Nie żyje Zyta Gilowska. Była wicepremier i minister finansów...

    Nie żyje Zyta Gilowska. Była wicepremier i minister finansów zmarła w wieku 66 lat

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nie żyje Zyta Gilowska. Była wicepremier i minister finansów zmarła w wieku 66 lat

    ©Fot. Bartłomiej Ryży

    Nie żyje Zyta Gilowska, była wicepremier w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i jedna z założycielek Platformy Obywatelskiej. Miała 66 lat.
    Nie żyje Zyta Gilowska. Była wicepremier i minister finansów zmarła w wieku 66 lat

    ©Fot. Bartłomiej Ryży


    TVN24


    Informację o śmierci byłej wicepremier i minister finansów podał Polsat News. Zyta Gilowska od lat zmagała się z chorobą serca.

    SYLWETKA | ZYTA GILOWSKA: BYŁA "SIOSTRA" TUSKA, ŻELAZNA DAMA EKONOMII


    Zyta Gilowska urodziła się 7 lipca 1949 w Nowym Mieście Lubawskim. Była ministrem finansów i wicepremierem w rządach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego, a także posłanką na Sejm IV i VI kadencji. Od 2010 do 2013 zasiadała w Radzie Polityki Pieniężnej.

    CZYTAJ TEŻ | SYN ZYTY GILOWSKIEJ DORADZA WOJEWODZIE LUBELSKIEMU
    Zyta Gilowska była jedną z nielicznych kobiet w polityce, o której nigdy nie odważono się mówić "paprotka". Wielu za to zarzucało jej zbytnią emocjonalność. - Zyta szybciej zrobi, niż pomyśli, w jej działaniu trudno doszukać się racjonalnych przesłanek, bo też kieruje się impulsem, chwilą, emocjami właśnie - opowiadał w czasach, gdy nadal była w Platformie, jeden z polityków tej partii.

    Historię Zyta Gilowska ma niebanalną. Uczestniczyła w wydarzeniach marcowych. W marcu 1968 r. usunięto ją z uczelni, ponownie przyjęto na studia pod koniec czerwca. W wolnej Polsce zaangażowała się w politykę samorządową. Rok 2001 jest dla niej przełomowy, bo wtedy wstępuje do ówczesnego Komitetu Wyborców "Platforma Obywatelska". Obok trzech politycznych tenorów: Donalda Tuska, Macieja Płużyńskiego i Andrzeja Olechowskiego, pojawia się siostra - Zyta Gilowska.

    W tym samym roku startuje w wyborach parlamentarnych. Zostaje posłanką, a potem wiceszefową Komisji Finansów Publicznych. Doceniają ja też media. Zostaje wybrana na Kobietę Roku 2002 "Twojego Stylu". Ale kiedy jej polityczna kariera nabiera rozpędu, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej wycofuje się w 2005 r. się z partii i życia politycznego po tym, gdy zarzucono jej, że w swoim biurze poselskim w Lublinie zatrudniała synową, a synowi zlecała i płaciła za ekspertyzy prawne. Liderzy PO skierowali sprawę do sądu partyjnego. W wydanym w związku z decyzją o odejściu z partii oświadczeniu Gilowska podkreślała, że władze PO od początku wiedziały o pracy w jej biurze synowej, którą zatrudniła, zanim weszła ona do rodziny.

    Zyta Gilowska opuszczona przez swoich kolegów z Platformy Obywatelskiej zostaje na lodzie. Schronienie znajduje niedaleko, bo w PiS. W styczniu 2006 r. premier Kazimierz Marcinkiewicz powołał ją na stanowisko ministra finansów i wicepremiera. Ale i tu Gilowska nie może czuć się bezpiecznie.

    23 czerwca 2006 r. rzecznik interesu publicznego Włodzimierz Olszewski złożył w sądzie lustracyjnym wniosek o wszczęcie procesu lustracyjnego Gilowskiej. Olszewski powiedział, że "zebrany materiał wskazywał na możliwość złożenia przez panią Gilowską niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego". Tego samego dnia Marcinkiewicz ją zdymisjonował.

    6 września 2006 r. sąd lustracyjny stwierdził, że oświadczenie lustracyjne Zyty Gilowskiej o tym, że nie była agentem SB, jest zgodne z prawdą. Była minister finansów wróciła zaś na swoje stanowisko. Czuje się emocjonalnie związana z PiS albo tak bardzo wciąż przeżywa rozstanie z Platformą, że na konwencji w Oliwie wypowiada takie słowa: "Jestem dumna z tego, że mogę pracować w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Ponad 6-proc. wzrost gospodarczy jest zasługą rządu. Taki wzrost gospodarczy znaczy, że ludzie nam ufają, i słusznie, ponieważ nie zawiedliśmy ani obywateli, ani przedsiębiorców".

    Stwierdza też, że ze zdziwieniem przyjęła słowa Donalda Tuska, że "przyzwoici ludzie nie powinni pracować z Jarosławem Kaczyńskim". - Zdumiewające słowa. Pomyślałam sobie: "Co cię człowieku napadło?". Przyzwoitości, uczciwości i rzetelności tyle, ile jest w PiS, długo by szukać gdzie indziej. Oprócz tego przywódca jest waleczny, bojowy i nieustępliwy - mówiła Gilowska do zebranych działaczy tej partii.

    Nieustępliwa w recenzowaniu Donalda Tuska i Platformy po przegranych przez PiS wyborach zostaje sama. W pierwszym roku rządów PO udziela wywiadu, w którym mówi: - Rząd administruje. A w sprawie kryzysu zachowuje się jak Czerwony Kapturek - beztrosko bieży przez ciemny las - tłumaczyła w rozmowie z "Dziennikiem". Ten wywiad robiony na początku kryzysu gospodarczego odbił się głębokim echem, szczególnie w kręgach Platformy Obywatelskiej. Otwarta krytyka działania Ministerstwa Finansów w ustach szanowanej profesor mocno zabolała wierchuszkę partii Tuska.

    Ale to też czas, kiedy Zyta Gilowska, mimo reelekcji do Sejmu, z powodu choroby w 2008 r. rezygnuje z mandatu poselskiego.

    Tak tłumaczy swoją decyzję: - Zbyt późno zdecydowałam się na operację wrodzonej wady serca. Więc lekarze nie chcieli się jej podjąć ze względu na podwyższone ryzyko. I gdy wreszcie została przeprowadzona, pojawiły się powikłania. A konkretnie - nastąpiło uszkodzenie serca, mechaniczne, nieodwracalne, ważne dla życia. Nie naprawi się, podobnie jak nie może odrosnąć odcięta noga. Ratunek jest wyłącznie w technice, która dwukrotnie aplikowana operacyjnie dwukrotnie zawiodła do tego stopnia, że pojawiły się dalsze powikłania wywołane również mechanicznie. Istny horror - opowiadała Gilowska.

    Pytana w tym samym wywiadzie, czy utrzymuje kontakt z jakimiś politykami, czy do niej dzwonią, mówi, że rzadko. Mówi, że nie ma planów na przyszłość.

    Później w 2010 r. Zyta Gilowska zostaje członkiem Rady Polityki Pieniężnej. Ale zrzeka się po czasie tego stanowiska.

    Już wtedy mówiło się, że rezygnacja nastąpiła znów z przyczyn zdrowotnych. Do polityki nie wróciła, choć w 2014 roku media wskazywały ją jako jedną z możliwych kandydatek PiS w wyborach prezydenckich.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (13)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Najpierw miss wiosny, później miss 100-dniówki, teraz miss matury, za 2 miesiące miss lata

    All Fons (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Sporo tych castingów? Czy to nabór do pracy w kraju czy na eksport?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    spoczywaj w pokoju

    gdynianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    Spoczywaj w pokoju

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    z Pisma Świętego

    mieszkaniec Gdyni Cisowej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy koh. 1,4

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Księga koholeta

    mieszkaniec Gdyni Cisowej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy Koh 1,4

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    z gazety

    gdynianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Jak trudno żegnać na zawsze kogoś, kto jeszcze mógł być z nami...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pokój jej duszy

    Łukasz z Gdynii (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    POKÓJ JEJ DUSZY

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Modlitwa za zmarłych

    gdynianin 53 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Wieczny odpoczynek racz jej dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W sieci są wyrazy pamięci od premiera Jarosława Kaczyńskiego,

    i jego skróty: (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14

    (...) To osoba, która uczyniła bardzo wiele dla Polski w ciągu ostatnich 25 lat. Głównie w sferze samorządu, bardzo zaangażowana, kompetentna, przyczyniła się do jego rozwoju. Później działała już...rozwiń całość

    (...) To osoba, która uczyniła bardzo wiele dla Polski w ciągu ostatnich 25 lat. Głównie w sferze samorządu, bardzo zaangażowana, kompetentna, przyczyniła się do jego rozwoju. Później działała już w sferze gospodarki i ekonomii. Można powiedzieć, że czas jej rządów w polskiej gospodarce - gdy była wicepremierem - był czasem wyjątkowo dobrym. To był czas największych sukcesów polskiej gospodarki. (…) Ponieśliśmy wielką stratę - jako państwo, ale także jako nasze środowisko (...)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Świetna kobieta, świetny fachowiec ekonomii, świetna minister w I-szym rządzie PiS!

    Cześć Jej pamięci! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14

    Rodzinie i przyjaciołom wyrazy głębokiego współczucia i żalu!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie

    a światłośc wiekuista niechaj jej świeci (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

    bedzie nam brakowało cietego języka Pani Profesor i Jej fachowości.

    "Osobiście o tak wysokim deficycie finansów publicznych mówiłam w wywiadach od ponad roku. W odpowiedzi na te wyliczenia...rozwiń całość

    bedzie nam brakowało cietego języka Pani Profesor i Jej fachowości.

    "Osobiście o tak wysokim deficycie finansów publicznych mówiłam w wywiadach od ponad roku. W odpowiedzi na te wyliczenia spotkałam się z szyderstwami i zarzutami ignorancji" -

    Była minister finansów zarzuca Rostowskiemu wprowadzanie w błąd Polaków. I to wprowadzanie w błąd uporczywe, bo trwające już trzy lata. Gilowska wskazuje też na kolejną woltę rządu i szefa MF. "Przed wyborami było świetnie, kryzysu nie ma, panujemy nad wszystkim, zielona wyspa itd. Po wyborach buch - podatki rosną, dług publiczny eksplodował. Minister Rostowski po raz kolejny wprowadził opinię publiczną w błąd. I nigdy się z tego nie tłumaczy. Tylko raz, gdy zarzucono mu ukrywanie przed Polakami faktu, że kryzys dotarł do Polski, wyjaśnił, że nie chciał nas martwić. Poza tym kombinuje i rozdaje posłom cukierki" - mówi rozmówczyni gazety.

    Rząd ma obowiązek z wyprzedzeniem informować obywateli, dyskutować z nimi - a przede wszystkim nie okłamywać ich w tak podstawowej kwestii, jak stan finansów publicznych.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo