Nowe schronisko w Poznaniu: Miejsce dla psów, kotów i... węży

Błażej Dąbkowski
Nowe schronisko w Poznaniu: Miejsce dla psów, kotów i... węży
Nowe schronisko w Poznaniu: Miejsce dla psów, kotów i... węży wizualizacja
Budowa nowego schroniska dla zwierząt w Poznaniu ruszy w przyszłym roku. Po wakacjach miasto chce ogłosić przetarg i wyłonić firmę, która je stworzy.

Na wrzesień urząd miasta planuje ogłoszenie przetargu mającego wyłonić firmę mającą zbudować nowe schronisko dla zwierząt w Poznaniu. Powstanie obiektu przy ul. Kobylepole, który zastąpi dotychczasową placówkę zajmującą się bezdomnymi czworonogami znajdującą się przy ul. Bukowskiej ma kosztować ok. 30 mln zł. - Zakładamy, że od momentu podpisania umowy z wykonawcą do ukończenia inwestycji upłynie rok - mówi Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta Poznania.

Schronisko powinno więc zacząć funkcjonować w 2019 r., pod warunkiem, że nie będzie odwołań od wydanej decyzji środowiskowej. - Schronisko w pierwszym etapie zrobimy w wersji podstawowej na 3 ha - zaznacza prezydent Lewandowski.

Na tym terenie mają stanąć m.in. ogrzewane wewnętrzne boksy z wybiegami, kociarnia z wydzielonymi pomieszczeniami dla poszczególnych zwierząt zapewniającą ich dobrostan, szpital dla czworonogów. Łącznie schronienie znajdzie tam ok. 600 psów i kotów. Jak tłumaczy T. Lewandowski mniejszy fragment działki, zajmujący ok. 2 ha będzie przeznaczony dla organizacji pozarządowych, czy firm, które przy ul. Kobylepole chciałby prowadzić hotel dla zwierząt, szkolenia behawioralne, gabinet weterynaryjny, czy też sklep zoologiczny.

Nowością będzie stworzenie przy schronisku dla psów i kotów egzotarium, czyli miejsca, gdzie będą trafiać porzucone przez właścicieli lub rekwirowane przez celników takie zwierzęta jak jaszczurki, węże, żółwie, pająki, czy skorpiony. - Podobnych miejsc brakuje w naszym kraju, dlatego postanowiliśmy się do niego przymierzyć. Coraz więcej osób hoduje egzotyczne zwierzęta - komentuje zastępca Jacka Jaśkowiaka.

Zobacz też: Dzień z życia słoniarni

Choć miasto cały czas prowadzi dialog z ewentualnym nabywcą terenu, na którym dziś znajduje się schronisko, nie jest wykluczone, iż jeśli do zakończenia inwestycji przy ul. Kobylepole nie dojdzie do porozumienia, przynajmniej przez jakiś czas funkcjonować tam będzie kociarnia. - Zależy nam jednak, by działkę w miarę szybko i korzystnie sprzedać - mówi T. Lewandowski.

Jeszcze dwa lata temu przeciwko powstaniu schroniska w nowej lokalizacji protestowała Rada Osiedla Antoninek-Zieliniec-Kobylepole, ostatecznie radni po rozmowach z władzami miasta, dali się przekonać do tego pomysłu.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna
a kiedy szanowne władze mojego kochanego miasta pomyślą o cmentarzu dla zwierzaków??? w wielkim POznaniu brak miejsca ostatniego spoczynku naszych milusińskich...wstyd!!!!!!
p
poznańczyk
Zobaczymy czy budowa faktycznie ruszy, bo obietnice to jeszcze trochę za mało. A co z pozostałymi naprawdę potrzebnymi inwestycjami. Jesteśmy coraz większym "zadupiem" w porównaniu do inwestycji w Gdańsku, Krakowie, Łodzi czy Wrocławiu. Z pewnością nowe schronisko jest potrzebne, ale nie za 30 mln PLN.
m
mieszkaniec Naramowic
Budowa tramwaju na Naramowice rusza w przyszłym roku. Ludzie ostatnimi czasy ciągle piszą o tramwaju na Naramowice bo exprezydent Grobelny gadał o nim 16 lat i nawet projekt nie powstał. Warto śledzić na bieżąco co się w mieście dzieje zanim się coś napisze nie będąc zorientowanym.
p
poznańczyk
Drogie, bardzo drogie władze Poznania chyba Was całkiem pogięło. 30 mln PLN chcecie wydać na kotki, pieski, węże, jaszczurki i skorpiony. Zwłaszcza skorpiony, jako rzadki gatunek w Wielkopolsce, wymagają szczególnego wsparcia. I to w sytuacji, gdy brakuje pieniędzy na szereg ważnych inwestycji np. w celu odkorkowania kluczowych węzłów komunikacyjnych (np. budowy tramwaju na Naramowice), remonty chodników, jezdni (np. Sczanieckiej na odcinku od Głogowskiej do Kasprzaka, czy Strzeszynskiej, na których codziennie rozwalam zawieszenie mojego samochodu). A może spróbować za te pieniądze uporządkować teren dawnego stadionu Szyca? Zaplanujcie jeszcze ścieżkę rowerową do nowego schroniska za kolejnych 30 mln i będziemy mieli pełnię szczęścia.
31 węzłowy Burke
Ty myślisz! Ło kurde balans!31
G
Gosc
Ta gigantyczna kwota 30 mln ustalona z wiadomym już wykonawca, który ,,wygra" przetarg, koleś lub ktoś z rodziny szacownych rządzących miastem.
M
Mieszkanka
Zapominacie o kontroli urodzeń, może prowadzić darmowe akcje sterylizujące zwierzęta? Może koszt byłby znacznie mniejszy i bezdomnych zwierząt mniej.
Z
ZŁY LOKATOR
A jednak się pomyliłem. Wziąłem 30mln podzieliłem przez 600 zwierzątek i wyszło mi 50.000zł na sztukę. Grubo. Trzeba będzie jednak do jednej budy dać pieska, kotka i węża. Będzie taniej. A tak naprawdę za to 30mln można pod klucz wyremontować 600 pustostanów dla 600 rodzin. Tylko trzeba mieć mózg zamiast sieczki trocin Panie Lewandowski.
G
Gość
A basen i jacuzzi dla piesków jest? Tomek Lewandowski: pamiętaj i w każdej budzie ... trzy pieski . Niczym lokatorzy w ZKZLu
d
duch azora
jak mówi raport NIK co trzecia złotówka podatnika jest wydawana z rażącą niegospodarnością czy wręcz defraudowane----to nikt tak łatwo nie odpuści tej kasy.
k
konrad
Takie schronisko to studnia bez dna.
Zwierzęta powinny być czipowane i kosztami obarczany właściciel nie podatnik.
Jesteśmy tak bogatym społeczeństwem żeby czynić zciepę na koszarowanie zwierząt które stanowiły czyjąś chwilową fanaberie.?
Dodaj ogłoszenie