Nowe znaczenia starych rzeczy. Co widać w muzeach

Monika KaczyńskaZaktualizowano 
Przedszkolaki i uczniowie szkół podstawowych zapoznają się z tradycjami wielkanocnymi wśród wypchanych zwierząt, z wyeksponowaną tu i ówdzie bronią. To, że ktoś wpadł na pomysł zorganizowania takiej wycieczki, jak i to, że rodzice przeciwko temu zaprotestowali pokazuje jak w soczewce zmianę obyczajów.

Przeczytaj komentowany artykuł: Wielkanoc w Muzeum Przyrodniczo-Łowieckiego w Uzarzewie jest nieodpowiednia dla dzieci? Rodzice napisali list otwarty

Warto zastanowić się co tak naprawdę zaszło i o co chodzi w wyrażonej rodzicielskim listem różnicy zdań.

Kilkadziesiąt lat temu zabijanie zwierząt - czy to w rzeźni, czy to w czasie polowania, czy wreszcie na futra, tylko wyjątkowo bywało kwestionowane. Myślistwo, stanowiące bez wątpienia część historycznego dziedzictwa, było uważane za równie zwyczajny element funkcjonowania, jak, powiedzmy, szycie ubrań. Świadczy o tym choćby sama nazwa: Muzeum Przyrodniczo-Łowieckie.

Ale świat się zmienił. Liczba tych, dla których jedzenie mięsa jest zagadnieniem etycznym, rośnie. Spada za to liczba dzieci, które z własnego doświadczenia wiedzą, jak wygląda gospodarka żywnościowa, ze szczególnym uwzględnieniem schabowego, czy kurczaka. Czują się za to związane, a to z królem Lwem, a to z lemurem Julianem, a to z pingwinami, kotkiem, kurką i innymi bohaterami bajek. Wiele z nich odwiedza żywe zwierzęta w zoo, niektóre zaprzyjaźniają się z mieszkańcami tzw. dziecięcego zoo. Dla nich wizyta w miejscu pełnym wypchanych zwierząt jest czymś zupełnie innym niż dla dziecka, które z bliska oglądało funkcjonowanie tradycyjnego gospodarstwa, w którym zarżnięcie kury było czynnością prawie równie naturalną jak wyrwanie, powiedzmy, marchewek.

To jasne, że dziecko prędzej, czy później będzie musiało skonfrontować się z pochodzeniem kotletów, istnieniem myśliwych, śmiercią jako taką i jeszcze wieloma innymi, często bolesnymi, sprawami świata. Ale nie można odmówić rodzicom prawa do wybrania momentu i formy dostarczenia tej wiedzy. Fakt, że rodzice chcą to prawo egzekwować dowodzi tylko (lub aż) zmiany, która zaszła i w stosunku do polowań, i w stosunku do instytucji oświatowych. Czas zauważyć.

polecane: FLESZ: Polska żywność nie jest EKO, a wszystko przez węgiel

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3