reklama

O stereotypach na rynku mody

RedakcjaZaktualizowano 
Sektor modowy w Polsce dysponuje ogromnym potencjałem rozwojowym wynikającym przede wszystkim z szybkiego wzrostu liczby konsumentów o średnich i wysokich dochodach, co jest konsekwencją dobrej kondycji gospodarki i silnego rynku pracy w głównych miastach. Eksperci zwracają uwagę, że klienci nad Wisłą z roku na rok oczekują większej różnorodności w ofercie modowej zarówno w centrach handlowych jak i na ulicach handlowych.

Od 2010 roku nad Wisłą pojawiło się około 70 marek z sektora premium. Wśród nich m.in. Louis Vuitton, Hugo Boss, Burberry, Ermenegildo Zegna, Chanel czy Hermes. Funkcjonują one zarówno w samodzielnych lokalizacjach jak i butikach multibrandowych. Potencjał tego segmentu oddaje liczba niespełna 50 tys. Polaków deklarujących posiadanie aktywów płynnych o wartości od 1 do 8 milionów Euro. Co ciekawe, ośmiu na dziesięciu z nich żyje w aglomeracji warszawskiej. Jak podkreślają eksperci BNP Paribas Real Estate Poland w raporcie „Nieznane oblicze. Przełamywanie stereotypów o rynku modowym”, coraz większą rolę w rozwoju segmentu marek premium odgrywa turystyka i turystyka biznesowa. W porównaniu do Węgier albo Czech, gdzie liczba turystów w 2014 roku osiągnęła odpowiednio 9,5 miliona i 8 milionów, nad Wisłą ruch turystyczny oszacowany został na prawie 16 milionów, z czego 35 proc. stanowili goście z zagranicy.

- Przeprowadzona analiza udowadnia, że obiegowe opinie dotyczące kondycji i szans rozwoju tego sektora, wskazujące na nasycenie i brak możliwości ekspansji, nie są do końca prawdziwe. Przedstawione fakty jasno wskazują, że Polska ma  duży potencjał w zakresie ekspansji nowych marek, jak również rozwoju sieci placówek działających już na rynku najemców – komentuje Anna Staniszewska, Dyrektor Działu Analiz Rynkowych i Doradztwa CEE, BNP Paribas Real Estate Poland.

Eksperci BNP Paribas Real Estate Poland podkreślają, że ulice handlowe są kolejnym etapem rozwoju rynku handlowego nad Wisłą. Fundusze europejskie skutecznie wspierają rozwój i rewitalizację przestrzeni publicznych w Polsce. Istotnym elementem jest także rosnąca świadomość społeczna związana z potrzebą strategicznego podejścia do tworzenia i zarządzania przestrzeniami publicznymi, w tym ulicami handlowymi. Poza typowymi powierzchniami funkcjonującymi na high street obserwujemy powstawanie nowych, konceptualnych form handlowych jak np. kompleks Ethos na placu Trzech Krzyży w Warszawie, dom handlowy Vitkac czy Likus Concept Stores.

 - Ważne, żeby na rozwój ulic handlowych nie patrzeć przez pryzmat rywalizacji z tradycyjnymi centrami handlowymi. Reprezentacyjne, doskonale zlokalizowane, dobrze zarządzane i co kluczowe, atrakcyjne z punktu widzenia mieszkańców, turystów, instytucji kultury i sztuki przestrzenie mogą być doskonałym uzupełnieniem dobrze prosperujących galerii – podkreśla Fabrice Paumelle, Dyrektor Działu Powierzchni Handlowych BNP Pribas Real Estate Poland.

Analiza struktury najemców krajowych centrów handlowych pokazuje, że obiegowa opinia mówiąca o tym, że przede wszystkim zagraniczne marki mody osiągają sukces nad Wisłą, jest nieprawdziwa. Po wejściu do Unii Europejskiej krajowy przemysł tekstylny przeszedł szereg pozytywnych zmian stając się jednym z najprężniej prosperujących sektorów gospodarki. Poza średnimi i małymi przedsiębiorstwami odzieżowymi, na warszawskim parkiecie notowanych jest 21 spółek z branży odzieżowej i obuwniczej. LPP, największy gracz rynkowy zarządzający 5 markami Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay odnotował 4 796 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży. Coraz silniejszą reprezentację ma moda dedykowana mężczyznom. Marki takie jak Bytom, Wólczanka, Vistula, Lavard i Próchnik inwestują nie tylko w jakość swoich produktów i marketing – kolekcje, look booki i sesje zdjęciowe realizowane są na najwyższym, europejskim standardzie – ale także w wystrój i funkcjonalność placówek.

- Polskie marki modowe, dzięki odpowiednim kolekcjom oraz optymalnej sieci sprzedaży  stanowią przeciwwagę dla swoich zagranicznych konkurentów. Dzięki nim konsumenci zyskują większą różnorodność oferty, a właściciele obiektów handlowych mają pewność stabilnych przychodów z najmu, a w przypadku największych graczy takich jak LPP możliwość pozyskania „kotwicy” czyli kluczowego najemcy, który przyciąga wielu klientów – dodaje Anna Staniszewska.

Uwarunkowania historycznie sprawiły, że stolica Polski i cała aglomeracja warszawska jest bezdyskusyjnie najzamożniejszym i najszybciej rozwijającym się rynkiem w kraju. Nie oznacza to jednak, że w pozostałych miastach regionalnych brakuje marek mody i marek luksusowych. Wśród miast i rynków regionalnych wiodącą pozycję zajmują Kraków, Poznań, Wrocław i Trójmiasto. Autorzy raportu podkreślają ogromną rolę walorów turystycznych i kulturowych występujących w miastach regionalnych, w szczególności w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Podobnie jak w Warszawie, podaż powierzchni handlowych w miastach regionalnych jest zróżnicowana.

 - Marki luksusowe stawiają przede wszystkim na centralne, reprezentacyjne lokalizacje. Niezmiennie poszukiwane są powierzchnie w najlepszych centrach handlowych. Ale z coraz większą siłą marki przyciągane są przez unikalne pod względem architektonicznym i lokalizacyjnym koncepty luksusowych, butikowych domów handlowych jak Ethos przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie, Likus Concept Store w Krakowie i Wrocławiu czy Bazar Poznański w Poznaniu – podsumowuje Fabrice Paumelle.

100 milionów euro z Funduszy Norweskich na rozwój przedsiębiorczości

Wideo

Materiał oryginalny: O stereotypach na rynku mody - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
arka

Każda kobieta powinna ubierać się tak by dobrze wyglądała- nie każda powinna całkowicie podążać za modą. Ja kupuję to, co pasuje do mojej sylwetki, regularanie chodzę do salonu Kaczmarzyka i przynajmniej raz w miesiącu na paznokcie. Wydaje mi się, że potrafię o siebie zadbać.

a
aska7

Podążanie za modą nie jest dla każdego. Nie ma ubrań uniwersalnych- nie każda kobieta wygląda dobrze w każdym fasonie. Ja kupuję ubrania dostosowane do mojej sylwetki, fryzurę dostosowuje mi Kaczmarzyk, a paznokcie robi Pani Kasia.

m
madzia8

Jedna kobieta wygląda dobrze w aktualnie modnych rzeczach, inna nie powinna ich zakładać. Każda kobieta ma inną sylwestkę i każda inaczej wygląda w danym ubraniu. Tak samo jest z fryzjerem- Kaczmarzyk dostosowuje fryzurę do danej osoby, a nie do grupy osób. Każdej osobie dobrze jest w innej fryzurze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3