Palędzie: Mieszkańcy boją się wzmożonego ruchu

Andrzej Janas
Ulica Malinowa to wąska, gruntowa droga
Ulica Malinowa to wąska, gruntowa droga Tomasz Talarczyk
Było cicho i spokojnie, tak jak sobie wymarzyli, kupując tutaj działki i budując domy. Ta sielanka może zmienić się w koszmar, bowiem w sąsiedztwie, na terenie ponad 100 hektarów, ma powstać osiedle liczące około 5000 domów i mieszkań dla około 15 tys. osób.

Mieszkańcy północno-zachodniej części Palędzia, bo o nich mowa, nie mają nic przeciwko nowym sąsiadom, wszak sami mieszkają tutaj stosunkowo niedawno, ale jak twierdzą, obawiają się, że podczas budowy ich osiedlowe uliczki zostaną rozjechane przez ciężarówki dowożące materiały budowlane. By bronić się przed inwazją betoniarek i ciężarówek, założyli Stowarzyszenie Zwykłe Przylesie, od nazwy swojego cichego do tej pory osiedla.

CZYTAJ TEŻ:

PALĘDZIE: CIĘŻARÓWKI JEŻDŻĄ PO DROGACH OSIEDLOWYCH
PROTEST POSKUTKOWAŁ: CIĘŻARÓWKI NIE ROZJADĄ PALĘDZIA

- Na razie nie ma alternatywnej drogi dojazdu do projektowanych osiedli - mówi Mariusz Paplaczyk, pełnomocnik stowarzyszenia. - Ruch odbywać się będzie tylko ulicami Malinową, Wrzosową i Leśną, bo to najkrótsza trasa na plac budowy. To są uliczki osiedlowe, nieutwardzone z ograniczeniem prędkości do 20 kilometrów na godzinę. Naszym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa w tej okolicy, bo to są tereny rekreacyjne, miejsce spacerów, trasy rowerowe. Mamy nadzieję, że władze gminy nie dopuszczą do tego, że nasze osiedlowe uliczki staną się trasą tranzytową dla tysięcy ciężarówek.

Władze Dopiewa problem widzą, ale twierdzą, że budowa nowych osiedli w tej okolicy to konsekwencja decyzji ich poprzedników, bo to w roku 2003 przyjęto miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego stwarzający właśnie takie możliwości.

- Aktualna rozbudowa osiedla Nowa Osada Leśna Ruczaj była omawiana z inwestorem - firmą Linea - mówi Zofia Dobrowolska, wójt Dopiewa. - Głównym tematem rozmów było wypracowanie rozwiązań zmierzających do zmniejszenia uciążliwości dla obecnych mieszkańców Palędzia i Dopiewca. - Dalszy rozwój osiedla wymaga odpowiednich rozwiązań komunikacyjnych oraz infrastrukturalnych na etapie budowy osiedla oraz jego funkcjonowania.

Przedstawiciele stowarzyszenia czekają na zapowiedziane spotkanie deweloperów i władz gminy, bo chcą przedstawić im własną koncepcję rozwiązania ruchu tranzytowego zarówno obowiązującego podczas budowy, jak i po powstaniu wielkiego osiedla.

- Budowa to jedna sprawa, kiedyś się skończy - mówi Tomasz Talarczyk, jeden z członków stowarzyszenia. - Jednak mieszkańcy nowych osiedli też będą musieli korzystać z dróg, a przy założeniu, że w rodzinie są dwa samochody, daje to około 20 tysięcy przejazdów samochodowych tam i z powrotem. Chcemy, by władze gminy najpierw wymusiły na deweloperze zbudowanie dróg wylotowych z osiedla, a dopiero potem domów mieszkalnych w Ruczaju.

Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa drogi wzdłuż torów kolejowych. Jak się okazuje gmina też rozważa taką opcję.

- W bieżącym roku przystąpiono do przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego uwzględniającego możliwości realizacji tzw. drogi wzdłuż torów - tłumaczy Z. Dobrowolska. - Przygotowywana została koncepcja takiej drogi. Wykonał ją jeden z inwestorów. Cele gminy i mieszkańców są w tym przypadku zbieżne.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? a.janas@glos.com

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator

Wynika z tego ze wszystkie strony tego "problemu" sa w przyslowiowej czarnej du... Deweloper chce szybko zarobic, ludzie chca miec asfaltowe drogi a gmina chce miec swiety spokoj. I nikomu sie to nie uda. Ale jest grupa zadowolonych - to ci ktorzy te dzialki podzielili i sprzedali w okresie pieknej pogody i spiewajacych ptaszkow. C'est la vie :)

m
mieszkaniec d.

Po pierwsze na zdjęciu to NIE JEST ul. Malinowa (ciekawe że zdjęcie zrobił członek Stowarzyszenia ! - co za manipulacja), po drugie dane podane w artykule dotyczą raczej perspektywy 20 - 30 lat, po trzecie mieszkańcy "rozjeżdzanego" osiedla zabudowali "swój" teren dopiero w 30%. - którędy pojadą do Poznania - nowi mieszkańcy pozostałych 70% jak się już pojawią? No i w jaki sposób wybudują swoje domy, skoro tam nie ma jeździć żadna ciężarówka? No i najważniejsze ul. Malinowa nie jest żadną uliczką osiedlową, to DROGA GMINNA!

b
bob budowniczy

20 tys. przejazdów - to się kwalifikuje na budowę dwupasmówki ;P

Dodaj ogłoszenie