Nie zdają egzaminu

Marcin Idczak
Gdy w latach dziewięćdziesiątych wprowadzono strefy płatnego parkowania, myślano, że przyrządzi się w ten sposób dwie pieczenie przy jednym ogniu. Z jednej strony miały ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających do centrów miast. Z drugiej przynosić dodatkowe dochody do lokalnych budżetów.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST

Teraz już widać, że po 20 latach nie zdają one egzaminów. Kierowcy wolą zapłacić 3 złote za możliwość godzinnego parkowania (odgórnie dla całego kraju ustalone są maksymalne stawki), niż zostawiać auto na peryferiach i przesiadać się do tramwaju. Ci bardziej oszczędni zostawiają samochód w pobliżu śródmieścia i dalej idą pieszo. To też dobry sposób na strefę.

Dlatego władze miast szukają nowych rozwiązań. W Warszawie zaczęto zastanawiać się nad wprowadzeniem ograniczeń czasowych. Parkowanie na głównych ulicach tylko do dwóch godzin. W Poznaniu zamiast większej strefy mają być parkingi i bilet PKP lub ZTM na dojazd do centrum.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie