Panele fotowoltaiczne od 2022 r. przestaną się opłacać? Wzrosną opłaty za prąd z fotowoltaiki

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Panele fotowoltaiczne to coraz częstszy widok na polskich domach oraz blokach.
Panele fotowoltaiczne to coraz częstszy widok na polskich domach oraz blokach. 123RF.com
Polacy masowo montują na domach fotowoltaikę. Rząd pracuje jednak nad nowym systemem rozliczeń za prąd, który uderzy w posiadaczy instalacji.

Panele fotowoltaiczne to szansa na niższe rachunki za prąd, jednak od 2022 r. ich opłacalność mocno się pogorszy. Ministerstwo Klimatu chce bowiem zlikwidować atrakcyjny dla posiadaczy fotowoltaiki system opustów. Osoby, które kupią panele po zmianach w prawie, zapłacą za energię elektryczną więcej.

Panele fotowoltaiczne staną się mniej opłacalne

O planowanej zmianie jako pierwsza napisała „Rzeczpospolita”. Dziś gospodarstwo domowe, które wyprodukuje więcej energii, niż potrzebuje (np. w upalny dzień), może za darmo oddać nadwyżkę do sieci. Dzięki systemowi opustów można później odzyskać bezpłatnie do 80 proc. tej energii, gdy zapotrzebowanie wzrośnie (np. w nocy). To rozwiązanie bardzo korzystne dla prosumentów – nadwyżka prądu się nie marnuje, a posiadacz paneli słonecznych płaci niższe rachunki.

Resort klimatu chce jednak zlikwidować obecny system. Po zmianach w 2022 r. nowi prosumenci, zamiast oddawać wyprodukowany prąd do sieci, będą musieli sprzedać go firmom zajmującym się handlem energią, a później od tych firm odkupić – za wyższą kwotę. Liczby są bezlitosne:

  • minimalna cena, za jaką prosument sprzeda energię, to średnia cena sprzedaży prądu na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale – w 2020 r. było to 256,22 zł/MWh;
  • następnie prosument odkupi energię po aktualnych cenach rynkowych – dziś to ok. 667 zł/MWh.

Innymi słowy, prosument odkupujący energię zapłaci za nią ponad dwa razy więcej, niż uzyskał ze sprzedaży wyprodukowanego prądu.

Jak podaje bankier.pl, rząd nie ustalił jeszcze dokładnej daty wprowadzenia zmian: na pewno nastąpi to w 2022 r., ale nie wiadomo jeszcze, czy 1 stycznia, czy np. 1 lipca. Co ważne, zmiany dotkną wyłącznie nowych prosumentów, którzy zamontują i uruchomią instalację po zmianach w prawie. Ci, którzy zrobią to do wcześniej, będą mogli korzystać z dotychczasowego systemu opustów przez 15 lat.

Przeczytaj również:

Ministerstwo Klimatu: zmiany są potrzebne

Resort klimatu tłumaczy, że planowane zmiany w prawie są konieczne, bo wynikają z konieczności dostosowania przepisów polskich do unijnych. To, o czym nie wspomniano, to fakt, że chodzi także o pieniądze. Obecny system opustów opiera się na dopłatach – prosumenci odzyskują za darmo znaczną część wyprodukowanej nadwyżki energii, bo resztę kwoty dopłacają państwowe koncerny energetyczne. Oznacza to dla nich miliardowe straty, których nowy system pozwoli uniknąć.

Ministerstwo przekonuje również, że warunki dla prosumentów wcale tak bardzo się nie pogorszą. Nawet po zmianach w prawie zakup fotowoltaiki pozwoli obniżyć rachunki za prąd o ok. połowę. Jak podkreśla resort, podana cena, po jakiej prosument będzie sprzedawał nadwyżkę wyprodukowanego prądu, to cena minimalna – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprzedawać go drożej. Pozostaje jednak pytanie, czy firmy zgodzą się na wyższe stawki, czy wykorzystają swoją mocną pozycję, by płacić prosumentom mniej.

Koniec boomu na fotowoltaikę?

Planowana przez rząd zmiana oznacza mniejsze korzyści nie tylko dla prosumentów, ale też dla sprzedawców fotowoltaiki. Jeśli panele staną się mniej opłacalne, spadnie bowiem liczba osób chętnych na ich zakup. Może to oznaczać koniec złotych czasów dla branży fotowoltaicznej, która przez ostatnie lata odnotowywała rekordową sprzedaż.

Nie oznacza to oczywiście, że popyt na panele spadnie do zera – zapewne wiele osób nadal chętnie skorzysta z dofinansowania na fotowoltaikę oferowanego przez programy „Mój Prąd” i „Czyste Powietrze”. Nie powtórzy się jednak raczej sytuacja z 2020 r., kiedy to moc fotowoltaiczna w polskiej sieci wzrosła w ciągu 12 miesięcy aż trzykrotnie.

[QUIZ] Poddasze się adOptuje czy adAptuje? Ten quiz językowy jest trudniejszy, niż myślisz

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Materiał oryginalny: Panele fotowoltaiczne od 2022 r. przestaną się opłacać? Wzrosną opłaty za prąd z fotowoltaiki - RegioDom.pl

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Warto poczytać

https://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/fotowoltaika-wymknęła-się-spod-kontroli-sieć-tego-nie-wytrzymuje-wytwórców-czekają-wyłączenia/ar-AAOOgZy?ocid=msedgdhp
G
Gość
Tak to straty dla baronów partyjnych dojących spółki SP. Dlatego trzeba uwalić konkurencję. Tyle posad i pensyjek szlag trafi. Poza tym to energia ODNAWIALNA a nie z wyngla panie - lepiej dopłacać do górników i smrodzić szkodząc klimatowi niż popracować nad doskonaleniem sysytemu przesyłu, chyba, że po nas choćby potop.
K
Krakus

Chcesz płacić mniej za prąd - mniej go zużywaj , to jest "zielone" podejście .

k
kk
5 lipca, 12:36, kk:

Prąd trzeba dowieźć do odbiorcy ... a to starty na poziomie 20% koszty linii i ludzi obsługujących. Sama produkcja prądu z której korzystają "producenci" jednostkowi to też spore nakłady i straty.

Przykład ogórki które wyhodują sobie i zjadam kiedy chce .... to tak jakby te ogórki sprzedać i odkupić w sklepie.

Państwo dopłaca do twojej inwestycji w "ogórki" .. sporo. A Państwo to reszta obywateli :).

k
kk

Prąd trzeba dowieźć do odbiorcy ... a to starty na poziomie 20% koszty linii i ludzi obsługujących. Sama produkcja prądu z której korzystają "producenci" jednostkowi to też spore nakłady i straty.

Przykład ogórki które wyhodują sobie i zjadam kiedy chce .... to tak jakby te ogórki sprzedać i odkupić w sklepie.

N
Norbert

Też nie zakładam że te zmiany są ostateczne i rzeczywiście będą miały miejsce. Przecież fotowoltaika to numer jeden na zachodzie a i w ostatnim czasie w Polsce można zaobserwować coraz większe zainteresowanie instalacjami. Sam planowałem montaż z ads green na poczatku przyszłego roku. W tej sytuacji pewnie przyspiesze realizacje jeszcze w tym roku. Byle tylko utrzymać aktualne warunki

G
Gość
25 czerwca, 8:26, anty hipokryta:

Firmy fotowoltaiczne umyślnie wprowadzają w błąd strasząc ludzi o zmianie przepisów od 1 stycznia 2022 roku.

Art. 286

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

A tak przy okazji w rozliczeniu rocznym co dzieje się z nadwyżką wytworzonego prądu na obecnych umowach?

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

G
Gość

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej.

A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie.

W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. 

Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z własnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.

T
TAB

CO Was tak dziwi - myślicie, że rząd (jakikolwiek) dobrowolnie pozbawi się dochodów (części) z energetyki (elektrownie, zatrudnienie w kopalniach) - na Waszą rzecz?, z jakiego powodu miałby tak zrobić? To było do przewIdzenia...

a
anty hipokryta

Firmy fotowoltaiczne umyślnie wprowadzają w błąd strasząc ludzi o zmianie przepisów od 1 stycznia 2022 roku.

Art. 286

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

A tak przy okazji w rozliczeniu rocznym co dzieje się z nadwyżką wytworzonego prądu na obecnych umowach?

G
Gość
7 czerwca, 14:53, Gość:

Przecież to było wiadomo od dawna że jak Polakowi zaczyna się lepiej powodzić to trzeba mu d.o.j.e.b.a.ć.

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej.

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

G
Gość
13 czerwca, 12:25, Wierzący:

Teraz się śmieję z frajerów, jeżeli sobie założę panele, to po cichu i to będzie tylko dla mnie! I c.h.u.j ze złodziejami, ubekami z pko bp i milicją i itd z ciapatym alvanem....itakdalej c.u.j z wami wszystkimi!!! zabijecie mnie? hehe...jestem wierzący i BÓG jest ze mną!!!!!!! możecie mi cmoknąć!!!

Po 10 latach będą musieli wymienić panele, przetwornice a to kosztuje - jak komputery

G
Gość
7 czerwca, 16:45, Zdzisław Nowak:

Ten rząd potrafi "naprawiać" tylko to co działa dobrze!

Popatrz na Zachód ile dopłacają do energii z wiatraków i solarów

G
Gość
16 czerwca, 22:32, Gość:

No a czego można spodziewać się po przyglupach? Dobrej zmiany? Czy raczej demolki?

Najpierw dowiedz się ile płacą dla dostawców z OZE - czyli ile wynosi różnica z energii konwencjonalnej

G
Gość
23 czerwca, 12:09, Gość:

Z tego jasno wynika ze oplaca sie zalozyc fotoogniwa tylko na wlasny uzytek , tzn. ogrzewanie wody grzewczej czy wody uzytkowej .Byc moze czesc instalacji elektrycznej mozna bedziei odlaczyc od sieci zakładu energetycznego i uzytkowaz nadwyzke pradu na własny uzytek .

A to jest czysty nonsens by sprzedawac tanio i kupowac to samo drogo!!!!!! Powinno byc ile sprzedalem nadwyzki pradu ta sama ilosc pobranego prady place tyle samo , jak bilans bedzie ujemny dla sprzedajacego to place za roznice wyzsza cene . Proste rozwiazania nie sa stosowane bo uniemozliwiaja robienie kombinacji monopolistą.

Dlatego Niemcy od lat sprzeciwiają się OZE, bo płacą coraz wyższe rachunki za energię elektryczną - dla OZE każdy dopłaca

Dodaj ogłoszenie