Nie taki ksiądz straszny...

    Nie taki ksiądz straszny...

    Leszek Waligóra

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Nie taki ksiądz straszny...
    W ubiegłym roku, według mojego sąsiada, na naszym osiedlu księdza z kolędą przyjęły dwie z ponad 30 rodzin. Przyjmowali ci, których dzieci szły do pierwszej komunii.
    Nie taki ksiądz straszny...
    CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST


    Żeby w papierach źle nie wyglądało. Wielu nie przyjmowało przez przypadek. Bo jeszcze nie wrócili z pracy. Znak czasów? Pewnie tak, choć znam wiele osób, które księży nie wpuszczają do domów ze względów ideologicznych. Nie, nie są ateistami, czy innymi wegetarianami...

    Jak mówią: nie chcą otrzymywać również w domu dawki indoktrynacji politycznej. Choć to krzywdzące dla księży. Nie wszyscy udzielają się politycznie, a z niektórymi to i warto porozmawiać. Kiedy kilka lat temu nawiedził mnie proboszcz mojej parafii, zaczął rozmowę od pytania dlaczego my, dziennikarze, tak atakujemy Kościół. Mam wrażenie, że po długiej rozmowie wychodził ode mnie z przekonaniem, że nie taki dziennikarz straszny, jak go księża malują. I niepotrzebna była owa mityczna koperta.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Według sąsiada czyli według nikogo

    grzesznik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Na moim osiedlu księdza przyjęło około 80% rodzin.
    Natomiast "wasze osiedle" to zapewne takie niskie bloki na Kuźniczej...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo