Opiekunki z PKPS boją się o zdrowie swoje i podopiecznych. Nie ma dla nich rękawiczek, maseczek ani informacji od pracodawcy

Agnieszka Mozolewska
Agnieszka Mozolewska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pixabay
Opiekunki z Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej obawiają się o zdrowie swoje i swoich podopiecznych. Brakuje im rękawiczek i maseczek ochronnych, a ich praca polega na odwiedzaniu ludzi starszych, czyli osób z grupy największego ryzyka zakażenia koronawirusem. Władze poznańskiego oddziału PKPS rozkładają ręce, ponieważ maseczek i rękawiczek brakuje obecnie niemal wszędzie.

W Poznaniu pracuje około 600 opiekunek społecznych. Z ich pomocy korzystają przede wszystkim osoby starsze. Ich praca polega na pomocy ludziom w różnych czynnościach życiowych np. w nakarmieniu ich, w zrobieniu zakupów, posprzątaniu, poświęcają im też czas na rozmowie.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu i Wielkopolsce: Ile osób jest zarażonych? Co zostało zamknięte i odwołane? Najnowsze informacje

Brakuje zabezpieczenia przed koronawirusem

Opiekunki pracują na zlecenie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Zleca on świadczenie usług opiekuńczych organizacjom pozarządowym, które wygrały konkurs. W Poznaniu są to dwie organizacje, Polski Czerwony Krzyż i Polski Komitet Pomocy Społecznej.

W obliczu epidemii koronawirusa opiekunki potrzebują takich środków ochrony jak rękawiczki i maseczki. Niestety panie z Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej ich nie otrzymały. W obawie przed zarażeniem siebie i podopiecznych zastanawiają się nad tymczasową rezygnacją z pracy.

- Nie wiemy, jak mamy dalej pracować, bo nie jesteśmy w żaden sposób zabezpieczone. Nie mamy maseczek, rękawiczki są wydzielane w sztukach, po dwie-trzy pary. Odbijamy się w tej sprawie od jednej instytucji do drugiej. Dzwoniłyśmy do Państwowej Powiatowej Inspekcji Sanitarnej, oni nas odesłali do urzędu miasta, tam odesłano nas do MOPR-u, oni odesłali nas do głównej siedziby PKPS-u w Warszawie. Nikt nic nie wie, nikt nic nie może, a my nie wiemy, co robić

- mówi jedna z poznańskich opiekunek, i dodaje:

- Dalej chodzimy od domu do domu, jeździmy komunikacją miejską, mamy kontakt z osobami starszymi. Na chwilę obecną coraz więcej opiekunek zastanawia się nad wzięciem L4 czy urlopu, odejściem od łóżek i przeprowadzeniem własnej kwarantanny w domu.

Czytaj też: 8 ratowników medycznych w kwarantannie. "Pacjenci nie mówią nam całej prawdy i wystawiają nas na zagrożenie"

Problemy z komunikacją

Dzwoniąc do głównego oddziału PKPS w Warszawie, panie usłyszały, że warszawski oddział nie świadczy już tego typu usług i po więcej informacji odesłano jej do oddziału poznańskiego.

- Na maseczki ochronne czekamy już 10. dzień. Złożyliśmy dopiero zamówienia, bo normalnie ich nie używamy. Jak wiadomo one natychmiast zniknęły z każdego miejsca, gdzie można je było kupić. Natomiast rękawiczek dostarczyliśmy tyle, ile mieliśmy w zapasie, ponieważ nikt nie przewidział takiej sytuacji. Każda z opiekunek je ma, a w tym tygodniu ma być realizowane kolejne zamówienie na rękawiczki. Myślę, że do piątku wszyscy będą mieli je w zapasie

- mówi Ewa Rzepka, dyrektor poznańskiego PKPS.

Panie oczekują od swoich pracodawców nie tylko zabezpieczenia w postaci maseczek, ale też ograniczenia wizyt m.in. u osób, u których zajmują się sprzątaniem.

- O tym, czy ograniczamy ilość wizyt nie decydujemy sami, tylko wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie. Pracujemy na ich zlecenie i to oni ustalają zakres pracy. My sami nie możemy z tych usług zrezygnować. Dzisiaj odbyła się w tej sprawie narada w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie i tam wypracowaliśmy pewne zasady postępowania

- mówi dyrektor Ewa Rzepka.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: Maszyna do testów na koronawirusa ma przyjechać we wtorek. Uruchomią je do końca tygodnia

W przypadku PKPS zabrakło komunikacji między opiekunkami a pracodawcą. Pani dyrektor zapewnia, że nie miała żadnych informacji, że opiekunki są niedoinformowane. Za kontakt z nimi odpowiedzialne są lokalne Biura Usług Opiekuńczych.

Zobacz też:

Koronawirus w Poznaniu: Pogotowie Ratunkowe apeluje o pomoc....

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawa dotyczy również opiekunek PCK, które na zlecenia MOPR zajmują się w ciągu tygodnia nawet 6-8 podopiecznymi.

G
Gość

Aha czyli główna Pani kierownik nie informując o niczym opiekunki nie wiedziala,ze nie sa one poinformowane? Serio? XD

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3