Nowi posłowie w czwartek zasiądą w sejmowych ławach [ZDJĘCIA]

Paulina Jęczmionka
Po wyborach do Parlamentu Europejskiego Wielkopolska ma trzech nowych reprezentantów w Sejmie. archiwum polskapresse
Po wyborach do Parlamentu Europejskiego Wielkopolska ma trzech nowych reprezentantów w Sejmie.

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego 16 dotychczasowych posłów przeniesie się z Wiejskiej do Brukseli i Strasburga. W czwartek po raz pierwszy w Sejmie zasiądą ich następcy (ci, którzy w wyborach parlamentarnych w 2011 r. byli na danej liście "pierwszymi przegranymi"). To osiem osób z PiS, siedem z PO i jedna z SLD. Wielkopolska będzie miała trzech nowych posłów.

Zobacz też: Pełne wyniki wyborów do PE: W Wielkopolsce zwyciężyła PO. Ile głosów zdobyli kandydaci? [LICZBY]

Stanisław Chmielewski i Michał Stuligrosz z PO, Marek Niedbała z SLD - to oni przez najbliższe półtora roku będę reprezentować nasz region. W przeciwieństwie do pierwszej dwójki, Niedbała będzie w Sejmie nowicjuszem. Do tej pory pracował bowiem jako radny w sejmiku województwa. Kierował tam klubem Sojuszu. Jest też wiceszefem wielkopolskich struktur partii i znanym w regionie przedsiębiorcą. W Sejmie zastąpi poznańską posłankę Krystynę Łybacką, która weszła do europarlamentu. Czym dotychczasowy radny zajmie się na Wiejskiej?

- W trakcie kadencji większość sejmowych komisji ma już pełną obsadę, dlatego raczej nie wejdę do komisji polityki społecznej i rodziny, o której myślałem - mówi Marek Niedbała. - Chciałbym jednak zajmować się ochroną zdrowia oraz gospodarką. Priorytetową sprawą, tak jak i w samorządzie, nadal jest dla mnie budowa nowego szpitala dziecięcego w Poznaniu. Teraz będę o nią zabiegał z Sejmu.

Niedbała już teraz deklaruje, że w przyszłym roku będzie chciał ponownie wystartować w wyborach. Taki zamiar ma również Michał Stuligrosz z Poznania, który zastąpi Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz z PO. On w Sejmie zasiądzie w sumie po raz czwarty. A to oznacza, że od dziś będzie na bezpłatnym urlopie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, którego wicedyrektorem został, kiedy w 2011 r. nie zdobył mandatu.

- Chcę w Sejmie zająć się tym, co było mi zawodowo bliskie - bezrobociem, problemami osób niepełnosprawnych, wykluczonych - mówi Michał Stuligrosz. - Będę dbał o to, by ogromne pieniądze, które idą na te cele, były racjonalnie gospodarowane. Mam też doświadczenie w komisji ds. Unii Europejskiej. Chciałbym znaleźć się w niej ponownie.

Stuligrosz w poprzedniej kadencji był także delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Póki co, nie ma tu jednak wolnego miejsca.

Po 2,5 roku nieobecności do Sejmu powraca też Stanisław Chmielewski. Polityk PO ze Złotowa zasiądzie na miejscu Adama Szejnfelda. Zasiądzie, ale jeszcze nie dzisiaj, a 24 czerwca.

– Jako podsekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości muszę podsumować tam pracę – tłumaczy. – Chciałbym zostać w ministerstwie, ale nie mogę łączyć mandatu z funkcją podsekretarza. Przed ślubowaniem muszę więc ustalić, czy mogę pełnić inną rolę. Obojętnie jednak jaka będzie decyzja, wrócę do Sejmu.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie