Okradli Pyżalskich. W sądzie zeznawali pozostali poszkodowani

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Włamywacze okradli nie tylko Pyżalskich. Działali w Kórniku, Dębogórze, Chybach Karolina Misztal
We wtorek w poznańskim sądzie zeznawały kolejne osoby, które miały zostać okradzione przez czterech złodziei. Przez dwa lata mieli ukraść przedmioty o wartości ok 3 mln zł. W 2014 roku włamali się m.in. do domu małżeństwa Pyżalskich.

– Oszacowaliśmy straty na ok. 135 tys. zł. Z domu zniknęła drogocenna biżuteria oraz pamiątki rodzinne – mówiła we wtorek w sądzie Agnieszka M. Do jej domu złodzieje włamali się trzy lata temu.

– Tego dnia po południu wyjechaliśmy z mężem na cmentarz a następnie do sklepu i wróciliśmy do domu przed godziną 18. Kiedy wjechaliśmy samochodem do garażu zobaczyłam otworzone drzwi od mieszkania. W środku były porozrzucane rzeczy – opowiadała Agnieszka M.

Złodzieje wyłamali w jej domu okna a ponadto zniszczyli część mebli. Ukradli przede wszystkim biżuterię (pierścionki, kolczyki, łańcuszki, zegarki o wartości ok. 135 tys. zł). – Biżuteria była bardzo wartościowa a pozostałe przedmioty miały wartość sentymentalną – mówiła w sądzie Agnieszka M.

Zaginęła 11-letnia dziewczynka z Poznania

Źródło: TVN24 / x-news

Ostatecznie kobieta odzyskała zaledwie jeden pierścionek i mniej wartościowe przedmioty. Odzyskane rzeczy zostały wycenione przez policję na ok. 4,5 tys. zł. – One jednak były w takim stanie, że już nie nadawały się do użytkowania. Policjanci powiedzieli mi, że nie chciałabym wiedzieć w jakich warunkach były przechowywane – zeznawała Agnieszka M.

Oprócz niej wczoraj przesłuchiwana była również m.in. Zdzisława Z. Jej dom został okradziony, kiedy poszła z mężem do kościoła w dniu święta Trzech Króli w 2014 roku. Kiedy kobieta wróciła do domu, chwilę później przyjechała także ochrona, która odebrała zgłoszenie o załączonym alarmie.

– Największe zniszczenia były w gabinecie męża. Próbowano sforsować szafę pancerną, którą przewrócono na podłogę. Złodzieje próbowali wyważyć drzwi szafy uderzając w nie jedną z rzeźb. Ostatecznie się nie otworzyły a jedynie zostały wduszone – mówiła Zdzisława Z.

Najwięcej rzeczy zginęło z sypialni i garderoby, gdzie znajdowała się codzienna biżuteria (reszta była w sejfie) o wartości ok. 15 tys. zł. Ponadto złodzieje zabrali także akcesoria myśliwskie i lunetę. – Zniszczyli również okna, które znajdowały się w gabinecie. One nadawały się tylko do wymiany – opowiadała Zdzisława Z.

Spośród oskarżonych najwięcej na sumieniu ma mieć Paweł K., któremu prokuratura zarzuciła dokonanie 35 włamań, w trakcie których skradziono przedmioty o wartości ponad 2,9 mln zł. Oprócz niego kraść mieli również Artur C. 27 włamań), Artur J. (21 włamań) oraz Litwin Saulius B. (7 włamań). Poznańska prokuratura oskarżyła każdego z nich o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kradzieże z włamaniem. Oprócz nich oskarżony jest również Rafał M., który miał ich namawiać do kradzieży w domu Jakuba Pyżalskiego i Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej. Ta miała miejsce na początku maja 2014 roku.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Poznaniak

Słabo się robi jak się czyta o tych majatkach pewnie w co 6 domu tego typu świecidelka ludzie mają a udają biednych korzystając z różnych świadczeń socjalnych??

Dodaj ogłoszenie