Pamiętam debiut w Poznaniu i pyzy - rozmowa z Edytą Górniak

Marek ZaradniakZaktualizowano 
Edytę Górniak z jej nowym show „LoVe2LoVe” zobaczymy już w piątek wieczorem w poznańskiej Arenie
Edytę Górniak z jej nowym show „LoVe2LoVe” zobaczymy już w piątek wieczorem w poznańskiej Arenie Sławomir Mielnik
Z Edytą Górniak rozmawiamy o jej nowym show „LoVe2LOVe” będącym posumowaniem 25-lecia działalności na estradzie

Świętuje Pani 25-lecie obecności na estradzie. Wszystko zaczęło się ćwierć wieku temu w Poznaniu od programu „Śpiewać każdy może” Zbigniewa Górnego. Jak Pani dziś, z perspektywy czasu i doświadczeń, spogląda na tamte wydarzenia?

Spoglądam z wdzięcznością losowi, ze wzruszeniem... Mimo setek występów od dnia mojego debiutu właśnie w Poznaniu pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Pamiętam dworzec poznański, pamiętam, że świeciło słońce, pamiętam radość serca przed występem, a także pana Zbigniewa Górnego, który żartował, że mamy podobne nazwiska. Pamiętam również bardzo dobrze poznańskie pyzy, w których się zakochałam i trwa to do dziś.

Które momenty w Pani karierze miały dla Pani przełomowe znaczenie?
W różnym stopniu każdy moment mojej drogi artystycznej miał znaczenie. Myślę jednak, że największy wpływ na mój rozwój artystyczny, czyli duchowy, miało macierzyństwo. Koncert 25-lecia w mieście, w którym jako dziewczynka debiutowałam, będzie dla mnie... szalenie emocjonalny. I piękny.

W Konkursie Piosenki Eurowizji zajęła Pani drugie miejsce. Potem już nikt nie powtórzył takiego sukcesu. Czy to oznacza, że nie ma zapotrzebowania na piosenkę z Polski? A może Festiwal Eurowizji ma inne znaczenie niż dawniej, bo ostatnio nie lansuje gwiazd?
Zmieniły się czasy, oczekiwania i upodobania ludzi. Gdyby ABBA debiutowała dziś, być może nie miałaby szans wejść na wysokie rotacje w radiach. W 1994 roku miałam śliczny utwór, o który zawalczyłam całym sercem. Myślę też, że mam wiele szczęścia w życiu, po prostu.

Podobno Pani show, który dziś zobaczymy w Arenie, kosztuje 4 mln złotych. Co jest w nim najdroższe?
Prawdę mówiąc nie wiem, ile kosztuje, bo nie budżetuję takich projektów. Ale myślę, że produkcja jest doga, ponieważ odwiedzamy 10 miast z ekipą muzyków, tancerzy, obsługi technicznej sceny, reżyserem świateł, reżyserem dźwięku, wizualizacji, z producentem trasy, z całą moją ekipą garderobianą, kierowcami, kostiumami, ekranami, telebimami, kamerami... Jest to jednym słowem wielka logistyczna machina.

Przygotowując się do tego programu brała Pani lekcje tańca i śpiewu w Nowym Jorku. Dlaczego właśnie tam?
Z tym tańcem nie przesadzałabym. Skupiam się na muzyce, a oprawę taneczną zostawiam zawodowcom, czyli tancerzom grupy Volt, którzy są częścią całej trasy „LoVe2LoVe”. Marzy mi się roczna szkoła wokalna w Nowym Jorku lub w Bostonie, nie tylko konsultacje. Chciałabym czuć, że ciągle czegoś się uczę.

Do programu zaprosiła Pani Edytę Bartosiewicz, Mieczysława Szcześniaka i Glacę. Skąd ten wybór?
Uwielbiam nasze duety z Mietkiem i Glacą. Oba równie mocne w wyrazie artystycznym, a jednocześnie różne temperaturą. W „Dumce” można się zanurzyć pod dźwiękami, a utwór „Nie było” rozpala energią całą scenę. Duet z Edytą Bartosiewicz... mój Boże. Nie ma w Polsce artysty, którego cenię bardziej. To, że tak wielka artystka przyjęła moje zaproszenie, jest dla mnie szczęściem i nagrodą zarazem. Zaśpiewamy w duecie „Nie proszę o więcej”.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Poznania. Ma Pani ulubione miejsca w tym mieście? Kiedyś powiedziała mi Pani, że był to bar przy placu Wolności, w którym były pyszne pyzy...
Przykro, ale nie pamiętam nazwy ulicy, niestety. Będę chciała na pewno przypomnieć sobie rynek i odnaleźć wzrokowo „mój bar z pyzami”. Mam nadzieję, że jeszcze istnieje, bo jakieś pyzy muszę zjeść. Inaczej z Poznania nie wyjadę.

Rozmawiał MAREK ZARADNIAK

Edyta Górniak - LoVe2LoVe, Arena (ul. Wyspiańskiego 33), 9 października, godzina 19, bilety: 60-150 zł

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3