Oficjalnie: Koniec bojkotu grup kibicowskich Lecha Poznań. Kocioł wraca na mecz z Wisłą Kraków! "Idziemy na kompromis. Niech klub to doceni"

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Kocioł wróci na mecz z Wisłą Kraków w 8. kolejce PKO Ekstraklasy.
Kocioł wróci na mecz z Wisłą Kraków w 8. kolejce PKO Ekstraklasy. Damian Kujawa
We wtorkowy wieczór oficjalnie potwierdziły się informacje "Głosu Wielkopolskiego", o których pisaliśmy ostatniego dnia sierpnia. Grupy kibicowskie Lecha Poznań wracają na trybuny, co oznacza koniec bojkotu ogłoszonego w kwietniu 2021. Zatem na piątkowym meczu Kolejorza z Wisłą Kraków w 8. kolejce PKO Ekstraklasy (17 września, godz. 20.30) znowu wypełni się Kocioł.

O oficjalnym końcu bojkotu jako pierwsze poinformowało konto na Facebooku Lech Poznań Ultras. Później podobne oświadczenia pojawiły się na innych profilach, jak "Fyrtel Północ" czy "Kibice Lecha Poznań". W komunikacie czytamy, że "jest to wspólna decyzja wszystkich grup kibicowskich".

Nasze informacje z sierpnia na temat końcu bojkotu grup kibicowskich Lecha Poznań

Przypomnijmy, że bojkot grup kibicowskich rozpoczął się pod koniec poprzedniego sezonu 2020/21 i był spowodowany fatalnymi wynikami osiąganymi przez Lecha Poznań za kadencji Dariusza Żurawia. Wówczas grupy kibicowskie Kolejorza ogłosiły protest, który polegał na nie przychodzeniu na stadion (głównie na Kocioł) i niedopingowaniu drużyny w meczach domowych. Wówczas z powodu pandemii stadion był zamknięty, a pierwszy raz bojkot trybun miał miejsce w ostatniej kolejce sezonu 2020/21 podczas meczu z Górnikiem Zabrze.

Głównym postulatem grup kibicowskich Kolejorza było odsunięcie z klubu Andrzeja Kasprzaka - wieloletniego trenera przygotowania fizycznego w Lechu Poznań oraz zwolnienia Tomasza Rząsy - dyrektora sportowego Kolejorza.

- Dopóki nasz postulat nie zostanie zrealizowany, to nie wrócimy na trybuny, nawet gdy będzie to już możliwe. Oczywiste jest, że tęsknimy za powrotem na stadion, ale nie będzie on możliwy gdy osoby odpowiedzialne od lat za porażki i brak sukcesów naszego klubu będą dalej w Lechu Poznań, nawet na jakiś starannie poukrywanych stanowiskach [...] Żądamy zatrudnienia specjalistów, a nie przydupasów i klakierów, którzy tylko przytakują - nie znającemu się zbytnio na profesjonalnej i poważnej piłce - młodemu prezesowi - napisano wówczas w kwietniowym oświadczenie.

Zobacz też: "Rząsa won!" - kibice Lecha Poznań stanowczo protestują. Transparenty w całym mieście

We wtorek wieczorem, 7 września grupy kibicowskie zdecydowały się oficjalnie potwierdzić plotki dochodzące już po meczu z Pogonią Szczecin, że być może Kocioł wróci na następne domowe spotkanie, czyli właśnie mecz 17 września przy Bułgarskiej z Wisłą Kraków i wówczas zostanie zakończony bojkot. W oświadczeniu napisano tak:

- Jest to wspólna decyzja wszystkich grup kibicowskich. Większość naszych postulatów została spełniona. Nie ma już w klubie trenera przygotowania fizycznego, transfery zostały poczynione na godnym poziomie. Zdecydowaliśmy, że to jest już ten czas, kiedy należy wrócić na trybuny. Idziemy na kompromis wobec osoby dyrektora sportowego. Niech klub to doceni. Bez nas, bez dopingu Kotła, mecze na Bułgarskiej są po prostu do dupy! Wszyscy bez wyjątku, obowiązkowo stawiają się w Kotle! Pokażmy całej Polsce absolutny TOP! Z fanatycznym pozdrowieniem Grupy Kibicowskie - czytamy.

Maciej Skorża na konferencji prasowej przed spotkaniem w 5. kolejce PKO Ekstraklasy z Lechią Gdańsk przyznał, że liczy na zakończenie bojkotu.

– Kibice bardzo pomagają nam w meczach wyjazdowych, zawodnicy słyszą ich, doping nam pomaga. Chcielibyśmy mieć taki komfort także na naszym stadionie, z utęsknieniem czekam na moment, kiedy stadion przy Bułgarskiej znowu będzie dawał nam takie wsparcie, jakie może dać – powiedział Maciej Skorża.

Czytaj też: Lech Poznań ma kolejnego kadrowicza. Jakub Kamiński 66. reprezentantem z Kolejorza. Jak wypadł w meczu z San Marino?

Zatem bojkot grup kibicowskich Kolejorza trwał przez siedem meczów domowych Kolejorza. W tym czasie przy Bułgarskiej pojawiły się m.in. zorganizowane grupy Radomiaka, Lechii i Pogoni, które w głośny sposób dopingowały swoją drużynę.

Na ostatnim mecz z Pogonią Szczecin na stadion przy Bułgarskiej przyszło 17 611 kibiców, co było największą frekwencją na Stadionie Miejskim od listopada 2019 roku i starcia z Koroną Kielce (22 179). Zatem można się spodziewać, że podczas spotkania z Wisłą Kraków na trybunach zasiądzie jeszcze więcej sympatyków Kolejorza. Na 10 dni przed meczem 10 027 kibiców ma już bilet na starcie zaplanowane na 17 września, godz. 20.30.

Na meczu 6. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy liderem tabeli - Lechem Poznań, a wiceliderem - Pogonią Szczecin, padł kolejny rekord frekwencji w tym roku przy Bułgarskiej na spotkaniu ligowym Kolejorza. Starcie na żywo obejrzało 17 611 osób (około 1000 kibiców Pogoni), czyli o prawie trzy tysiące więcej niż ubiegłotygodniowy mecz z Lechią (14 652). Ostatni raz tak wysoka frekwencja na meczu ligowym Kolejorza miała miejsce... w listopadzie 2019 roku i starciu z Koroną Kielce (22 179), a od tego czasu minęło 657 dni. Sobotnie wydarzenie przy Bułgarskiej przyciągnęło nawet więcej ludzi niż zeszłoroczne derby Poznania z Wartą we wrześniu 2020 roku (17 546). Czy wraca moda na Lecha Poznań, bo na stadionie było ponad 6 tys. osób, które pierwszy raz pojawiły się na stadionie od dwóch lat? A należy pamiętać, że trwa bojkot grup kibicowskich.Wśród 17 611 kibiców zgromadzonych w sobotę przy Bułgarskiej było:- 3 567 kobiet,- 2392 dzieci do lat 13,- 6523 osoby, które pierwszy raz pojawiły się na stadionie od dwóch lat.Zobaczcie zdjęcia z trybun podczas meczu Lecha Poznań z Pogonią Szczecin ---->

Lech Poznań pobił rekord frekwencji od dwóch lat! Na starciu...

Lech Poznań latem nie robił rewolucji kadrowej, ale jednak klub opuściło w tym czasie aż 12 zawodników. Przyjrzeliśmy się, kto odszedł w tym okienku transferowym z Kolejorza i jak sobie radzi w obecnym klubie.Zobacz transfery wychodzące z Lecha Poznań --->

Lech Poznań pozbył się latem aż 12 zawodników ze swojej kadr...

Tylko w ostatnich dwóch sezonach Lech Poznań zarobił około 20 milionów euro na swoich wychowankach. To w niektórych okienkach przekładało się również na kwoty, za które Kolejorz pozyskiwał nowych zawodników. Bywa, że poznaniacy chętnie sięgają do kieszeni i są jedną z drużyn, które wydają najwięcej w naszej lidze. Zobacz w galerii najdroższe transfery niebiesko-białych w historii klubu. Podane kwoty są przybliżone.Zobacz najdroższe transfery niebiesko-białych w historii klubu ---->

10 najdroższych transferów w historii Lecha Poznań. To na ty...

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie