Nieleczeni pedofile atakują

Agnieszka Smogulecka, Małgorzata Linettej
67-letni mężczyzna spod Poznania trafił do aresztu. Jest podejrzany o zgwałcenie dziecka.
67-letni mężczyzna spod Poznania trafił do aresztu. Jest podejrzany o zgwałcenie dziecka.
Kilka przypadków ataków pedofilów w Wielkopolsce w ciągu tygodnia. Jeden sprawca ujęty, dwóch ciągle poszukiwanych. Czy chemiczna kastracja to fikcja?

Czytaj także:
Pedofil złapany pod Poznaniem. Napastował dziewczynki
Wolsztyn: Skazany pedofil znów zaatakował dziecko
Gwałt na jedenastolatce

Wczorajsze doniesienia z Zielonej Góry porażają. 36-letni wychowawca, pracownik poradni psychologicznej i terapeuta wykorzystywał seksualnie chłopców. Zdaniem śledczych, wiele razy nocował w hotelach z wychowankami i molestował ich. Przyłapano go z 12-latkiem. Niedawno, podobnie bulwersujące wieści dochodzą z Poznania. Przerażające, że niektórzy pedofile po odbyciu kary wracają do swoich środowisk. Tam, gdzie często są też ich ofiary.

W ubiegłym tygodniu Poznań obiegła informacja o zboczeńcu, który dostał się do podstawówki na poznańskiej Wildzie i molestował 7-letnią uczennicę. Zbiegło się to w czasie z opublikowaniem portretu pamięciowego mężczyzny, który w grudniu napastował nieletnią w podpoznańskim Suchym Lesie.

Do tego, w innej gminie pod Poznaniem zgwałcono dziecko. Mężczyzna zaproponował dziewczynkom w wieku 13 i 15 lat zarobienie pieniędzy przy przebieraniu jabłek. Nastolatki wsiadły do auta. Jedna została w sadzie, drugą mężczyzna wywiózł w ustronne miejsce i zgwałcił. Policja ujęła podejrzanego. 67-latek nie przyznał się do winy. Jest w areszcie. Prawdopodobnie nie miał nic wspólnego z atakami w Suchym Lesie i na Wildzie. Podobnie przypadki miały miejsce w Chodzieży, Wągrowcu, Lesznie, Wolsztynie (tam pedofil zaatakował czekając na... odsiadkę za podobny czyn).

- Nie miałam pojęcia, że tylu zboczeńców grasuje w mieście i okolicy! - denerwuje się Małgorzata Brzezińska, mama 10-letniej Darii. - Po tych informacjach poważnie się zaniepokoiłam. Porozmawiałam z córką, przypomniałam jej, żeby nie rozmawiała z obcymi, nie wsiadała z nimi do auta, nie brała słodyczy, zabawek itp. Wyjaśniłam, że nikt nie powinien jej dotykać w pewne miejsca. Powiedziałam, że niektórzy próbują robić coś takiego, ale to jest złe, dlatego zawsze trzeba mówić o takich rzeczach zaufanej osobie: mamie, tacie, nauczycielce.

- Pani w szkole też nam o tym mówiła - dodaje mała Daria.

Informacje o pedofilach są poruszające. Policja jednak uspokaja: nie ma gwałtownego wzrostu liczby tego rodzaju przestępstw. W 2010 r. zanotowano 1793 przestępstwa obcowania z nieletnim poniżej 15 lat lub molestowania. Rok wcześniej takich przestępstw było 1906.
- W większości przypadków, mówi się nawet o 80 proc., ofiary znają sprawców - mówi Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - To członkowie rodzin albo osoby z bliskiego otoczenia - dodaje, że przypadków takich, jak ostatnio, gdy napastnicy byli dla pokrzywdzonych całkowicie obcy, nie ma wiele.

Kilka lat temu, w KGP opracowano "portret statystycznego pedofila". To mężczyzna, często w sile wieku, zazwyczaj bezrobotny, student lub uczeń, nierzadko już wcześniej podejrzewany o podobne przestępstwa. W Polsce próbowano prowadzić społeczne akcje ostrzegania przed zidentyfikowanymi pedofilami, publikując ich wizerunki, dzięki czemu sąsiedzi mieli wiedzieć z kim mają do czynienia. Jednak nie jest to zgodne z prawem. Takimi danymi może dysponować policja, ale i ona nie może publicznie ujawniać wizerunków, a w rzeczywistości były skazaniec jest sprawdzany dopiero, kiedy w okolicy dojdzie do podobnego zdarzenia.

W czerwcu 2010 r. weszły w życie przepisy o obowiązkowej farmakologicznej terapii pedofilów. Na tzw. chemiczną kastrację skazanego ma wysyłać sąd pół roku przed terminem zakończenia kary więzienia. Tylko do początku 2011 roku na taką karę skazano w Polsce 18 pedofilów. Niedawno jednak pisaliśmy, że ośrodki, które miały "kastrację" przeprowadzać czekają bezczynnie. Nie tylko dlatego, że pedofil musi doczekać końca kary więzienia. Jeden z pierwszych pedofilów, który miał być poddany takiej "kuracji" wciąż się odwołuje od wyroku.

Ale to nie wszystko. 2 lata temu pojawiły się informacje, że powstanie w Polsce 5 ośrodków leczenia pedofilów, w tym w Kościanie. Na razie jednak działają 3: w Choroszczy, Starogardzie Gdańskim i Kłodz-ku. Na kościański zabrakło pieniędzy, choć i tak nie miał być przeznaczony wyłącznie na tego rodzaju terapię. - Chcieliśmy otworzyć poradnię seksuologiczną - mówi dr Marian Zalejski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego w Kościanie. - NFZ zaproponował zbyt niską kwotę kontraktu, by specjaliści seksuolodzy, z którymi wstępnie rozmawialiśmy, podjęli się współpracy.

Jak uchronić dziecko przed pedofilem? Czytaj w piątkowym, papierowym wydaniu Głosu Wielkopolskiego.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind
dotyczyło to mężczyzny który uprawiał cudzołóstwo. Wiadomość zaś pochodzi z :Kronika Thietmara. Kraków 2005. Tamże również o karach za podobne przewinienie niewiast lecz ich tu nie omówię ze względu na ich brutalność. Pozdrawiam.
123
W średniowieczu była dobra kara dla pedofili, przybijali takiego delikwenta za jajka do mostu i dawali nóż, jeśli chciał się uwolnić zawsze mógł sobie odciąć...
Żadna tam chemiczna kastracja po co tracić pieniądze?
W
Widukind
może mieć kłopot a i jego pedofilskie wypowiedzi są powszechnie znane. Prawda towarzyszu profesorze historii ?
Dodaj ogłoszenie