Palacz w pracy. Czyj problem?

Redakcja
Palacz w pracy. Czyj problem?Osoby palące zarabiają statystycznie 80 procent tego, co ich niepalący koledzy.
Palacz w pracy. Czyj problem?Osoby palące zarabiają statystycznie 80 procent tego, co ich niepalący koledzy. sxc
Udostępnij:
Temperatury coraz niższe, ale i tak pod biurami można spotkać grupki pracowników zaciągających się papierosem.

Przeważnie nie jest to w smak ich pracodawcom, którzy szukając nowych sposobów na zniechęcenie podwładnych do tytoniowego nałogu, uciekają się niekiedy do różnego rodzaju zakazów. Niestety nie zawsze przynoszą one pożądane skutki. 

Pracodawcy, którzy próbują walczyć  z nałogiem swoich podwładnych, mogą znaleźć sprzymierzeńca w obowiązujących przepisach, szczególnie w tzw. ustawie antynikotynowej.

To na jej podstawie pracodawca może na przykład nie tworzyć palarni w miejscu pracy. Pomaga ona też w egzekwowaniu zakazu palenia od pracowników. Osobom palącym w miejscach objętych zakazem grozi bowiem 500 zł grzywny. Nałożyć ją może jednak tylko straż gminna lub policja, zaś pracodawca może co najwyżej zawiadomić o zdarzeniu odpowiednie służby. Uszczerbek na zdrowiu pracowników i wizerunku firmy

Jak się okazuje, brak wyznaczonego miejsca do palenia skutkuje jednak tym, że pracownicy wychodzą na zewnątrz budynku. A to, jak tłumaczy Dorota Strzelec, psycholog pracy i dyrektor Staff Poland, może nieść za sobą niepożądane skutki: - Nie chodzi tylko o fakt, że minuty spędzone na papierosie nie są czasem wykonywania obowiązków pracowniczych - wyjaśnia ekspertka. - Nie bez znaczenia pozostają kwestie związane z bezpieczeństwem pracowników zwłaszcza, jeśli gromadzą się na przykład tuż przy ruchliwej ulicy. W okresie jesienno-zimowym problematyczne są także warunki atmosferyczne - częste wychodzenie na zewnątrz, nierzadko bez odpowiedniej odzieży wiąże się z większym ryzykiem przeziębień i tym samym podwyższoną absencją w zespole. Kolejną, coraz częściej podnoszoną kwestią jest także wizerunek firmy w oczach jej potencjalnych klientów lub kontrahentów, którzy udając się na spotkanie w siedzibie pracodawcy natykają się przy wejściu na opary dymu i leżące niedopałki. 

Prawo zezwala na walkę z kłopotliwym nałogiem podwładnych poprzez zakazy. - Mimo, że Kodeks Pracy nie reguluje w żaden sposób choćby kwestii przerw na papierosa, pracodawcy jako podmiotowi, który ma zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy, przysługuje prawo, by w wewnętrznym regulaminie zakazać palenia na terenie całego zakładu - zaznacza Agnieszka Janowska, radca prawny, dyrektor Departamentu Prawa Pracy TGC Corporate Lawyers. - Może też zabronić wychodzenia na papierosa na terenie zakładu pracy podczas dozwolonych przepisami prawa przerw. Co więcej, istnieje również możliwość wprowadzenia kar porządkowych za nieprzestrzeganie takich zakazów. Zakazy jednak nie wydają się skuteczne. Badania społeczne przeprowadzane przez CBOS czy Pentorod wprowadzenia tych ograniczeń, liczba palaczy nie zmniejszyła się. 

- Coraz więcej firm decyduje się na wprowadzenie benefitów pracowniczych w postaci poszerzonej opieki medycznej lub finansowania udziału w programach promocji zdrowego stylu życia, na przykład takich, które wspierają rzucenie palenia - podaje Strzelec.

Prócz zdrowia, dodatkowym argumentem przekonującym do rzucenia palenia, są zarobki. W swojej pracy naukowej, ekonomistki Julie Hotchkiss i Melindę Pitts pokazały, że osoby palące zarabiają statystycznie 80 procent tego, co ich niepalący koledzy. Dotyczy to nawet tzw. palaczy okazjonalnych. Zdaniem autorek badania w najlepszej sytuacji są ci, którzy kiedyś byli palaczami,  a potem zdecydowali się porzucić nałóg. Badania wykazały, że najprawdopodobniej ze względu na to, że oceniani są oni przez swoich przełożonych jako osoby zdyscyplinowane  i obdarzone silną wolą, zarabiają nawet 7 proc. więcej niż pracownicy, którzy nie palili w ogóle.

Choć przepisy prawne nie zakażą pracownikom palenia bezwzględnie, to od pracodawcy zależy, jaką metodę walki z nałogiem, a co za tym idzie zwiększania efektywności swoich pracowników, wybierze. Zatwardziałym palaczom można jednak polecić wprowadzenie indywidualnego rozkładu czasu pracy (na podstawie art. 142 k.p.) z częstymi, niewliczanymi do niego przerwami. Na pewno pomoże to uniknąć konfliktów z pracodawcą i wprowadzić przyjazną atmosferę w środowisku pracy, która powinna być jego nieodłącznym elementem - twierdzą eksperci.

Za: Inplus PR

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Palacz w pracy. Czyj problem? - Gazeta Pomorska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koska
Wszystkich palaczy trzeba wysłać do psychoterapeuty- www.pracownia-psychoterapia.pl Może wtedy zrozumieją, że palenie to głupota i rzucą to. Jeśli nie będą mieli wparcia i motywacji, będzie im trudno wyjść z nałogu.
K
Kolek9
Palaczom na pewno pomoże psychoterapia warszawa. Palenie to nałóg, a nałogi trzeba zwalczać. Nie powinno się pozwalać palić pracownikom w pracy.
k
kaska78
Rzuciłam palenie, przez to przytyłam dość poważnie. Na szęście znalazłam skuteczny sposób na odchudzanie- www.promoslim.pl/pl/teksty/o-produkcie.html Problem zbędnych kilogramów z każdym dniem jest coraz mniejszy.
Dodaj ogłoszenie