Osuszą na chwilę Niagarę, bo chcą przebudować mosty

    Osuszą na chwilę Niagarę, bo chcą przebudować mosty

    Ben Hoyle

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Miliony galonów wody, które co godzinę przetaczają się kaskadą American Falls na kilka miesięcy zostaną skierowane do potężniejszej, zwanej Horseshoe Falls, znajdującej się w większości na terytorium Kanady.
    To będzie niecodzienna chwila i niecodzienny widok. Wkrótce bowiem przed jednym z potężnych wodospadów Niagary stanie tama. Później zostanie on osuszony, aby można było dokonać przebudowy dwóch 115-letnich mostów prowadzących do jednego z najpiękniejszych punktów widokowych na kuli ziemskiej.

    Zgodnie z propozycjami inżynierów i techników woda, która co godzina milionami galonów przetacza się z potężnym hukiem kaskadą American Falls (Wodospad Amerykański) na kilka miesięcy zostanie skierowana do potężniejszej zwanej Horseshoe Falls (Wodospad Podkowa). Znajduje się on w większości na terytorium Kanady.

    Jednak inaczej niż w przypadku innych projektów naprawczych dokonywanych w tym niezwykle popularnym miejscu obecny stanie się zapewne wielką turystyczną atrakcją i bonanzą dla administrujących Niagarą.Fotografie przy ususzonym wodospadzie będą przecież bezcenną pamiątką dla bardzo wielu turystów.

    Ostatnim razem tą część słynnego w świecie wodospadu osuszano 47 lat temu. Wtedy nieprzerwanie ciągnęły tam tłumy turystów, by oglądać trwające prace. I to mimo że podróże po świecie stanowiły wówczas znacznie skromniejszą gałąź turystki niż obecnie. - Jak nazywa się słynny wodospad, przez który nie toczy się woda? - pytała kilkanaście dni temu w niedzielę we wstępniaku lokalna gazeta „The Buffalo News”. I od razu odpowiadała - Atrakcja turystyczna.

    Burmistrz znajdującego się po amerykańskiej stronie granicy miasteczka Niagara Falls Paul Dyster twierdzi, że media społeczne mogą spowodować, że chwilowo osuszony American Falls stanie się miejscem niezwykle trendy.

    - To normalne, pomyślmy tylko, ludzi, którzy już widzieli nie raz i nie dwa Niagarę i nie mieli zamiaru wracać tu ponownie, może teraz skusić chęć zobaczenia innego widoku niż zwykle - mówi Dyster i oczyma wyobraźni już zapewne widzi te rzesze gości chętnych zobaczenia Niagary w niecodziennej odsłonie.

    New York State Office of Parks, Recreation and Historic Preservation (NYS OPRHP), który zarządza Niagara Falls State Park przedstawiło trzy projekty przebudowy mostów prowadzących na Goat Island (Kozia Wyspa). Oddziela ona Horseshoe Falls od dwóch mniejszych amerykańskich kaskad.

    Dwa z proponowanych projektów nich zakładają zatrzymanie przepływu wody po stronie amerykańskiej na pięć i dziewięć i miesięcy. Przebudowa potrwa zapewne kilka miesięcy. Rzecznik prasowy NYS OPRHP Randy Simons nazwał realizację planu wydarzeniem, jakie można podziwiać raz na całe życie. Bo poza samą przebudową obu mostów nie ma przecież żadnych powodów dla wstrzymania przepływu wody.

    Dodał on, że realizacja najbardziej dziś preferowanego projektu - blisko przypominający obecne mosty łukowy most wykonany z elementów betonowych prefabrykowanych - zakłada osuszenie wodospadu między wrześniem a kwietniem. Wtedy przeprowadzono by prace konstrukcyjne.

    Jak twierdza specjaliści cała ta niecodzienna operacja jednak z pewnością nie rozpoczęłaby się przed co najmniej 2019 rokiem. Ponadto wciąż potrzeba na nią dalszych funduszy. Nie ujawniono, o jakie sumy w tym wypadku chodzi, na pewno jednak będą to grube miliony dolarów.

    Przygotowania do tej operacji trwają od dawna, do pomocy zaprzęgnięto najlepszych specjalistów z najprzeróżniejszych dziedzin. Jest solenne zapewnienie, że przebudowa wywrze minimalny tylko skutek na środowisko czy wegetację pary sokołów, które mają swoje gniazdo nad przełomem rzeki Niagara.

    Projekt alternatywny zakłada znacznie prostszą konstrukcję linearnych stalowych mostów belkowych lub pary mostów łukowych z pionowymi linami podtrzymującymi konstrukcje z góry. W najbliższym tygodniu opinia publiczna miała możliwość zapoznać się ze 131-stronicowym ilustrowanym raportem o podejmowanych planach. Zdaniem Simonsa spotkanie z jej przedstawicielami przebiegło w znakomitej atmosferze. Nikt nie oponował wobec przedstawionych planów.

    Oba prowadzące na Goat Island mosty wzniesiono w 1901 roku. W 2004 na krótko je zamknięto, aby dokonać znacznych, choć tylko tymczasowych napraw. Między innymi szpecących krajobraz kratownic. Raport opisuje je jako „zupełnie nie pociągające estetycznie przeżycie dla zwiedzających park”.

    Uprzednio American Falls zamknięto w drugiej połowie 1969 roku. Inżynierowie z armii amerykańskiej zanalizowali wtedy stan erozji mostów. Był on tak poważny, że zdecydowano się zastąpić je tymczasowymi. Teraz one również odejdą zapewne do lamusa. Wtedy zainstalowano także prowizoryczny koferdam. Miał on długość około 180 metrów. Na jej wykonanie zużyto 28 tysięcy ton kamienia i ziemi. Przez owe pół roku osuszony wodospad stanowił wielką atrakcję nie tylko dla miejscowej ludności. Niestety dno rzeki okazało się też prawdziwym śmietnikiem - odpowiednie służby musiały usunąć z niego miliony wrzuconych tam monet i dwa zbiory ludzkich szczątków.

    Być może przy okazji obecnie planowanych prac uda się zapobiec zaśmiecaniu wodospadu. Pewne jest za to jedno, że wraz z dotarciem na miejsce ekip inżynierskich zjadą tam również ogromne grupy turystów, bedzie przecież co podziwiać.

    Tłumaczenie: Zbigniew Mach

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo