W zakładzie zagospodarowania odpadów ma pracować 70 osób. Podczas uroczystości na terenie RZZO nie zabrakło zgrzytów.

Regionalny Zakład Zagospodarowania Odpadów w Ostrowie został oficjalnie otwarty. Najnowsza miejska inwestycja mieszcząca się przy ul. Staroprzygodzkiej to przede wszystkim nowoczesna instalacja do przetwarzania mecha-niczno-biologicznego śmieci. Odpadów w RZZO ma być przetwarzane nawet ponad 80 tys. ton rocznie. Docelowo zakład zajmie się świadczeniem usług dla miasta oraz 20 gmin z naszego regionu, w tym gmin: Nowe Skalmierzyce, Raszków, Sieroszewice i Ostrów Wielkopolski, a także dla Związku Gmin Zlewni Górnej Baryczy oraz Związku Gmin Ziemi Ostrzeszowskiej. Zakład powstał na bazie Miejskiego Zakładu Oczyszczania i część jego pracowników od początku lipca przejdzie do RZZO, który ma dać pracę ponad 70 osobom.

Podczas uroczystego otwarcia RZZO nie zabrakło zgrzytów. Uczestnicy uroczystości zwracali później uwagę na to, że trwające kilkadziesiąt minut przemówienia mogły nie odbywać się w bezpośrednim sąsiedztwie zalegających na placu cuchnących śmieci. Poza tym, zdaniem wielu osób, zabrakło tych, którzy przyczynili się do powstania RZZO. Przypomniała o tym wicewojewoda wielkopolski.

- Warto pamiętać o ludziach, którzy to przedsięwzięcie zainicjowali i prowadzili, czyli byłym prezydencie miasta Jarosławie Urbaniaku, radnym sejmiku wojewódzkiego Rafale Żelanow-skim, Karolinie Pilarczyk-Dwo-raczyńskiej, która była prezesem RZZO, czy Dariuszu Kowalskim, byłym prezesie Holdikomu - mówiła w przemówieniu Mar-lena Maląg.

Procedury przygotowawcze do budowy trwały 3 lata, a miasto pozyskało na inwestycję największą w swojej historii dotację wynoszącą 18 mln zł. Zdaniem prezydent Ostrowa rzeczowa realizacja przypadła na lata 2015-2016. Podpisanie umowy z wykonawcą nastąpiło 23 lutego 2015 roku.

- Część osób sugerowała jeszcze kilka miesięcy temu, że rozbudowa jest zagrożona, ale nam się udało - mówiła Beata Klimek.

W sumie inwestycja pochłonęła blisko 30 mln zł.