Odszedł rzeźbiarz Antoni Walerych

    Odszedł rzeźbiarz Antoni Walerych

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Antoni Walerych zmarł nagle w wieku 65 lat.

    Antoni Walerych zmarł nagle w wieku 65 lat. ©walerych.art.pl

    W czwartek pożegnamy W Poznaniu wybitnego rzeźbiarza i malarza Antoniego Walerycha
    Antoni Walerych zmarł nagle w wieku 65 lat.

    Antoni Walerych zmarł nagle w wieku 65 lat. ©walerych.art.pl

    Na cmentarzu przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu pożegnamy w czwartek Antoniego Walerycha, wybitnego rzeźbiarza, ale także malarza i rysownika.

    Zmarł on nagle w minioną sobotę w swoim domu w Czerwonaku w wieku 65 lat. Był rodowitym poznaniakiem. Tu urodził się 9 marca 1952 roku i tutaj studiował w ówczesnej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych na Wydziale Rzeźby u profesor Magdaleny Więcek-Wnukowej i u profesora Józefa Kopczyńskiego.
    Dyplom uzyskał w roku 1978. Uprawiał rzeźbę, ale także malarstwo i rysunek. Jego twórczość w dużej mierze oparta była na inspiracjach muzycznych. Świadczyły o tym tytuły obrazów, takie jak na przykład „Kujawiak”, „Mazurek”, „Pianoforte” czy „Koncertmistrz”, a także rzeźb takich jak „Paderewski”, „Chopin”, „Hector Berlioz” czy „Harfistka”. Jak pisze na stronie internetowej artysty Waldemar Idzikowski z Galerii Profil, twórczością i życiem Antoniego Walerycha kierowały pewne cechy charakterologiczne, które stanowiły o jego osobowości. Przede wszystkim wrażliwość, spontaniczność, absolutna szczerość wypowiedzi artystycznej, wynikająca ze szczerości w stosunku do siebie, jak i do drugiego człowieka.

    Wymienione cechy w połączeniu z kultowym stosunkiem do kobiety pozwalały tworzyć rzeźby emanujące specyficznym klimatem odbieranym przez podświadomość lub wręcz drażniącym nasze zmysły. „Kobiecość” Walerycha, czytelna w jego pracach mimo daleko idącej transformacji, to nie tylko stosunek do ciała, a może przede wszystkim filozofia widząca kobiecość jako symbol wszelkiego życia, symbol trwałości czy kontynuacji.

    Poznańska malarka Katarzyna Zygadlewicz tak wspomina Antoniego Walerycha: Antoni- jedna z najważniejszych od wielu lat postaci w rzeźbie polskiej. Niestrudzony i bezkompromisowy w poszukiwaniach, niezwykle pracowity hojnie obdarował świat swoim talentem. Był też malarzem. Obrazy Antka konsekwentnie łączą się z jego realizacjami przestrzennymi. Trudno o uwierzyć w to odejście, tak niespodziewane, przedwczesne...

    Prace Antoniego Walerycha prezentowane były na wielu wystawach w kraju i za granicą, m.in. w Austrii, Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Dowodem uznania były liczne nagrody i wyróżnienia, jakie Antoni Walerych otrzymał, w tym Grand Prix Międzynarodowego Biennale Rzeźby w Poznaniu w roku 2000.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo