Oblężenie Śnieżki! Co tam się dzieje? Tak wygląda "sudecki Giewont" [ZDJĘCIA]

Jerzy Wójcik
Jerzy Wójcik
Karkonoski Park Narodowy
W ten weekend turyści przypuścili prawdziwy szturm na najwyższy szczyt Sudetów. Na zboczu Śnieżki od strony Równi pod Śnieżką i Domu Śląskiego ustawiła się dosłownie kolejka chętnych do wejścia. Zdjęcia tłumów opublikował Karkonoski Park Narodowy, który wielokrotnie w mediach społecznościowych namawiał turystów, by odwiedzali także inne, atrakcyjne partie Karkonoszy. Wszystko wskazuje jednak na to, że pokusa zdobycia najwyższego sudeckiego szczytu zimą jest zbyt duża. Tym bardziej, że większość, wymagającej kondycyjnie zimą trasy, można pokonać dzięki wyciągowi na Małą Kopę.

W ten weekend na Śnieżce panowała piękna, słoneczna pogoda. W niedzielę rano doszło także do zjawiska zwanego inwersją. Podczas gdy na szczycie Śnieżki były ponad 4 stopnie "na plusie", w dolinach był lekki przymrozek.

Karkonoski Park Narodowy informował także o innym ciekawym zjawisku pogodowym - wietrze typu bora. - To wyjątkowy w Polsce, zimny wiatr, który wieje z Karkonoszy i kształtuje pogodę w Bramie Lubawskiej i Kotlinie Kamiennogórskiej. Dość powiedzieć, że gdy wszyscy mają piękne słońce, mieszkańcy tamtego fragmentu Dolnego Śląska odczuwają chłód, a niebo mają zasnute chmurami - pisali przedstawiciele parku narodowego.

ZOBACZ TAKŻE:

Zimowe warunki na najwyższym szczycie Karkonoszy

Padł mroźny rekord na Śnieżce. Czegoś takiego nie było od 35 lat!

Zastanawialiście się kiedyś, jak dawniej wyglądały Sudety, a przede wszystkim najwyższe ich pasmo - Karkonosze. Góry należące dziś do nas, były znacznie bardziej zabudowane niż obecnie. Również turystykę uprawiano w sposób - wydaje się - bardziej masowy. W góry szedł każdy, bez żadnego przygotowania. Nestor polskiej turystyki - Mieczysław Orłowicz, który bywał w Sudetach przed wojną, opisywał to w następujący sposób. "W dni powszednie specjalne pociągi turystyczne przyjeżdżały tu rzadziej, w niedziele i święta prawie co kilka minut. Jedne z nich przyjeżdżały na końcową stację – Karpacz, drugie na inną końcową stację –Szklarska Poręba. [...] Z każdego pociągu wysypywało się jakieś 500 lub 600 podróżnych. W rezultacie przyjeżdżało na każdą stację po 20 takich pociągów, z których wysiadało w Karpaczu i w Szklarskiej Porębie po 12 tysięcy turystów w przybliżeniu. Cała ta gromada rzucała się na Karkonosze, projektując do wieczora zrobić długą grzbietową wędrówkę. [...] Jak opisuje znawca tematu Piotr Sroka, w swoim dziele poświęconym Orłowiczowi, przyzwyczajonego do wówczas jeszcze pustych szlaków tatrzańskich polskiego wędrowca zagęszczenie schronisk turystycznych w Karkonoszach wyraźnie raziło. Podobnie jak fakt, że w każdym z nich tłumy konsumowały parówki z musztardą lub gulasz suto zakrapiany piwem. Objedzeni i „podchmieleni” niemieccy turyści, dopingowani przez tabliczki oznajmiające, ile czasu potrzeba na dotarcie do „najbliższego pilznera”. Zobaczcie jak w tamtych czasach wyglądały dolnośląskie góry na dawnych pocztówkach w naszej galerii. Przejdźcie do kolejnych slajdów przy pomocy strzałek na klawiaturze lub gestów na telefonie komórkowym

Unikatowe, przedwojenne pocztówki z Sudetów. Co za widoki! (ZOBACZ)

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Oblężenie Śnieżki! Co tam się dzieje? Tak wygląda "sudecki Giewont" [ZDJĘCIA] - Gazeta Wrocławska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 lutego, 15:12, Doktor Prozac:

Obłęd goni obłęd. Zachowujecie się jak psy spuszczone ze smyczy które same niewiedza w którym kierunku biec

Jaki jest sens wycieczki w góry w takim tłumie? To ma się nijak do wypoczynku, słuchając notorycznego gderania Grażynek i upominania rozdartych bombelków

jaki jest sens pisania idiotycznych komentarzy w internecie? nie masz nic lepszego do roboty w życiu ?

G
Gość
21 lutego, 15:38, Gość:

K*rwa mać. Marzył mi się wyjazd w góry, spacer po szlakach, spokój, cisza i tylko dźwięki okolicznej przyrody... Teraz się zastanawiam czy jest sens skoro tylu patusów i prymitywów tam się zbiera... ;/

siedz w domu chamie, jednego oszołoma mniej na trasie będzie

G
Gość

To nie są zdjęcia z dzisiaj.

Dodaj ogłoszenie