(Nie)bezpieczne wakacje. Na co może liczyć turysta? [SPRAWDŹ]

Beata Kapusta, Monika Kaczyńska
W ubiegłych latach urzędy marszałkowskie jeszcze ściągały z wakacji klientów upadłych biur. Na zdjęciu: turyści upadłego biura Aquarius wracający z Rodos
W ubiegłych latach urzędy marszałkowskie jeszcze ściągały z wakacji klientów upadłych biur. Na zdjęciu: turyści upadłego biura Aquarius wracający z Rodos Mikołaj Suchan
W ramach ubezpieczenia w NFZ możemy liczyć tylko na podstawową pomoc za granicą Gdy biuro podróży zbankrutuje, z powrotem do kraju jego klientów może być spory problem

Już w sobotę oficjalnie rozpoczynają się wakacje. Aby uniknąć kłopotów, warto zawczasu zadbać o swoje bezpieczeństwo - i tu może pojawić się kilka niespodzianek.

W tym roku decydując się na wakacje z biurem podróży, trzeba mieć świadomość, że w razie jego upadłości powrót do kraju może okazać się niezwykle trudny.

- Zarówno stanowisko Ministerstwa Sportu i Turystyki, jak i orzecznictwo sądów jest jasne - rolą marszałka nie jest sprowadzanie turystów upadłych biur do kraju - mówi Tomasz Wiktor, dyrektor Departamentu Sportu i Turystyki UMWW. - My mamy za zadanie jedynie uruchomić polisę i przekazać pieniądze organizatorowi wypoczynku.

To właśnie biuro powinno zorganizować powrót swoich klientów do domu.
O ile taki scenariusz może się sprawdzić, gdy biuro, mimo że jest niewypłacalne, działa, o tyle nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co się stanie, gdy organizator wypoczynku po poinformowaniu o niewypłacalności po prostu zniknie.

Jedną z możliwości jest przekazanie pieniędzy z polisy konsulowi, który rozdzieli ją między turystów, a ci dalej będą musieli radzić sobie sami.
- Dla nas taka wersja jest absolutnie nie do przyjęcia i nie chcielibyśmy, żeby tak wyglądała ta procedura - stwierdził marszałek Marek Woźniak.

Jak jednak będzie ona wyglądała - wciąż nie wiadomo.
- Pytamy o to ministerstwo od dawna - mówi Tomasz Wiktor. - Ostatnio zadaliśmy te pytania na piśmie. Wciąż nie mamy na nie odpowiedzi.
Co to oznacza dla turystów? W praktyce to, że z całą pewnością mogą liczyć... na siebie.
- Jedyne, co jest pocieszające w tej całej sytuacji to fakt, że w tym roku wszyscy organizatorzy wypoczynku mają już wyższe gwarancje ubezpieczeniowe - dodaje Wiktor.
Warto wyjeżdżając na zorganizowaną wycieczkę, mieć w odwodzie sumę, która wystarczy na powrót do domu.

Angina czy skręcona kostka także może zepsuć urlop. Osoby, które są ubezpieczone w NFZ w Polsce, wyjeżdżając do jednego z państw Unii Europejskiej, a także Szwajcarii, Norwegii, Islandii i Lichtensteinu w ramach ubezpieczenia w razie potrzeby mogą skorzystać tam z pomocy medycznej.
- Pomoc udzielana w ramach ubezpieczenia ma zapewnić im możliwość pozostania poza krajem tak długo, jak planowały, bez konieczności szybszego powrotu. O tym, czy jest niezbędna, decyduje lekarz - podkreśla Małgorzata Lipko z Wielkopolskiego NFZ.
U lekarza trzeba przedstawić Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Wydaje ją oddział lub delegatura NFZ. Wniosek można złożyć osobiście - wtedy karta zostanie wydana od ręki. Jeśli złożymy wniosek ze pośrednictwem upoważnionej osoby, korespondencyjnie lub e-mailem, na wydanie EKUZ poczekamy około 2 tygodni.

Trzeba jednak pamiętać, że systemy ubezpieczeniowe wielu krajów przewidują częściową odpłatność za refundowaną co do zasady pomoc lekarską. Te koszty trzeba pokryć z własnej kieszeni. Co istotne - pomocy w oparciu o EKUZ udzielają lekarze, którzy pracują w ramach publicznej służby zdrowia. W wielu miejscowościach wypoczynkowych lekarze przyjmują pacjentów wyłącznie prywatnie. Kosztów udzielonej przez nich pomocy NFZ nie zrefunduje.

Gdy samolot się spóźni
Jeśli lot jest opóźniony minimum o dwie godziny w przypadku rejsów o długości do 1,5 tys. km i minimum trzy godziny w przypadku dłuższych rejsów, pasażer ma prawo do bezpłatnych napojów i posiłku oraz dwóch rozmów telefonicznych bądź wysłania dwóch wiadomości e-mail.

Gdy opóźnienie wynosi co najmniej 5 godzin, pasażerowie mają prawo do zwrotu kosztów biletów lub lotu powrotnego do pierwszego miejsca odlotu.
Jeśli opóźnienie wymaga spędzenia jednej lub więcej nocy w hotelu, linie lotnicze są zobowiązane go zapewnić, podobnie jak posiłki przez czas oczekiwania na lot oraz transport z lotniska do hotelu i z powrotem.

Niezależnie od świadczeń linii lotniczych w czasie oczekiwania na opóźniony lot, jeśli przylot do miejsca docelowego nastąpił co najmniej 3 godziny po czasie, pasażer ma prawo do odszkodowania w wysokości od 250 do 600 euro w zależności od długości lotu. Przysługuje ono zawsze, gdy przewoźnik nie może udowodnić, że było to spowodowane okolicznościami, których nie mógł uniknąć (np. wybuch wulkanu).

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie