Opowieści zimowe w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Recenzja

    Opowieści zimowe w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Recenzja

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Edyta Krzemień (z lewej) i Zofia Grażyńska w "Opowieściach zimowych" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu
    1/4
    przejdź do galerii

    Edyta Krzemień (z lewej) i Zofia Grażyńska w "Opowieściach zimowych" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu ©R. lak

    Polska prapremiera musicalu – monodramu Maury Yestona w Teatrze Muzycznym w Poznaniu to ciekawy eksperyment
    Maury Yeston skomponował „December Songs” w 1991 koku na zamówienie legendarnej Carnegie Hall. To cykl dziesięciu piosenek nawiązujących do innego legendarnego cyklu – „Winterreise” Franza Schuberta. Yeston sumuje w swoim cyklu doświadczenia kompozytorskie z muzyką klasyczną, musicalem i kabaretem. Daje tym samym odtwórczyni różne tropy interpretacyjne. Edyta Krzemień, która dysponuje szerokim wachlarzem możliwości, pod czujnym okiem reżyserskim Janusza Krucińskiego, poszła w stronę musicalu.

    „Opowieści zimowe” (pod takim tytułem prezentowany jest w Teatrze Muzycznym w Poznaniu cykl pieśni Yestona) to seria piosenek o kobiecie, która rozstała się z ukochanym, która wyszła z tej miłości obolała, być może nawet z depresją..., ale zabrała ze sobą w te zimową podróż również miłe i ciepłe wspomnienia, a nawet zabawne. Piosenki Yestona (muzyka i słowa) pod każdym względem są niezwykle intrygujące i zróżnicowane. To, co z nich wydobędzie wokalistka, zależy od jej talentu muzycznego i aktorskiego.

    Edyta Krzemień śpiewa bardzo pięknie. Jej krystaliczny głos brzmi przejmująco. Powiedziałbym idealne śpiewanie musicalowe. W konsekwencji artystka zbudowała bardzo jednoznaczną postać, gubiąc po drodze tę trudnouchwytną różnorodność, która wpisana jest w teksty i muzykę. W piosence „Listy miłosne mojej babci”, którą zaśpiewała na bis, pokazała, że potrafi różnicować charakter utworów.

    Janusz Kruciński znalazł dla cyklu pieśni Yestona bardzo prostą formę teatralną: bohaterce towarzyszy na scenie alter ego – Zofia Grażyńska, która na co dzień tańczy w zespole baletowym Teatru Muzycznego w Poznaniu. Zofia Grażyńska koncentruje na sobie uwagę publiczności, mówi ciałem to, czego nie wyraża głosem wokalistka. Dopowiada bezsłownie to, co ukryte jest między słowami (i tu wielkie brawa dla fantastycznego przekładu Lesława Halińskiego). O ile Grażyńska w sposób dyskretny i symboliczny przekłada myśli bohaterki, o tyle za dosłowne wydają się projekcje multimedialne Anny Pelc.

    Wielkie brawa należą się zespołowi muzycznemu pod kierunkiem aranżera wszystkich piosenek – Jakuba Kraszewskiego.

    Teatr Muzyczny w Poznaniu: „Opowieści zimowe” Maury Yestona
    koncepcja inscenizacyjna Janusz Kruciński
    kostiumy Katarzyna Barcik
    projekcje multimedialne Anna Pelc
    aranżacje Jakub Kraszewski
    premiera 6 lutego 2016

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Literówka

    stefan

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Poprawione

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a

    błąd w nazwisku (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Chyba Grażyńska


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nazwisko

    Majka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Potwierdzam - GrAżyńska, nie Gryżyńska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo