Orkiestra symfoniczna na odległość. 160 osób z całego świata zagrało zdalnie "Fear of the Dark" Iron Maiden

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Projekt szwedzkiego dyrygenta Ulfa Wandenbrandta. Orkiestra symfoniczna na odległość zagrała cover Fear Of The Dark zespołu Iron Maiden. W projekcie wzięła udział Polka Marta Kania. Fot. Wadenbrandt Music
Czy orkiestra symfoniczna może zagrać na odległość? Okazuje się, że tak. Dokonało tego 160 osób z całego świata, grając symfonicznie utwór „Fear of the Dark” zespołu Iron Maiden. W projekcie, którego pomysłodawcom był dyrygent Szwedzkiej Orkiestry Symfonicznej Ulf Wadenbrandt, udział wzięła także jedna osoba z Polski - klarnecistka Marta Kania.

Muzyka w pandemii

- Obecna pandemiczna sytuacja jest dla nas muzyków trudna - nie możemy grać koncertów, tym bardziej dla publiczności – mówi pochodząca z Obrzycka i obecnie mieszkająca i pracująca w Szwecji, klarnecistka Marta Kania. - Przez ten projekt chcieliśmy pokazać jak ważna jest muzyka i kultura dla ludzi. Muzyka ma ma ogromny wpływ na samopoczucie, nie tylko nas muzyków występujących na scenie, ale także publiczności, której nam naprawdę brakuje – dodaje artystka.

Ulf Wadenbrandt zebrał artystów z całego świata – muzyków zawodowych, grających w orkiestrach symfonicznych, studentki, nauczycielki, a także amatorów. Razem zagrali muzycy z tak odległych miejsc jak Filharmonia w Dortmundzie po Brazylię, Norwegię, Rosję, Hiszpanię, Szwecję, Argentynę, Chiny i Christchurch Symphony Orchestra w Nowej Zelandii

- Wielu moich kolegów i koleżanek muzyków na całym świecie, nie jest obecnie w stanie grać razem i nie może występować dla publiczności. Dlatego skontaktowałem się z wieloma wspaniałymi muzykami orkiestrowymi, aby zobaczyć, czy moglibyśmy coś razem zagrać - mówi dyrygent Szwedzkiej Orkiestry Symfonicznej Ulf Wadenbrandt

Jak stworzyć orkiestrę na odległość?

W pierwszej części projektu muzycy otrzymali nuty i tak zwaną wersję demo utworu. Każdy dostał nagranie piosenki „Fear of the Dark” z instrumentami smyczkowymi i fortepianem.

Posłuchaj nagranego utworu:

- W tym nagraniu był także metronom po to, żeby każdy grał równo – tłumaczy Marta Kania.

Uczestnicy słuchając utworu na słuchawkach, nagrywali swoją część dźwiękową oraz wideo. Następnie połączono wszystkie 160 kawałków w całość.

- To, że każdy gra w tym samym tempie i że ma odsłuch na słuchawkach, było bardzo ważne. Dzięki temu wszystko, było dobrze zsynchronizowane – objaśnia klarnecistka

A co z jakością dźwięku? Samo nagranie jest bardzo profesjonalne. Jak sprawić, żeby 160 ścieżek dźwiękowych z całego świata, nagranych w domowych warunkach, zmontowane razem brzmiało dobrze?

- Oczywiście dostaliśmy wytyczne żeby nagrywać w jak najlepszej jakości. Coraz lepszą jakość nagrań oferują też telefony. Dużo muzyków jednak posiada swój profesjonalny sprzęt do nagrywania, bo na co dzień go po prostu potrzebują – tłumaczy Marta Kania.

Wirtualne widowisko

Druga częścią projektu było zrobienie widowiska - na scenie wystąpiło wtedy 10 osób, w tym polska klarnecistka. Na ekranie w tle widać pozostałych muzyków, którzy w projekcie udział wzięli wirtualnie. Efekty pracy można obejrzeć w zamieszczonym na YouTube filmie.

- Energia, jaką daje Ulf sprawia, że każdy bez chwili namysłu zgadza się z nim grać. Jest świetnym, wesołym człowiekiem, a próby z nim dają motywację do dalszych działań - opowiada Marta Kania.

Zobacz też:

Kina w Poznaniu, których już nie ma. Zamknięto je w ostatnic...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie