Panama Papers: Dokumenty dotyczące afery zostały...

    Panama Papers: Dokumenty dotyczące afery zostały udostępnione w sieci

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Happening po wypłynięciu Panama Papers w Paryżu
    1/2
    przejdź do galerii

    Happening po wypłynięciu Panama Papers w Paryżu ©Francois Mori

    Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) w poniedziałek udostępniło dokumenty dotyczące głośnej afery „Panama Papers”. Zawierają one dane ponad 200 tys. film i osób prywatnych, którzy unikali płacenia podatkowych w 21 rajach podatkowych. W niechlubnych papierach pojawiają się także polskie akcenty.
    „Panama Papers” to największy w historii wyciek tajnych dokumentów. Ujawniona na początku kwietnia przez dziennikarzy śledczych z wielu krajów "afera panamska" pokazała jak możni tego świata unikali płacenia podatków i prali brudne pieniądze. Wśród negatywnych bohaterów tej afery są najważniejsi politycy, ci byli i wciąż urzędujący oraz ich znajomi i krewni, a także byli dyktatorzy czy celebryci.

    Na liście pojawił się m.in. argentyński piłkarz Leo Messi, były już premier Islandii Sigmundur Gunnlaugsson, ojciec brytyjskiego premiera Davida Camerona, Ian Donald Cameron, czy osoby z bliskiego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina, syryjskiego dyktatora Baszara al-Assada i prezydenta Chin Xi Jinpinga.

    CZYTAJ TAKŻE: Afera Panama Papers pogrąża Davida Camerona. Czy premier doczeka Brexitu?

    W poniedziałek do Internetu trafiły w końcu tzw. panamskie dokumenty. Papiery dostępne pod adresem offshoreleaks.icij.org może zobaczyć każdy. O planach udostępnienia katalogu już wcześniej informowało Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych, które dotrzymało słowa, mimo protestów Mossack Fonseca, czyli firmy, która jest odpowiedzialna za całą tę aferę – informuje ABC News.

    Tworzyła ona dla swoich klientów fikcyjne firmy w rajach podatkowych, a za taką „firmę” zainteresowany płacił tylko tysiąc dolarów i zyskiwał anonimowość. Mimo to właściciele panamskiego biznesu twierdzą, że nie działali niezgodnie z prawem i uznali, że publiczny dostęp do dokumentów (których autentyzm potwierdzili) jest pogwałceniem tajemnicy zawodowej.

    CZYTAJ TAKŻE: Polski wątek w aferze Panama Papers. Paweł Piskorski: Moja firma nie transferowała żadnych pieniędzy

    W internetowej bazie danych można mieć wgląd do 11,5 mln dokumentów z bazy danych Mossack Fonseca. Pochodzą one z okresu czterdziestu lat (od 1977 do 2016 r.) i zawierają nazwy ponad 200 tys. firm offshore, a także, jak ICIJ podało w oświadczeniu, „zarządów, fundacji i spółek stworzonych w 21 rajach podatkowych”, „powiązanych z ponad dwustoma krajami i terytoriami”.

    W katalogu każdy może wyszukać dane po konkretnym nazwisku, nazwie firmy czy kraju. - Użytkownicy będą mogli przeszukiwać dane i wizualizować połączenia pomiędzy tysiącami firm offshore – informowało ICIJ jeszcze przed poniedziałkowym uruchomieniem strony internetowej.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I co z tego i komu do szczescia, ze "afera panamska" zostaje opublikowana?

    valenty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W rzeczy samej, tysiace przestepcow nimi nie beda, bo przed ktorym sadem pozostana pociagnieci do odpowiedzialnosci? Ktory komornik odbierze im zrabowane? Czyli afera zostala trafnie nazwana:...rozwiń całość

    W rzeczy samej, tysiace przestepcow nimi nie beda, bo przed ktorym sadem pozostana pociagnieci do odpowiedzialnosci? Ktory komornik odbierze im zrabowane? Czyli afera zostala trafnie nazwana: "Panama Papers". Wiec "Panama Hat" chyba przed przestepcami, ktorych nikt nie osadzi.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    cisza w mediach

    podobnie jak o procesie dot. handlu CO2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    a raczej wielomilionowych oszustw podatkowych związanych z tym handlem, który to proces rozpoczął się we Francji i gdzie na ławie oskarżonych zasiadł m.in. polsko-żydowski biznesmen Jarosław K....rozwiń całość

    a raczej wielomilionowych oszustw podatkowych związanych z tym handlem, który to proces rozpoczął się we Francji i gdzie na ławie oskarżonych zasiadł m.in. polsko-żydowski biznesmen Jarosław K. dobrze znany w kręgach platformy obywatelskiej i blisko związany z otoczeniem Radosława Sikorskiegozwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cisza w mediach

    xar (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Też ślad polski i to nie wąski cyt.powiązanych z naszym krajem 161 firm offshore, 146 osób prywatnych, a także 17 pośredników i ponad 130 adresów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    państwa świata wiedzą doskonale

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Czołowe państwa świata wiedzą doskonale o tych rajach podatkowych, tolerują je i mają swoje własne. Francuskie Monako, niemiecki Lichtenstein, angielskie Wyspy Kanałowe, amerykańskie Delaware,...rozwiń całość

    Czołowe państwa świata wiedzą doskonale o tych rajach podatkowych, tolerują je i mają swoje własne. Francuskie Monako, niemiecki Lichtenstein, angielskie Wyspy Kanałowe, amerykańskie Delaware, holenderska Aruba a do tego Luxemburg czy Szwajcaria – jest wybór.
    Zresztą każdy orze jak może. Tzw. „polskie” firmy też chętnie się lokują np. na Cyprze.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Liechtenstein jest niemiecki? Od kiedy?

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Na geografii się chyba spało.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ktoś przyspał na podstawach logiki

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści

    Nie, na geografii się bardzo uważało, ale zdaje się, że ktoś przyspał na podstawach logiki. Wymienione raje podatkowe formalnie są odrębnymi państewkami, ale powiązane z „macierzą” pełnią dla niej...rozwiń całość

    Nie, na geografii się bardzo uważało, ale zdaje się, że ktoś przyspał na podstawach logiki. Wymienione raje podatkowe formalnie są odrębnymi państewkami, ale powiązane z „macierzą” pełnią dla niej funkcje raju podatkowego.

    W ten sposób np. Aruba nie będąc oficjalnie Holandią jest holenderskim rajem podatkowym itp. Zresztą lista tych kraików, sztucznie utrzymywanych przez stojące za nimi potęgi jest znacznie dłuższa.

    Czy to przypadek, że np. Panama ma teoretycznie swoją walutę, ale jej kurs został od ponad stu lat ustalony na w 100% równy dolarowi USA? A ponieważ waluta panamska nie ma własnych banknotów a jednocześnie dolar USA jest oficjalną walutą Panamy to kółko się zamyka. Zatem pytanie „kto stoi za Panamą i jej rajem podatkowym” jest chyba zbędne prawda?

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo