Olimpijczycy.Euforia na Śnieżce

Julia SempołowiczZaktualizowano 
Rozmowa z Adamem Krasuskim - uczniem trzeciej klasy LO nr II w Poznaniu, laureatem olimpiady fizycznej, posiadającym nieprzeciętne hobby

Skąd u ciebie fascynacja fizyką?
Już od dziecka chciałem wiedzieć jak zbudowany jest wszechświat, jak powstają gazy i tym podobne. Później, w gimnazjum, kiedy fizyka stała się odrębnym przedmiotem, miałem dobre oceny i nauka tego przedmiotu nie sprawiała mi trudności. A wręcz przeciwnie – sprawiała mi przyjemność. Zauważyła to również moja nauczycielka i wtedy zaczęła przygotowywać mnie do konkursów. I tak zostałem laureatem konkursu fizycznego również w gimnazjum.

Jaka część fizyki interesuje cię najbardziej?
Myślę, że najbardziej elektryczność.

Czyli fizyka jest twoim ulubionym przedmiotem.
Tak, zaraz obok matematyki, z której zresztą też zostałem laureatem. A konkretnie zostałem laureatem wojewódzkiego konkursu matematycznego. Chodziłem wtedy do gimnazjum.

Czy swoją przyszłość łączysz z fizyką bądź matematyką?
Tak, ale pośrednio. Zamierzam zostać programistą. A w tej dziedzinie również wykorzystuje się wiedzę matematyczną i odrobinę wiedzy z fizyki.

Gdzie w takim razie zamierzasz studiować?
Chciałbym studiować na Politechnice Poznańskiej.

Jesteś na profilu matematyczno-fizycznym w liceum?
Zaskoczę cię, ale nie. Jestem na profilu z międzynarodową maturą - IB.

Czym różni się olimpiada z fizyki w liceum od konkursu w gimnazjum?
Zdecydowanie różnią się poziomem. Na konkursie w gimnazjum pojawiały się głównie zadania, które „piątkowy” uczeń z fizyki powinien rozwiązać, a gdyby je nieco uprościć to w zasadzie mogłyby znajdować się na egzaminie gimnazjalnym. Natomiast olimpiada z fizyki wymaga wiedzy ponadprzedmiotowej i naprawdę trudno by mi było osiągnąć tak wysokie miejsce, gdybym się długo nie przygotowywał.

Czyli, tak naprawdę do olimpiady przygotowywałeś się całe gimnazjum i część liceum?
Tak, jednak myślę, że najwięcej w liceum. Przez całą pierwszą klasę chodziłem na koło przedmiotowe, a już w drugiej klasie, kiedy poważnie zacząłem przygotowywać się do olimpiady, ilość godzin dodatkowych w tygodniu wzrosła z jednej czy dwóch, do kilku dziennie.

A jak wyglądał sam finał konkursu?
Finał był łączony, trwał cztery dni i odbywał się w Warszawie. W sobotę miała miejsce część doświadczalna. Każdy otrzymał opis doświadczenia jakie ma wykonać oraz potrzebne do niego materiały. Zadanie jakie mieliśmy wykonać, to wyznaczenie jaka część światła laserowego odbija się padając prostopadle na szkiełko. Następnie mieliśmy cztery i pół godziny na wykonanie doświadczeń, potrzebnych obliczeń oraz omówienie ich wyników. W niedziele była część teoretyczna, podczas, której pięćdziesięciu finalistów z całej Polski pisało test. Trzeciego dnia musiałem opuścić już Warszawę, ponieważ miałem wycieczkę klasową, jednak pozostali uczestnicy mieli czas na zwiedzenie miasta. A we wtorek było ogłoszenie wyników. Wyłoniono jedenastu laureatów. - w tym mnie. Pięciu najlepszych z tej jedenastki (ja byłem trzeci w kraju) zakwalifikowało się na Międzynarodową Olimpiadę, która odbędzie się w Kopenhadze. O mojej pozycji, czyli trzecim miejscu, dowiedziałem się w trakcie wycieczki na szczycie Śnieżki. Nie ukrywam, że ogarnęła mnie wtedy euforia.
Gratuluję! To raczej nietypowe żeby będąc na Śnieżce dowiedzieć się, że jest się jednym z najlepszych licealistów- fizyków w całym kraju. Moim zdaniem, to ma wymiar symboliczny. Byłeś wysoko w sensie fizycznym – bo na szczycie góry, i wysoko w sensie naukowym – bo otrzymałeś trzecią lokatę w konkursie ogólnopolskim. Na mnie to robi duże wrażenie.
Na mnie też zrobiło. Czułem się wtedy niesamowicie, niezwykle. I bardzo się cieszyłem.

Czy wiesz już co czeka cię na olimpiadzie w Kopenhadze? Czy ona także będzie składać się z dwóch części?
Tak, jednego dnia będą dwa zadania doświadczalne, natomiast w następnym dniu będziemy rozwiązywać zadania teoretyczne.

A kiedy będzie ta olimpiada?
W lipcu, jednak już w czerwcu wszyscy uczestnicy z Polski będą mieli obóz przygotowawczy w Warszawie. Już nie mogę się tego doczekać. Dla mnie to niesamowita przygoda.
Co zyskuje taki laureat międzynarodowej olimpiady z fizyki? Właściwie dlaczego zamiast leżeć w lecie na plaży ty decydujesz się poświęcać czas na naukę?
Cenne nagrody rzeczowe i pieniężne i oczywiście sławę. Taki laureat ma również wstęp na wszystkie uczelnie w Polsce i zagranicą. A poza tym – to po prostu duża frajda.
No, to teraz już wszystko rozumiem. Szkoda, że nawet w połowie nie jestem tak dobra z fizyki jak ty. A jakie rady dałbyś osobie, która chce wziąć udział w olimpiadzie fizycznej?
Trzeba solidnie ćwiczyć. Polecam porozmawiać z nauczycielem fizyki na temat zajęć dodatkowych. Po lekcjach trzeba spotykać się z nim i rozwiązywać zadania typowo olimpijskie. Należy bardzo dużo pracować dodatkowo.

Czy dla ciebie zajęcia dodatkowe były złem koniecznym czy też chodziłeś na nie z przyjemnością?
Oczywiście, że chodziłem na nie z przyjemnością. Ja przecież bardzo lubię fizykę. Gdyby były złem koniecznym - to wszystko nie miałoby sensu. Nie robiłbym tego. Nauka musi być przyjemnością, nie może być katorgą. Bez pasji nie ma szans na naprawdę duży sukces.

Czy poza fizyką i matematyką masz jakieś inne pasje?
No pewnie, przecież nie samą nauką człowiek żyje. Interesuję się kowalstwem.

Kowalstwem? Nie ukrywam, że bardzo mnie zaskoczyłeś. Jak to się stało, że zainteresowałeś się właśnie tą dziedziną twórczości?
Mój tata zajmuje się metalem. Jest metaloplastykiem. Ma własny warsztat. Tworzy w nim bramy i ogrodzenia. Zaraził mnie tą pasją. Jeździmy razem dwa lub trzy razy w roku na zjazdy kowalskie.

Bardzo pasjonujące zajęcie. I bardzo oryginalne. Mało kto interesuje się obecnie kowalstwem. A co robicie podczas tych zjazdów?
Zazwyczaj niewielkie przedmioty - figurki lub świeczniki.
Po jakie książki sięgasz najczęściej, oczywiście poza podręcznikami od fizyki?
Najbardziej lubię czytać książki przygodowe, thrillery i książki o tematyce fantastycznej.

A jakiej muzyki słuchasz?
Lubię słuchać rocka, czasem cięższych brzmień – takich zespołów jak „AC/DC”, „Black Sabbath”, „Metallica”

Czy możesz mi powiedzieć, jak wyobrażasz sobie siebie za dziesięć lub piętnaście lat? Wiem już, że chcesz zostać programistą, ale co poza tym?
Tak, myślę, że znajdę jakąś satysfakcjonującą pracę, będę brał udział w różnych projektach i tworzył własne aplikacje. Chciałbym też i założyć rodzinę. W każdym razie mam taką nadzieję, że mi się to uda.

Jeszcze nie powiedziałeś mi, dlaczego chcesz zostać programistą?
A faktycznie, nie powiedziałem. Chcę zostać programistą ponieważ mam analityczny umysł i dobrze radzę sobie z tą dziedziną. Posiadam cechy i umiejętności, które są potrzebne są w tym zawodzie.

Pisałeś już jakieś programy?
Tak, znalazłem w Internecie konkursy programistyczne, brałem w nich udział i zauważyłem, że dobrze mi to wychodzi. Jeden z napisanych przeze mnie programów konkursowych umożliwia wykonanie planu odśnieżania ulic w danym mieście. A z takich programów tworzonych bardziej dla siebie to robiłem takie proste gry, np. kółko i krzyżyk.

Myślałeś o studiach zagranicą?
Tak, myślałem. Zdecydowanie lepiej czuję się w Polsce. Może zdecyduję się na studia zagranicą ale potem na pewno wrócę do kraju. Mając perspektywę powrotu mogę studiować zagranicą. To jest jednak jeszcze temat do przemyślenia.

Jestem ciekawa, czy lubisz podróżować?
Bardzo lubię jeździć w góry, najbardziej w Bieszczady.

A jaka jest twoja wymarzona podróż? Gdzie najbardziej chciałbyś pojechać?
Nie wiem gdzie konkretnie, ale na pewno na jakieś odludzie, żeby odpocząć od hałasu i cywilizacji.
Czy masz rodzeństwo?
Mam młodszego o trzy lata brata.

Pomagasz mu w zadaniach z fizyki?
Oczywiście, że mu pomagam. Muszę to robić, bo ma z tym czasem problemy.

Jesteś w życiu bardziej optymistą czy pesymistą?
Jestem bardziej realistą, ale jak bym miał już koniecznie wybrać z dwóch podanych przez ciebie opcji to jednak optymistą.

Najważniejsze osoby dla Ciebie to?
Zdecydowanie członkowie mojej rodziny, ponieważ wspieramy się nawzajem we wszystkich trudnych chwilach. I to jest dla mnie bardzo ważne w życiu. Wszystkim tego życzę.

Adam Krasuski został laureatem olimpiady fizycznej w 2013 roku. Jest także laureatem wojewódzkich konkursów z fizyki, matematyki i chemii.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Olimpijczycy.Euforia na Śnieżce - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3