NIK: Samorządy nie radzą sobie z komunikacją

Krzysztof M. Kaźmierczak
Co dziesiąty z dopuszczonych do ruchu autobusów gminnych jest w fatalnym stanie technicznym
Co dziesiąty z dopuszczonych do ruchu autobusów gminnych jest w fatalnym stanie technicznym Fot. Sławomir Seidler
Co dziesiąty z dopuszczonych do ruchu autobusów gminnych jest w fatalnym stanie technicznym zagrażającym bezpieczeństwu pasażerów. Większość samorządów nie radzi sobie z organizowaniem regionalnych przejazdów autobusowych. Zajmując się nią pracownicy są nieprzygotowani merytorycznie lub przeciążeni - uważa Najwyższa Izba Kontroli, która przyjrzała się 21 starostwom powiatowym i 7 urzędom marszałkowskim.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
NIK: Samoloty F-16 w Krzesinach to błąd!
NIK: Źle jest na fermach zwierząt w Wielkopolsce
NIK: Niektóre gminne budynki w Wielkopolsce stanowią zagrożenie
NIK: wieżowce mogą być groźne

Kontrola dotyczyła lat 2009-2010 (do pierwszego kwartału). Wyniki pracy kontrolerów są pesymistyczne, a część z nich wręcz alarmująca. Inspekcja Transportu Drogowego, która współpracowała z NIK natknęła się na autobusy, które były w tak złym stanie technicznym, że zatrzymano ich dowody rejestracyjne. Stwierdzono też przypadki wykonywania przewozów pojazdami, które nie były przeznaczone do ruchu pasażerskiego.

NIK stwierdziła, że samorządy często nie zwracają uwagi u przewoźników na brak podstawowych dokumentów. Przykładowo w Starostwie Powiatu Gnieźnieńskiego 6 przewoźników wykonywało przewozy po upływie ważności zezwoleń,

Nawet po otrzymaniu od organów kontroli ruchu drogowego informacji o poważnym naruszeniu warunków licencji, gminy z reguły nie cofają przewoźnikom uprawnień. Inspektorzy wykryli też, że zdarza się, że zatwierdzone przez gminy rozkłady jazdy wymagają jazdy z niedozwoloną prędkością. W Starostwie Powiatu Ostrowskiego wykryto, że w przypadku dwóch kursów autobusy musiałyby jeździć z prędkością 100 km/h.

We wszystkich prześwietlonych samorządach wykryto nieprawidłowości związane z analizą sytuacji rynkowej, dotyczącej przewozu osób. Skutkuje to problemami dla pasażerów (autobusy jeżdżą przepełnione).

NIK uważa, że niekorzystna sytuacja jest skutkiem braku kompetencji lub przeciążenia pracowników. O tym mają świadczyć stwierdzone przez kontrolerów przypadki, że na jednego urzędnika przypadało do skontrolowania aż kilkaset jednostek zajmujących się transportem.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind
Albowiem ,jak powszechnie wiadomo, państwo w ogóle nie radzi sobie z jakimkolwiek transportem a okradane przez stolicę samorządy mają dać sobie radę. POruta i tyle.
Dodaj ogłoszenie