Oni. Tajemnicze japońskie stwory zamieszkujące las [FRAGMENT KSIĄŻKI]

Michael Dylan Foster
Kodama pojawia się jako milutki stwór z oczami niczym piłeczki
Kodama pojawia się jako milutki stwór z oczami niczym piłeczki
„Yokai: Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej” Michaela Dylana Fostera to przewodnik po kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni. Dziś stwory są znane z anime, mangi. Ale większość yōkai pochodzi z lokalnych legend i ludowych opowieści.

Drzewa są w całej Japonii ważnym rysem krajobrazu. Wielkie, niezwy-kłe lub stare drzewa często uznawano za święte. W świątyniach w całym kraju często można zobaczyć sznur shimenawa, zawiązany wokół pnia starego drzewa i oznaczający jego łączność ze sferą sacrum.

Systemy wierzeń związanych z drzewami są skomplikowane i różnią się w zależności od regionu i gatunku drzew.

Kodama, czyli „duch drzewa” nie ma jednego ustalonego wyglądu ani sposobu zachowania. Toriyama Sekien rozpoczął swój pierwszy katalog yōkai, ukończony w roku 1776, właśnie od rysunku przedstawiającego kodamę, co dało temu yōkai pierwsze miejsce w całym słynnym cyklu. Rysunek Sekiena ukazuje staruszka (lub staruszkę), który zdaje się wyła-niać z pokręconego pnia starej sosny. Opis jest nietypowy dla Sekiena, ponieważ zajmuje aż dwie strony; jest to również jedyna w całym tomie ilustracja opatrzona komentarzem tekstowym. Tekst ten jest dość prosty: „Mówi się, że stuletnie drzewo ma swojego kami, który ukazuje się we własnej postaci”. W nowszej ikonografii kodama pojawia się w rysowanej przez Miyazakiego Hayao anime Mononoke hime (Księżniczka Mononoke, 1997) jako milutki stwór z licznymi oczami niczym piłeczki, wydającymi trzeszczący odgłos. Wizerunek ten, jak sugeruje jeden z badaczy, może odwoływać się raczej do ninmenju, innego drzewnego yōkai.

ZOBACZ TEŻ | Na czym polega fenomen japońskich lolitek?

Źródło:
TVN

W języku japońskim wyraz kodama oznacza również „echo”. Może to wprost wynikać z wierzeń związanych z tym yōkai - z przekonania, że echo to głos ducha drzewa, odpowiadający na wołanie. Z echem jest również związany inny yōkai, yamabiko. Pamiętając o tym, że echo to żywy głos, który zdaje się dobiegać z głębi lasu czy gór, skojarzenie go z yōkai nie powinno być niczym zadziwiającym. We współczesnym języku japońskim wyraz kodama kojarzy się z Kodama Shinkansen, super-szybkim pociągiem, nazwanym tak jednak raczej nie ze względu na yōkai.

Wizualny sposób przedstawiania oni ukształtował w reakcji na mgliste obawy i niewidzialne zagrożenia

Oni to postać nieustannie przewijająca się w japońskim folklorze, religii i kulturze popularnej. Wyraz ten można rozmaicie tłumaczyć jako „demon”, „olbrzym” czy „ogr”. Wzmianki o oni znajdują się już w źródłach pisanych z VIII wieku. Stwory te występują w licznych opowieściach ludowych i legendach, a bardziej współcześnie w mangach, anime i filmie. W źródłach historycznych można odnaleźć wiele rozmaitych przedstawień oni, jednak we współczesnej kulturze japońskiej wyobraża się go na ogół jako ogromną, masywną, humanoidalną męską postać z czerwoną, niebieską, czarną lub żółtą twarzą, dłońmi o potężnych pazurach i z ostrymi, wystającymi z paszczy kłami. Oni mają rogi, są uzbrojone w okutą żelazem pałkę lub maczugę i noszą przepaskę biodrową (fundoshi) z tygrysiej skóry. Szczegóły wyglądu mogą się różnić, we współczesnej japońskiej wyobraźni najbardziej charakterystyczną cechą oni są jednak rogi - jeden, dwa lub więcej.

Chociaż występują tu pewne wariacje, na ogół oni są przedstawiane w opowieściach i kontekstach obrzędowych jako paskudne ponadnaturalne stwory zagrażające ludziom. Oni jest antyosobą mającą kształt ludzkiej postaci, zawierającą wszystko, co może być groźne dla ludzi i ludzkiej społeczności. Jeden z badaczy zauważa zwięźle, że „oni są obecnością, która wyklucza naturę ludzką [ningensei]”. Istnieją również liczne przykłady zabawnych, głupich, nieszkodliwych czy nawet życzliwych oni, stanowią one jednak anomalię, wyróżniają się, ponieważ łamią spodziewane założenie, że intencje oni są zawsze negatywne. Oni są „skonstruowane jako antyspołeczeństwo i antymoralność”.

(...) Oni bywały tradycyjnie łączone z yōkai na poziomie bardziej ogólnym: obu tych wyrazów używano na określenie wszelkiego typu przerażających lub tajemniczych stworów. Na przykład pochodzący ze śre-dniowiecza termin hyakkiyagyō zawiera kanji oznaczające oni (wymawiane jako ki) i oznacza tyle co „nocna parada stu oni”. Yōkai i oni bywają stosowane zamiennie nie tylko w tym sensie, że oba te wyrazy oznaczają antropomorficzne, demoniczne istoty, ale również dlatego, że obie nazwy obejmują stwory o niezliczonej liczbie kształtów i rozmiarów.
W miarę upływu czasu oni stały się jednak postaciami o określonym charakterze (jednym z wielu typów yōkai). W ich opisach i przedstawieniach wizualnych zaczynają się powtarzać te same cechy, czyli potężna postura, ogromne, umięśnione cielsko nagie od pasa w górę, łatwość wpadania w gniew (przez skojarzenie z błyskawicą) i skłonność do zjadania ludzi. Na wielu ilustracjach oni mają tylko po trzy palce u dłoni i stóp, zakończone ostrymi szponami. Czasami są przedstawiane z trzecim okiem pośrodku czoła. Jak już wspomniałem wcześniej, na głowie mają najczęściej wole rogi, a wokół bioder okręconą tygrysią skórę. Atrybuty te sugerują powiązanie z kierunkiem północno-wschodnim, nazywanym w języku japońskim ushi-tora, czyli dosłownie „wół-tygrys”. Kierunek ten jest kojarzony z kimon, „bramą oni”, przez którą do domów lub społeczności mają wchodzić nieszczęścia.

Wizualny sposób przedstawiania oni mógł się ukształtować w reakcji na mgliste obawy i niewidzialne zagrożenia. To oznacza, że obraz tych postaci jest niezakotwiczonym elementem oznaczającym, który może się odnosić do wielu różnych rzeczy zagrażających społeczeństwu ludzi. Na przykład zgodnie z jedną z teorii na temat pochodzenia oni wyraz ten oznaczał zarazę. Fizyczna postać oni stawała się zatem widzialnym przedstawieniem niewidzialnej, lecz przerażającej choroby.

Podobnie oni mogą być historycznie interpretowane jako wyobrażenia inności i związanych z nią niebezpieczeństw. Mają niemal człowieczy wygląd, a jednak stanowią zagrożenie dla wszystkiego, co ludz-kie - mogą więc reprezentować wszystko, co obce, tajemnicze i zagrażające ustalonemu porządkowi. Rozmaite teorie głoszą, że humanoidalne postacie istot ponadnaturalnych mogą być odbiciem strachu przed ludami zmarginalizowanymi, takimi jak na przykład wyznawcy shugendō, „outsiderzy” mieszkający w górach i odprawiający tajemnicze obrzędy. Oni mogły być również kojarzone ze społecznościami kowali, hutników i górników, które mieszkały na obrzeżach wiosek i którym przypisywano oprócz umiejętności, dosłownie rozumianej, nadawania kształtów metalom - nadnaturalne zdolności umożliwiające im zapewnienie szczęśliwego porodu.

(...)Transgresywna, dwuznaczna rola oni jest widoczna w jednej z najsłynniejszych legend związanych z nimi - historii o Shuten dōji, dosłownie „Chłopcu Pijącym Sake”. Podobnie jak w przypadku wszyst-kich ludowych opowieści, istnieje wiele wersji tej opowieści. Jej najstar-sza zapisana wersja mieści się w tak zwanym tekście z Ōeyamy z początku XIV wieku. Główny bohater, demon, mieszka na górze Ōe, na obrzeżach stolicy z okresu Heian, czyli dzisiejszego Kioto. Czas akcji nie jest sprecyzowany, ale wzmianki o postaciach historycznych mogą wskazywać na koniec X lub początek XI wieku.

Stolicę gnębią ciągłe napaści demonów porywających młode kobiety, w tym córkę ważnego urzędnika. Podejmuje się wróżby i dzięki nim udaje się ustalić, że demony mieszkają na górze Ōe. Cesarz rozkazuje wielkiemu wojownikowi o imieniu Minamoto no Yorimitsu (Raikō) i jego podwładnym udać się na górę i poskromić demony.

Raikō i jego ludzie modlą się do różnych bóstw buddyjskich i potem w przebraniu pustelników udają się na górę w poszukiwaniu kryjówki oni. Po drodze spotykają trzech staruszków, którzy mówią im, że wódz oni, Shuten dōji, uwielbia mocne trunki. Dają Raikō i jego drużynie bukłak z magiczną sake, trującą dla oni, ale nieszkodliwą dla ludzi. Okazuje się, że staruszkowie są w rzeczywistości bogami, inkarnacjami tych bóstw, do których modlili się Raikō i jego ludzie. Wskazawszy drużynie drogę do kryjówki oni, bogowie znikają.

Idąc strumieniem pod prąd, wojownicy spotykają młodą kobietę, która udziela im dalszych informacji. Mówi im, że Shuten dōji ma „jasno­czerwoną skórę, jest wysoki i ma potargane krótkie włosy. Za dnia wygląda jak człowiek, ale w nocy zamienia się w wielkiego na trzy i pół metra demona o przerażającej postaci. Ciągle pije sake, a kiedy się upije, o wszystkim zapomina”. Wojownicy docierają ostatecznie do żelaznego pałacu, w którym mieszka oni i jego wojsko demonów. Dzięki sprytowi i szczęśliwemu przypadkowi Raikō i jego ludzie zostają zaproszeni na wspólny posiłek z Shuten dōji i jego bandą. Hojnie częstują demony magiczną sake, aż wszystkie upijają się, głupieją i ostatecznie tracą przy-tomność. Wtedy Shuten dōji nagle staje się dwukrotnie większy: „Rogi wyrastały mu teraz z głowy spośród zjeżonych rudych włosów, broda stała się dziko potargana, brwi wyrosły ponad wszelką miarę. Ręce i nogi stały się grube i masywne jak niedźwiedzie łapy”.

Z pomocą trzech bóstw, które zjawiają się w najbardziej odpowiednim momencie, Raikō ścina Shuten dōji głowę, która zresztą nie przestaje atakować przeciwników, gryząc ich nawet po oddzieleniu się od reszty ciała. W dramatycznej walce wojownicy Raikō zabijają pozostałe demo-ny. Wchodzą głębiej do ich siedziby i odkrywają tam straszliwe rzeczy: pomieszczenia pełne ludzkich szkieletów, zapeklowane ludzkie mięso i kobietę z odrąbanymi rękami i nogami, ciągle jednak żywą, której przysięgają, że wrócą po nią później. Raikō i jego ludzie uwalniają następnie porwane dziewczęta. Odprowadzają je bezpiecznie do stolicy i zwracają rodzinom, po czym Raikō jest czczony jako bohater.

***

Michael Dylan Foster, „Yokai: Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej”, tłumaczenie: Agnieszka Szurek, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Wideo

Materiał oryginalny: Oni. Tajemnicze japońskie stwory zamieszkujące las [FRAGMENT KSIĄŻKI] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3