Odsłaniają schron na Sołaczu

    Odsłaniają schron na Sołaczu

    Grzegorz Okoński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Grzybek systemu wentylacyjnego, po którego udrożnieniu okazało się, że obniżyl się poziom wody we wnętrzu schronu

    Grzybek systemu wentylacyjnego, po którego udrożnieniu okazało się, że obniżyl się poziom wody we wnętrzu schronu ©Miłosz Dobrzyński

    Sołaccy pasjonaci fortyfikacji odsłaniają schron przeciwlotniczy. Kolejny raz wejdą do niego w czwartek - i zapraszają chętnych do pomocy!
    Grzybek systemu wentylacyjnego, po którego udrożnieniu okazało się, że obniżyl się poziom wody we wnętrzu schronu

    Grzybek systemu wentylacyjnego, po którego udrożnieniu okazało się, że obniżyl się poziom wody we wnętrzu schronu ©Miłosz Dobrzyński

    Trwa akcja oczyszczania z ziemi i gruzu schronu przeciwlotniczego w Parku Sołackim. Pamiętająca czasy minionej wojny budowla miała służyć niemieckim mieszkańcom okolicznych budynków za bezpieczne ukrycie w czasie spodziewanych nalotów alianckich bombowców. Betonowe korytarze przetrwały do dziś, jednak jego wnętrze wypełniło się wodą i śmieciami.

    - Chcemy możliwie jak najlepiej odrestaurować schron i udostępnić go zwiedzającym jako atrakcję turystyczną - mówi Marcin Nowakowski, radny Rady Osiedla Sołacz, inicjator akcji.
    - Grupa entuzjastów w ciągu ostatnich tygodni wykonała kawał dobrej roboty, pracując społecznie, wyciągając śmieci, gruz i ziemię, mnóstwo ziemi. Kopiemy ręcznie i wynosimy wiadrami. Nie poddajemy się i muszę powiedzieć, że do zwycięstwa brakuje nam tylko odsłonięcia tylnego wejścia, do którego konsekwentnie dokopujemy się. Chętnych zapraszam do pomocy - będziemy w schronie np. w najbliższy czwartek przed południem.

    Mieszkańcy pamiętają czasy, gdy do schronu można było wchodzić
    W czasie prac odkopano elementy wyposażenia apteczki, elementy układu instalacyjnego schronu, pięć łusek karabinowych, a także solidny „grzybek” - kominek wentylacyjny, prawdopodobnie jedyny taki zachowany w Poznaniu. Po wyczyszczeniu będą one eksponowane w schronie, by mogli je oglądać zwiedzający.

    - Cieszę się, że mamy wsparcie miasta, które m.in. podstawiło kontener na wydobywaną z wnętrza ziemię, a także samych mieszkańców Sołacza - opowiada Marcin Nowakowski. - Kibicują nam ludzie, którzy nieraz opowiadają, że wchodzili do schronu w latach sześć-dziesiątych, że go jeszcze pamiętają, albo, że schody do schronu były zniszczone w latach osiemdziesiątych. Wszyscy oni interesują się, czy Park Sołacki odzyska swoją historyczną ciekawostkę, którą - zasypaną i zaniedbaną, latami nikt się nie interesował...



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo