Notariusz C. od "afery gruntowej" oskarżony w kolejnej sprawie pożyczkowej

Łukasz Cieśla
Notariusz C. od "afery gruntowej" oskarżony w kolejnej sprawie pożyczkowej
Notariusz C. od "afery gruntowej" oskarżony w kolejnej sprawie pożyczkowej archiwum polskapresse
"Afera gruntowa", polegająca na wyłudzeniu nieruchomości od kilkudziesięciu osób, nie jest jedyną, w którą zamieszany jest poznański notariusz C. W Sądzie Okręgowym w Poznaniu toczy się właśnie jego proces w innej sprawie, w której jest oskarżany o pomoc kolejnej grupie oszustów wyłudzającej nieruchomości.

W “aferze gruntowej" jest podejrzanym, bo śledztwo wciąż trwa. Natomiast jego druga sprawa karna zakończyła się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Prawnik ma trzy zarzuty i odpowiada za pomoc w oszustwach Tomaszowi L. i Bartoszowi W.

Odbyło się już kilka rozpraw, a głównym oskarżonym mającym najwięcej zarzutów jest Tomasz L. Ten niespełna czterdziestoletni mężczyzna w przeszłości był karany za przemyt alkoholu, potem handlował butami na poznańskich Ratajach, a w ostatnich latach zajął się udzielaniem pożyczek. Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto oskarżyła go oszukanie siedmiu klientów.

Pokrzywdzonym jest m.in. Tadeusz Sz., posiadający niewielkie mieszkanie na jednym z poznańskich osiedli. Chciał spłacić w spółdzielni 7 tys. zł zadłużenia, żeby nabyć lokal na własność. Z ogłoszenia trafił do Tomasza L. Ten wyłożył pieniądze na oddłużenie, ale kazał podpisać klientowi umowę.

Akt notarialny podpisano w kancelarii rejenta C. Zgodnie z dokumentem, mieszkanie zostało sprzedane za 110 tys. zł, a klient rzekomo dostał już 90 tys. zł. Kupcem został znajomy Tomasza L., czyli Bartosz W., karany w przeszłości za kradzieże z włamaniem oraz rozbój.

Jak zeznał klient, oskarżeni L. i W. zapewniali go, że sprzedaż “to tylko fikcja", a tak naprawdę obowiązują ich ustne ustalenia.
Jednak po jakimś czasie Tadeusz Sz. został wyrzucony z mieszkania. - Ci dwaj panowie powiedzieli, że to, co robią to lichwa i w podobny sposób przejęli kilka innych mieszkań - napisał Tadeusz Sz. w zawiadomieniu do prokuratury.

Śledczy dotarli do kolejnych klientów Tomasza L. Zeznali, że także zostali oszukani. Pod pozorem niewielkich pożyczek miał przejąć ich mieszkania. Mówili także, że przechwalał się, że zadłużeni u niego są komornicy, sędziowie, profesorowie i jeden notariusz. Ile w tym prawdy?

Wiadomo, że wśród pokrzywdzonych są m.in. osoby pracujące obecnie lub w przeszłości na stanowiskach związanych z księgowością i ekonomią. Jedna z takich osób, zanim trafiła do Tomasza L., miała długi wynoszące 133 tys. zł. Przede wszystkim były to niespłacone karty kredytowe. Śledczy uznali, że Tomasz L. wykorzystał przymusowe położenie tej klientki.

- Gdy po podpisaniu dokumentów z Tomaszem L. zrozumiałam, że straciłam mieszkaniem, chciałam rzucić się z okna wieżowca, w którym mieszkam - płakała w sądzie kobieta.

Tomasz L. nie przyznaje się do winy. Adw. Sebastian Winiecki, jeden z jego obrońców, nie chciał komentować sprawy zasłaniając się tajemnicą zawodową.

Z kolei mecenas Wojciech Wiza, który broni notariusza C., uważa, że jego klient został oskarżony niesłusznie.

- On pełnił rolę notariusza. Nic więcej. W żaden sposób nie współpracował z oskarżonymi. Świadczą o tym również zeznania pokrzywdzonych złożone na ostatniej rozprawie - przekonuje adwokat Wojciech Wiza.

Prokuratura uważa z kolei, że notariusz C., widząc, jak zachowują się klienci, powinien zareagować. Klienci Tomasza L. mówili bowiem w kancelarii, że inne były ustalenia ustne, a niektórzy przerywali czynności notarialne. Wszyscy jednak w końcu podpisywali papiery, bo u notariusza mieli być okłamywani przez pożyczkodawców, że dokumenty “to tylko fikcja", a prawdziwe są wcześniejsze ustalenia ustne.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
justus

Nagonka na tworzący się w Polsce rynek pozabankowy. Bo przecież klienci tychże lichwiarzy to rzetelni płatnicy.... z komornikami. A że pożyczki były małe w stosunku do wartości zabezpieczenia, to lepiej dla dłuzników - mniej muszą oddać, aby odzyskać majątek. Gdzie tu nieuczciwość? To zwykłe złodziejstwo - nie płącić swoich dugów, kredytów, czynszu - bom biedny... ale pożyczkę u lichwiarza wezmę a później go jeszcze oskarżę.... jestem zdania, że za długi powinno się uciać łapy jak za złodziejstwo w krajach arabskich. Bo to zwykła kradzież.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3