18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

O aktywnych kobietach z pasją i ich związkach

Paulina Jęczmionka
Udostępnij:
Nie boją się wyzwań i męskiej konkurencji. Realizują swoje cele, gonią za marzeniami. Ale w życiowym biegu spełniają się też jako partnerki, żony, matki. O aktywnych kobietach z pasją i ich relacjach z mężczyznami pisze Paulina Jęczmionka.

Polityka, biznes, reklama, wolontariat, sztuka, edukacja - każda z nich ma inną pasję. Pasję, którą realizuje na co dzień i która równocześnie jest pracą. Pasję, którą zaraża się cała rodzina.

Odnoszą sukcesy, są aktywne, żyją w biegu. Ale jednocześnie, przez 24 godziny na dobę, są matkami, żonami, partnerkami. To Wielkopolanki, które codzienną pracą udowadniają, że kobieta potrafi.

CZYTAJ TEŻ:

KOBIETOM WCIĄŻ TRUDNO W POLITYCE
IM WYŻEJ W HIERARCHII FIRMY, TYM MNIEJ KOBIET
DEBATA "GŁOSU": PARYTETY, ABORCJA
Marzenia realizują razem
Agata Łuczak od blisko 2 lat jest menadżerką komunikacji korporacyjnej w poznańskiej Enei. Zajmuje się m.in. rozwojem kultury korporacyjnej. Jest także koordynatorem wolontariatu pracowniczego w całej grupie kapitałowej, czyli 22 spółkach. Wcześniej przez 13 lat zarządzała marką BZ WBK. Pracę w obu firmach zdobyła odpowiadając na ogłoszenie prasowe.

- Jestem przeciwniczką twierdzenia, że kobieta bez znajomości sobie nie poradzi - mówi Agata Łuczak. - Jakość, osobowość, kompetencje zawsze bronią się same. Widzę to w swojej pracy, w której obcuję z wieloma ludźmi, także z wieloma mężczyznami. Taka praca - wśród ludzi - jest mi niezbędna do życia. Dzięki temu mam pozytywne nastawienie do świata.

Agata Łuczak uważa, że jej życie zawodowe i aktywna działalność społeczna w żaden sposób nie ogranicza życia prywatnego. Menadżerka nie wyznacza też sztywnej granicy między nimi. Bo nie chce zostawić swoich zainteresowań na progu domu. Rozumie to również jej mąż. W rodzinie Łuczaków pasja jednej strony jest pasją wspólną.

- Trafiłam na mężczyznę, który nie obawia się mojej aktywności i parcia do przodu, ale robi to razem ze mną - mówi Agata Łuczak. - Mamy swój sposób na to, by przy natłoku działań i obowiązków, spędzać czas razem. Mąż po prostu czasem angażuje się razem ze mną w działalność społeczną. Wspólnie pomagaliśmy np. w akcji porządkowania ogrodu poznańskiego hospicjum Palium, wspólnie organizowaliśmy zabawę dla dzieci z domu dziecka.

Kobieta przyznaje, że silne ręce i umiejętności techniczne męża czasem po prostu są niezbędne. Ale w domu nie ma sztywnego podziału obowiązków. Dom, rodzina i realizowanie własnych marzeń oznacza u Łuczaków współpracę.

Podobny sposób na łączenie życia zawodowego z rodzinnym znalazły kobiety pracujące w edukacji. One również zachęcają swoich mężów, by poznali świat, którym żyją. - Organizujemy co pewien czas spotkania czy wyjazdy, na które grono pedagogiczne może zabrać swoich partnerów - mówi Barbara Kierończyk, wicedyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Poznaniu. - To ważne, bo kiedy wprowadzamy drugie "połówki" do naszego świata, jesteśmy lepiej rozumiane. Podział na "moją" i "twoją" pracę zanika.

Sukces należy do drużyny
W swoją działalność bliskich włączyła Dorota Raczkiewicz, prezeska fundacji "Dar Szpiku" i dziennikarka Winogradzkiej Telewizji Kablowej.
- Najważniejsze jest zachowanie proporcji - uważa Dorota Raczkiewicz. - Z wolontariatem jest tak, że trzeba bardzo uważać, by nie stał się całym naszym życiem. Jest tylko jednym z wielu elementów. I trzeba zadbać, by zrozumieli to bliscy. Dlatego musiałam wytłumaczyć moim dzieciom, co znaczy, kiedy mówię, że idę na "akcję" - dokąd idę, po co i dlaczego to jest ważne.

Prezeska "Daru Szpiku" jest mamą trojga dzieci. Każde z nich wie, czym jest przeszczep, białaczka, szpik. Każde zdaje sobie sprawę, że ich mama walczy o ludzkie życie. Dlatego jej największym szczęściem jest to, że dzieci też postanowiły działać.
- Są absolutną częścią drużyny - opowiada. - Mówią, że Kasia Bujakiewicz jest jedną z nas, że Piotr Reiss jest naszym kapitanem. Dzieci wiedzą, że są dla mnie najważniejsze, ale zdają sobie też sprawę z tego, jak ważna jest dla mnie praca. Ich wsparcie to tajemnica sukcesu.

Syn Doroty Raczkiewicz miał półtora roku, kiedy na świat przyszły córki - bliźniaczki. Mama musiała wtedy zatrzymać pędzącą machinę. Ale kiedy dziewczynki skończyły dziesięć miesięcy, wróciła do pracy. - Musiałam wyjść z domu, żeby normalnie funkcjonować - opowiada prezeska "Daru Szpiku". - Z pełną odpowiedzialnością twierdzę, że jeśli zachowa się proporcje, to dzieci nie ucierpią. Jeżeli widzą, że jestem spokojna, radosna, dbam o siebie i się realizuję, to one też dobrze się czują.
Zdaniem poznanianki, kobiety wciąż za cicho mówią o tym, że chcą się realizować i dążyć do sukcesu. Jest przeciwna wyznaczaniu parytetów, bo jak mówi, wystarczy jeżeli kobiety same w parytety uwierzą.

Znaleźć sens w bezsensie

W działalność Drużyny Szpiku zaangażowały się już setki osób. Równie prężną grupą są kobiety związane z poznańskim hospicjum Palium. Barbara Grochal, koordynatorka wolontariuszy, nazywa je "super babkami". Od dwóch lat należy do nich Agnieszka Kaluga, która swoje przeżycia i ludzi poznanych w hospicjum opisuje na blogu "Zorkownia". W plebiscycie Onetu na blog 2011 roku zdobyła trzy statuetki - za bloga blogerów, najlepszy blog literacki oraz główne wyróżnienie jury.

Wolontariuszka prowadzi też fundację "Dlaczego", która pomaga rodzicom po stracie dziecka. - Gdyby kiedyś ktoś mnie zapytał, czy będę wolontariuszką, pewnie powiedziałabym, że nie mam czasu - mówi Kaluga. - Ale moje życie 10 lat temu nieoczekiwanie skręciło. Straciłam córeczkę 10 dni po jej narodzinach. Śmierć dziecka jest czymś tak bezsensownym, że można albo utonąć, albo samemu nadać temu sens.

Tak powstała organizacja "Dlaczego". Później na świat przyszedł syn - dziś ośmiolatek. Wożąc go do szkoły, Agnieszka codziennie przejeżdżała obok Palium. Ale nie odważyła się tam wejść. Pierwszy raz pojawiła się w hospicjum, kiedy bliska jej osoba zachorowała na raka. I wtedy zaczęła pomagać.

- Poznałam wielu wspaniałych ludzi, których już nie ma - opowiada blogerka. - Blog jest z jednej strony, zapisem ich historii, a z drugiej, formą mojego oczyszczenia z emocji. Jest i trzecia strona - mój mąż, który wie, że jestem torpedą i nie da się mnie zatrzymać, ale w pewnym momencie, gdy ja miałam potrzebę mówienia o wolontariacie, jemu było trudno.
Dlatego para umówiła się, że to blog będzie formą opowieści. I mąż Agnieszki chętnie tam zagląda. Nie odcina się od jej działalności w hospicjum. Jako zapalony miłośnik gier planszowych, ma za sobą kilka "partyjek" z podopiecznymi Palium.

Panom wstęp wzbroniony
Choć wśród Wiekopolanek kobiet aktywnych, odnoszących sukcesy i spełniających swoje marzenia jest wiele, to wciąż mało się o nich mówi. Naprzeciw im wyszła Marta Nowacka, ekonomistka, założycielka "Salonu Kobiet" - poznańskiej filii grupy networkingowej z Wrocławia. Salon to organizacja, w której kobiety mają rozwijać swoje zainteresowania, wymieniać się poglądami, ale i nawiązywać kontakty biznesowe.

- Wciąż się rozwijam, wielu rzeczy się uczę - mówi Marta Nowacka. - Dlatego za kilka dni rusza mój autorski projekt "Kobieca Strefa", w którym panie znajdą przeróżne, rozbudowane grupy rozwoju osobistego.

Facetom do Strefy wstęp wzbroniony! Ale to nie znaczy, że tak jest zawsze. Bo Nowacka związana jest także z branżą reklamową. I tam na co dzień współpracuje z mężczyznami. Na współpracę stawia także w życiu osobistym. - Mój partner bywa przerażony tempem i liczbą spraw, które dzieją się w moim życiu - mówi Marta. - Ale on właśnie jest moją ostoją, ściąga mnie na ziemię, daje chwilę oddechu i stabilizacji. Wie, że żyję tym, co robię, dlatego mnie wspiera.

Dzięki temu Marta Nowacka, potrafi łączyć życie zawodowe z osobistym. Tak mówią też inne aktywne Wielkopolanki. Kilkadziesiąt z nich spotkało się w Dzień Kobiet na konferencji zorganizowanej w urzędzie wojewódzkim. Opowiadały o swojej drodze do sukcesu i spełnienia. Wszystkie jednak podkreślały, że przed babami jeszcze wiele do zrobienia. Do boju!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie