Ogłoszenie upadłości przez dłużnika ma być łatwiejsze

Alicja Lehmann
Do poznańskiego sądu przy ul. Grochowe Łąki od 2009 roku wpłynęło łącznie 80 wniosków
Do poznańskiego sądu przy ul. Grochowe Łąki od 2009 roku wpłynęło łącznie 80 wniosków Fot. Paweł Miecznik
Przepisy o upadłości konsumenckiej okazały się być bublem prawnym. Właśnie mija trzecia rocznica ich obowiązywania, a w polskich sądach ogłoszenie bankructwa osoby fizycznej jest wyjątkową rzadkością. W Wielkopolsce nie udało się to nikomu. Teraz rząd chce to zmienić. Ma być łatwiej i sprawniej, a bankrut m.in. będzie mógł zachować mieszkanie. Sędziowie przyznają, że zmiany są konieczne i liczą na ich szybkie wprowadzenie.

Kiedy w grudniu 2008 r. przepisy regulujące upadłość konsumencką wchodziły w życie, wydawało się, że polscy dłużnicy szturmem ruszą do sądów. W założeniu mieli oni otrzymać możliwość sądowego wskazania wierzycieli, określenia kwoty długu, sposobu i czasu jego uregulowania, a także częściowego umorzenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Pierwszy - nieudany wniosek o upadłość
Upadła upadłość - to dopiero dno

Tak się jednak nie stało. W całym kraju, od początku obowiązywania przepisów, sądy ogłosiły upadłość 31 osób. A łącznie Polacy złożyli 1792 wnioski. W naszym regionie wpłynęło ich 150, żaden nie zakończyła się upadłością.

- Powodem takiej sytuacji są bardzo rygorystyczne przepisy - podkreśla Przemysław Nowacki, przewodniczący wydziału upadłościowego sądu rejonowego w Poznaniu. - Obecnie, aby osoba fizyczna mogła ogłosić bankructwo, musi najpierw udowodnić, że popadła w długi w wyniku niezależnych od siebie i wyjątkowych okoliczności oraz, paradoksalnie, musi mieć odpowiedni majątek, który zabezpieczy roszczenia wierzycieli. Jest nim choćby mieszkanie.

Teraz ustawodawca chce m.in. wprowadzić zapis, że dłużnik nie będzie musiał pozbyć się nieruchomości. Poza tym, będzie miał możliwość zawarcia układu z wierzycielem , ale też ogłosić upadłość wspólnie z małżonkiem.

- Pamiętam jeden wniosek z Poznania, w którym żona miała nieruchomość, a mąż stały dochód - mówi sędzia Nowacki. - Osobno nie stać ich było na ogłoszenie upadłości, ale razem mogli zabezpieczyć wierzycieli. Ich wniosek jednak musiał być odrzucony.

Inne zmiany, które rozważa ministerstwo, to możliwość ogłoszenia upadłości nawet w przypadku, gdy posiadany majątek nie pokryje wszystkich zobowiązań. Dłużnik ma mieć też dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej.

Czytaj komentarz Głosu: Upadłość konsumenta jak pogoda, tylko dla bogaczy?

Sędziowie przyznają, że liczba składanych wniosków jest niewielka i z roku na rok maleje. W województwie wielkopolskim sprawami upadłości konsumenckiej zajmują się sądy w Poznaniu, Kaliszu i Koninie.

W Koninie rozpatrywana jest obecnie jedna sprawa, która - być może, jako pierwsza od trzech lat - zakończy się ogłoszeniem bankructwa.

- To zresztą jedyny wniosek, jaki wpłynął w tym roku - potwierdza Krzysztof Jaskólski, przewodniczący wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego w Koninie. - Człowiek ten, w wyniku nieszczęśliwego wypadku stracił majątek, dzięki któremu się utrzymywał. Popadł w długi i nie mógł spłacać zaciągniętych kredytów. Wstępnie spełnia warunki.

Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie nowelizacja przepisów weszłaby w życie. Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło właśnie wyniki badań nad skutecznością prawa o upadłości konsumenckiej, a ich wyniki pokazały, że są to przepisy martwe. Patrycja Loose, rzecznik MS potwierdza, że resort przede wszystkim chce złagodzić rygorystyczne warunki, wymagane dla ogłoszenia upadłości. Jak podaje rzecznik, w ministerstwie omawiane są już główne założenia tych zmian.

Malejąca liczba wniosków

W województwie Wielkopolskim trzy sądy rozpatrują wnioski o upadłość konsumencką: w Poznaniu, Kaliszu i Koninie.
W stolicy województwa w 2009 r. do sądu rejonowego wpłynęły 42 sprawy. W dwóch następnych latach było ich po 19.
Z kolei Kalisz w 2009 r. zarejestrował 30 wniosków. Rok później było ich już tylko 16, a obecnie pięć.
Natomiast w Koninie w pierwszym roku obowiązywania przepisów wpłynęło 12 spraw i po jednej w 2010 i 2011 roku.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? a.lehmann@glos.com

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosia

Ludzie przez dlugi wieszaja sie a pani reklame robi. Polska fikcja.

o
olek

Oferty jest sporo, problem w tym aby wybrac ta wlasciwa. Mi dobrze sie splaca w skoku chmielewskiego, porownywalem z innymi ofertami i wypadaja bardzo dobrze

a
ala

kredyt bralam razem z open finance i nie ma opcji zeby mnie cos takiego dopadlo, za dobrze mi doradzili

l
lex

Upadłość konsumencka to dobry sposób na problemy finansowe, bo przecież wiadomo, że nie każdy znalazł się w patowej sytuacji w 100% z własnej winy i głupoty. I właśnie od tego jest sąd, żeby ocenić, czy ktoś ma długi bo sobie kupił plazmę za 30 000 zł i nie ma na raty, czy ktoś kupił sobie parę lat temu małe mieszkanie, a w międzyczasie stracił robotę i wylądował w szpitalu.

Dodaj ogłoszenie