reklama

Nie palcie jego płaszcza i butów

Marcin Kostaszuk: Kakofonia - o Poznaniu popkulturalnie
W. Wylegalski
Będąc dziennikarzem fajnie jest czasem nie strzykać jadem, a tak po ludzku i niemodnie się zachwycić.

Wychowałem się na punk-rocku (chociaż najpierw było Europe i Bon Jovi), więc na koncert duetu Krajewski-Piaseczny poszedłem raczej ze względu na żonę. No i po raz pierwszy zobaczyłem, jak w tym naszym kostycznym Poznaniu coś między ludźmi pęka, wychodząc zza barykady krzeseł i podchodzą pod scenę, by popatrzeć z bliska na faceta, który może dziś wygląda niemłodo, ale głos ma nadal czerwonogitarowy.

Dużo piasku w Bałtyku się przesypie, zanim Piasek mu dorówna. Ale razem wypadli pięknie, i było w tym coś strasznie pozytywnego, że młody i stary ogier nie rywalizują, ale współpracują na scenie. i tylko pozostał strach, wyrażony w tekście "Kiedy mnie już nie będzie" - wolałbym, żeby nikt nie palił butów i płaszcza Krajewskiego, bo przecież nikt jego miejsca zająć nie ma prawa.

Recenzji koncertu i wydanej właśnie płyty obu panów szukajcie niebawem na
www.gloswielkopolski.pl/kultura/recenzjewydarzen/

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotr ż

Nie chodzi o te kilka marnych euro ( ani o to,że nie będzie nam Niemiec ...itd),ale jako lokalni patrioci zaczekajmy na koncert Paula... przy Bułgarskiej i dajmy zarobić w solidnej, polskiej walucie naszym ! Pozdrawiam

K
Kosta

Popiół mi się z głowy właśnie sypie, remedium pilnie potrzebne, panie Piotrze... Racja, oczywiście. Co do wstępu do "Uciekaj moje serce" jestem jednak pewny swego - główny temat rzeczywiście grał gitarzysta, ale Krajewski trochę mu na początku zamieszał w dźwiękowym kotle.
A co do McCartneya - drogi Czytelniku, jutro, (2 grudnia) McCartney będzie w Berlinie - chyba bliżej Poznania się nie da. Trzeba tylko skombinować 163 euro - tyle sobie wunschują na stronie eventim.de...

P
Piotr Ż.

Wzruszyłem się jak stary siennik,nie tylko na opisanym przez młokosa KOSTĘ koncercie,ale i dlatego,że miał klasę przyznać się,że obok Grabaża i Kazika jest wstanie coś Go "ruszyć" a może i wzruszyć ? Pewnie tak, bo usłyszał nawet na tym koncercie(jak pisze) "Balladę wagonową" !.Panie Marcinie,to było( choć też o PKP) "Remedium" !I jeszcze jedno: nie zgadzam się ze stwierdzeniem:..."kilka prostych,zagranych troszkę NIESKŁADNIE na git.akustycznej gitarze..." Wstępu do piosenki "Uciekaj moje serce" nie grał, jak Pan sugeruje Krajewski ale (jak i wszystkie solówki) zupełnie przyzwoicie gitarzysta od Piaska i była to gitara... elektro- KLASYCZNA,czyli z nylonowymi strunami.Czasami się spieramy (bariera pokoleniowa) ale mam nadzieje,że jak wybierzemy sie na koncert Paula Mc Cartney'a,to znów "niemodnie się zachwycimy" ? :)

P
Piotr Żurowski

Aula UAM wypełniona po brzegi. Kilka minut po 20:00 gasną światła i w ciemnościach, acapella słyszymy czysty, lekko drżący głos Piaska- brawa…i dalej już płyną dźwięki z najnowszej płyty ex Mafiosa. Andrzej Piaseczny, troszkę spięty, czego nie ukrywa ,wszak jak mówi aula UAM ma rangę światową, a móc tu śpiewać, to duża nobilitacja.
W tle świetny zespół muzyczny, bez sztucznych ogni, baletów, żeńskich chórków. Profesjonalne rzemiosło, dobry melodyjny POP. No i selektywna aparatura, co w naszej auli nie często się zdarza, gdyż jakkolwiek dla symfoników ma wspaniałą akustykę, jednak nagłośnić ją nie jest rzeczą łatwą.
O 20:30 zaprasza na scenę tego, na którego- mam wrażenie patrząc na TRZYPOKOLENIOWY przekrój publiczności - wszyscy czekamy : SEWERYNA KRAJEWSKIEGO !!! twórcę wielu, a zwłaszcza ostatnich piosenek Piaska, jego Mistrza. W jakiej jest formie, jak wygląda ,czy legenda (rocznik 1947) wyjdzie po latach studyjnego azylu zwycięsko w konfrontacji z młodym artystą ? I wreszcie, kto kogo tu promuje ? Słyszymy pierwsze takty „Uciekaj moje serce”, ”Balladę dla Okruszka ” a „Annę Marię” śpiewa już cała sala. Krajewski jest w świetnej kondycji :głosowo, intonacyjnie i…dykcyjnie. Wielu młodych może z niego czerpać wzory estradowego kunsztu !!! Jest kompozytorskim MIDASEM. Do tego przepięknie i oszczędnie gra na gitarze elektro-klasycznej i te teksty Agnieszki Osieckiej ! Po trzech piosenkach solo i ogromnym aplauzie, Krajewski… nie schodzi ze sceny ! Jest już z nami i Piaskiem do końca wyważonego, przemyślanego i czasowo doskonale „skrojonego”koncertu. Obaj panowie śpiewają na przemian i razem, w tych samych skalach i tonacjach, jednak głos Krajewskiego brzmi jakby szlachetniej, dojrzalej. W sportowej ocenie moim skromnym zdaniem Krajewski-Piasek 3:1 . O 21:15 ukłony artystów i…”nieplanowane” bisy. Nie mam już wątpliwości, że to nie skądinąd sympatyczny Piasek zgromadził komplet widzów w listopadowy wieczór w Poznaniu. Po koncercie rozszedł się cały przywieziony do Poznania nakład wspólnej płyty live” Na przekór nowym czasom” promującej tę trasę.
Kolejkę chętnych do otrzymania autografów obu artystów oceniam na jakieś…dwie godziny.
Bez autografów ,o 22:00 włączyliśmy sobie z żoną płytę i otworzyliśmy dobre, stare wino…

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3