7 na 10 firm w Polsce skarży się na problemy z odroczonymi płatnościami. Przeciętny termin oczekiwania na zapłatę w gospodarce wynosi blisko 14 tygodni. Najwięcej problemów sprawia to mikroprzedsiębiorcom i małym firmom. Efektem są wyższe koszty funkcjonowania i wstrzymywanie inwestycji.

Dane z opublikowanego właśnie badania organizacji certyfikującej przedsiębiorców Rzetelna Firma nie pozostawiają wątpliwości. Odroczone płatności generują w Polsce ogromne koszty i stanowią duże obciążenie dla firm. Niemal co drugi badany wystawia rachunki z przedłużonym terminem zapłaty dla ponad 76 proc. stałych klientów. W co trzeciej firmie kontrahenci spóźniający się z rozliczeniami stanowią nawet 20 proc. wszystkich partnerów biznesowych. Problem najbardziej odczuwają małe firmy zatrudniające od 10 do 49 osób.

Takie liczby to kłopot dla całej gospodarki. Koszty, jakie przedsiębiorcy ponosili z powodu faktur z długim terminem płatności i niezapłaconych w terminie są znaczące. Najbardziej funkcjonowanie obciążały w przypadku mikro przedsiębiorców (7,8 proc. wszystkich kosztów funkcjonowania).


- Indeks Należności Polskich Przedsiębiorstw, który mierzy poziom zatorów płatniczych, jest silnie skorelowany ze wzrostem PKB. W Krajowym Rejestrze Długów mamy zarejestrowane ponad 800 tysięcy niezapłaconych faktur o wartości 5,4 mld zł – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Odsetek firm wskazujących w badaniu Portfel należności polskich przedsiębiorstw, że opóźnione płatności stanowią dla nich barierę w prowadzeniu działalności gospodarczej, wynosi aż 52 proc. wszystkich polskich firm. Najczęściej wymienianą konsekwencją zatorów płatniczych było niepłacenie innym przedsiębiorcom (31,4 proc. wskazań w badaniu) oraz wstrzymywanie inwestycji (27,2 proc. wskazań). W 2015 roku istotne pogorszenie sytuacji nastąpiło w sektorze mikro przedsiębiorców.

Skali problemu dowodzi też dynamicznie rosnący rynek usług faktoringowych. Jak działa? Firma, która wystawia fakturę z długim terminem płatności zgłasza ją do faktora, który od razu wypłaca większą część należności, a pozostałe 10-15 proc. w momencie uregulowania płatności przez odbiorcę towaru czy usługi. Za to pobiera prowizję. Dane o szybkim rozwoju branży potwierdzają, jakim problemem są odroczone płatności - w ostatnich latach rynek usług faktoringowych rozwijał się w tempie kilkunastu procent rocznie. Po pierwszym kwartale tego roku obroty firm faktoringowych zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów (który i tak nie agreguje całego rynku) wyniosły 35 mld zł i były o 15,4 proc. większe niż rok wcześniej w tym samym okresie. Nowi gracze w branży bez większych problemów zdobywają klientów – firm szukających taniego i prostego finansowania odroczonych płatności.


- Zgłaszają się do nas różni przedsiębiorcy, od mikro po dużych – odroczone płatności są problemem dla wszystkich. Hamują rozwój firm, w wielu przypadkach są zagrożeniem dla bieżącej wypłacalności. Faktoring daje im możliwość rozwoju, nie obciążając jednocześnie bilansu kredytem czy pożyczką. – ocenia Piotr Gąsiorowski, prezes zarządu eFaktor S.A.