To główny wniosek najnowszego raportu Centrum im. Adam Smitha (CAS), który zaprezentował piątą już edycję raportu na temat kosztów wychowania dziecka. Według wyliczeń ekspertów z Centrum koszt wychowania jednego dziecka w Polsce (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 176 tys. do 190 tys. zł, dwójki dzieci od 317 tys. do 342 tys. zł, trójki od 422 tys. do 427 tys. zł, a dla rodziny z czwórką dzieci od ok. 528 tys. do 553 tys. zł.

Raport wskazuje też, że koszty wychowania dzieci, mierzone jako stopień pogorszenia standardu życia wynikający z wychowywania i utrzymania dziecka, są stosunkowo wysokie i sięgają od 15 proc. do 30 proc. budżetu rodziny. Koszty te zmieniają się w tym przedziale w zależności od liczby dzieci, ich wieku i etapu edukacji. Zarówno koszt wychowania dzieci, jak i to, co spotyka rodziców na rynku pracy, przyczyniają się do niskiego poziomu dzietności w Polsce.


- To powszechnie dostępna praca jest najlepszą polityką prorodzinną, a można ją zrealizować poprzez redukcję opodatkowania pracy. Głównym źródłem bezrobocia w Polsce jest wysokie opodatkowanie pracy ZUS-em, składkami i podatkami. Opodatkowanie minimalnego wynagrodzenia wynosi ponad 64,5 proc., czyli 39 proc.-40 proc. od kosztu pracy dla przedsiębiorcy. Tak wysokie opodatkowanie pracy jest barierą dla wychodzenia z szarej strefy i upodabnia Polskę do niektórych krajów afrykańskich, gdzie ok. połowy PKB powstaje w gospodarce nierejestrowanej - twierdzi Andrzej Sadowski, założyciel i prezydent Centrum im. Adama Smitha.


-Obserwowany dzisiaj dramat demograficzny  jest wynikiem dwóch negatywnych czynników: zmian kulturowych oraz niesamodzielności ekonomicznej polskich rodzin. Pierwszy może i powinien być zmieniony przez promowanie macierzyństwa  i rodziny w jej konstytucyjnym kształcie, drugi  przez  istotne zmniejszenie opodatkowanie pracy, a przez to zwiększenie siły nabywczej gospodarstw domowych - dodaje Ireneusz Jabłoński ekspert CAS.

Współczynnik dzietności (stosunek liczby urodzeń do liczby kobiet w wieku rozrodczym) w Polsce za rok 2014 wyniósł 1,32. To jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Spośród państw UE niższy wynik w 2014 r. zanotowały tylko Grecja (1,30) i Portugalia (1,23). Najwyżej pod względem wskaźnika dzietności sytuują się Francja (2,01) oraz Irlandia (1,94). Według prognoz GUS liczba Polaków zmaleje z 38,4 miliona w 2014 do 36 milionów w 2035 r.


- Jesteśmy świadkami dramatu demograficznego, to nie jest porażka, to już jest dramat, ponieważ gdyby te wskaźniki odtwarzania naszej populacji miały być zachowane, to po prostu stopniejemy w ciągu dwóch pokoleń niemal o jedną trzecią - mówił ekspert CAS, Ireneusz Jabłoński.