Ochrona w czasach pandemii: specjaliści z gadżetami zastępują emerytów z latarkami

AIP
Rozmowa z Sebastianem Michalkiewiczem, prezesem Polskiego Holdingu Ochrony.
Rozmowa z Sebastianem Michalkiewiczem, prezesem Polskiego Holdingu Ochrony. archiwum własne
Zmiany, jakie zaszły w branży ochrony i w dziedzinie bezpieczeństwa, dotyczą przede wszystkim większego wykorzystywania nowoczesnych technologii. Przed pandemią, ochrona fizyczna, czyli pracownicy stanowili główną formację ochronną. Teraz częściej w tych miejscach montowane są kamery i szereg innych urządzeń – mówi Sebastian Michalkiewicz, prezes Polskiego Holdingu Ochrony.

Pandemia koronawirusa wpłynęła już bezpośrednio na sposób funkcjonowania wielu dziedzin naszego życia. Jakie zmiany wymusiła na funkcjonowaniu branży ochrony?

Zmiany, jakie zaszły w branży ochrony i - patrząc globalnie - w dziedzinie bezpieczeństwa, dotyczą przede wszystkim większego wykorzystywania najnowszych technologii, używania nowoczesnego sprzętu. Mówiąc konkretnie, przed pandemią, w obiektach, które chroniliśmy, ochrona fizyczna, czyli pracownicy, stanowili główną formację ochronną.

Teraz częściej w tych miejscach montowane są kamery, detektory ruchu i cały szereg innych urządzeń związanych z ochroną techniczną. W tym zakresie stosowane jest np. wirtualne patrolowanie oraz mówiąc ogólnie – analiza obszaru objętego monitoringiem ochrony

Wydawać by się mogło, że kiedy biurowce są puste, bo duża część osób pracuje z domu, to ochrona w nich nie jest potrzebna. Tak jest rzeczywiście?

Zainteresowanie usługami związanymi z bezpieczeństwem wcale nie gaśnie. Oczywiście, dotknęło nas zamknięcie galerii handlowych czy obiektów biurowych, hoteli, to naturalne. W wielu przypadkach fizyczną ochronę staramy się zastąpić właśnie techniką, która cieszy się dużym zainteresowaniem firm i biznesu.

Ale nowoczesne technologie też muszą być obsługiwane przez ludzi.

To prawda, dlatego pracownicy ochrony muszą cały czas podnosić swoje kompetencje. Na przykład do obsługi zabezpieczeń technicznych niezbędne jest po-siadanie przez firmę centrum monitoringu, zawierającego szereg systemów, które opierają się na specjalistycznym oprogramowaniu. Centrum musi funkcjonować przez 24 godziny na dobę, dlatego też obsługiwane jest przez kilku pracowników ochrony.

Polski Holding Ochrony zatrudnia w sumie 2,5 tysiąca pracowników ochrony fizycznej w całej Polsce. Mamy prawdziwą armię od bezpieczeństwa.

Sytuacja pandemiczna przyspieszyła korzystanie m.in. ze sztucznej inteligencji. Czy to prawda, że na niektórych parkingach montuje się już urządzenia, które rozpoznają, czy do auta podchodzi właściciel, czy obcy?

Racja. Dziś sama kamera, która tylko przesyła obraz, to za mało. Dla wyższego poziomu bezpieczeństwa wprowadza się inteligentne rozwiązania. Program, który instalujemy w naszym systemie, pozwala identyfikować człowieka, który podchodzi do danego samochodu.

Program sam się uczy: jeżeli do samochodu dwa razy podszedł ten sam człowiek, to system zapamiętuje zarówno tego człowieka, jak i samochód. Zatem jeżeli podejdzie on czwarty, piąty i kolejny raz, i robi to codziennie, to system nie zareaguje, bo uzna, że to właściciel. Ale jeżeli do samochodu podejdzie ktoś inny, to system od razu rozpozna, że to nie jest właściciel. W tym momencie natychmiast włącza alarm, a pracownik, który ob-sługuje centrum monitoringu reaguje, starając się sytuację wyjaśnić.

Wiadomo, że ludzie pracujący w centrach monitoringu mają ograniczoną percepcję i nie są w stanie wszystko od razu zauważyć. Dlatego wprowadzamy takie rozwiązania systemowe, które natychmiast sygnalizują czy informują, co jest nie tak, a człowiek jest od tego, aby na to właściwie zareagować.

Obawa przed koronawirusem sprawia, że człowiek musi się teraz chronić na wiele różnych sposobów. Jednym z nich są bramki higienizujące. Na czym po-lega ich zastosowanie?

One powodują, że osoba, przechodząc przez bramkę, zostaje zdezynfekowana, a dokładniej jej odzież wierzchnia i odkryte partie ciała. Dezynfekcja odbywa się za pomocą jonów srebra, które są obojętne dla ciała, a działają skutecznie. Dzięki temu osoba, która wchodzi do danego obiektu przez taką bramkę, pozbywa się zarazków.

Mówi się jednak, że nawet najlepsza technologia nie zastąpi człowieka. W ja-kim zakresie dotyczy to branży ochrony?

Żaden system nie zastąpi człowieka, ponieważ w każdej sytuacji to człowiek musi ostatecznie podjąć decyzję.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Materiał oryginalny: Ochrona w czasach pandemii: specjaliści z gadżetami zastępują emerytów z latarkami - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie