Park Sołacki nie dla rowerzystów?

Karolina Koziolek
Waldemar Wylegalski
W parku Sołackim rowerzyści stale łamią przepisy. Czy miasto ułatwi im przejazd przez park? Być może częściowo, ale na pewno nie w całym parku.

Piątkowe przedpołudnie. W parku Sołackim widać mamę z wózkiem, kawałek dalej babcię z wnukiem, ojca z wózkiem. Widać też rowerzystów, niektórzy w kaskach, ze słuchawkami na uszach. Sto procent z nich przejechało przez park nielegalnie.

Problem stale wraca. Park Sołacki jest wyłączony z ruchu rowerowego, mimo to wielu rowerzystów jeździ alejkami. Nie pomagają dodatkowe patrole policji ani oddolne akcje mieszkańców, którzy zwracają uwagę rowerzystom.

Mówi o tym jeden z mieszkańców Sołacza prof. Michał Witt. Sam był wielokrotnie świadkiem rowerzystów jeżdżących z dużą prędkością przez środek parku. - Nie mówię o emerytach wracających z działki, ale o osobach mających bardzo szybkie rowery, którzy nie przejmują się niczym. Zwracam uwagę takim osobom. Parokrotnie prawie zostałem pobity - mówi.

Niedawno, na prośbę radnych, odbyło się w tej sprawie spotkanie z władzami miasta. - Był też zaproszony oficer rowerowy, ale nie dotarł - dodaje Paweł Szwaczkowski, przewodniczący zarządu Rady Osiedla Sołacz.

Zdaniem Szwaczkowskiego oznakowanie ścieżek rowerowych w parku jest po prostu niewłaściwe. Rowerzyści jeżdżą tam, gdzie nie powinni, bo nie widzą znaków. - W większości są to niewielkie tabliczki umieszczone na słupach. Rowerzysta tak wysoko nie patrzy. Dużo skuteczniejsze byłoby oznakowanie poziome, bezpośrednio na jezdni - uważa.

Wiosną na prośbę radnego Tomasza Wierzbickiego wymalowano takie linie na jednym z wjazdów do parku, tym od ulicy Nad Wierzbakiem. Pomogło?

- W jednej kwestii tak. Mniej rowerzystów jeździ na wprost przez park. Nadal jednak każdy jadący z Sołacza w kierunku ul. Kościelnej skraca sobie drogę przez mostek - mówi Szwacz-kowski.

Faktycznie, podczas naszej rozmowy zrobił to każdy mijający nas rowerzysta.

To odcinek około 100 m, jest tam jedna ławka i mostek. Wydaje się, że nie jest to rejon, gdzie bawią się dzieci, a to jednak tu często policja wyłapuje rowerzystów. Pytam, czy nie można dopuścić tu ruchu rowerowego?
- Na taki kompromis z rowerzystami możemy iść. Ten odcinek to nie problem. Problemem jest rejon w głębi parku - odpowiada Szwaczkowski.

- Jeśli rada osiedla zwróci się z wnioskiem o dopuszczenie ruchu rowerowego w tym miejscu, będziemy to analizować - mówi z kolei Maciej Wudarski, zastępca prezydenta miasta. Dodaje zarazem, że dopuszczenie ruchu rowerów w całym parku na pewno wzbudziłoby protesty i miasto tego nie przewiduje.

Nie ma problemu
Oficer rowerowy uważa, że w parku Sołackim problemu nie ma.- W ostatnich miesiącach ZZM uczytelnił oznakowanie trasy rowerowej, która biegnie wzdłuż północnego skraju parku, wzdłuż ul. Małopolskiej. To powinno uczytelnić trasę - pisze w mailu do redakcji.

Jego zdaniem dodatkowo rowerzystów odstraszą pinezki. - Takie jak te, które wskazują tor jazdy samochodu na dziedzińcu Urzędu Miasta - precyzuje Wojciech Makowski. - To powinno jeszcze wyraźniej wskazać rowerzystom właściwą drogę.

Uważa, że problem rozwiąże wybudowanie drogi rowerowej wzdłuż południowej krawędzi parku, tj. wzdłuż ul. Litewskiej. - Obecnie prowadzi tam droga rowerowa po nieutwardzonej nawierzchni - przypomina.

Makowski informuje zarazem, że trwają prace nad jednolitym oznakowaniem tras rowerowych. Nie precyzuje jednak, kiedy pojawią się na ulicach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurzy
Jak w tytule Panie Jerzy.
E
Ewa
Proszę aby ktos decyzyjny wreszcie podsumował i przejrzał na oczy ze Poznaniem rządzą rowerzyści. Dość! oddajcie Poznan pieszym, nie da sie chodzić po chodnikach a w parkach niebezpiecznie,- wszedze rowery, jadąc autem tez trudno to ogarnąć. To juz naprawdę przesada. Oto przykłady, 3 razy dzieki refleksowi i zeskoczeniu z chodnika uniknęłam uderzenia rowerem, podkreslam byłam na chodniku na pasie dla pieszych, na ulicy polwiejskiej , deptak podobno! rowerzysta jechał tak szybko ze nie chce myslec o skutkach gdyby nie osoba ktora mnie w ostatniej chwili odsunęła z "toru wyscigu"- jadąc autem rowerzyści dosłownie z impetem wlatują na pasy na ulicę. Piszę o rowerzystach ktorzy przesadzają z predkością i nie mają kultury jazdy, niestety tych poprawnych jest moze 20 procent. A co do Parków to postawcie prosze straż ktora wystawi w ciagu kilku dni porządne mandaty ktore uderza po kieszeniach i moze niektorym to da do myslenia. Skoro są przepisy to naprawdę fajnie aby ich przstrzegać bedzie bezpiecznie i miło
E
Ewa
Proszę aby ktos decyzyjny wreszcie podsumował i przejrzał na oczy ze Poznaniem rządzą rowerzyści. Dość! oddajcie Poznan pieszym, nie da sie chodzić po chodnikach a w parkach niebezpiecznie,- wszedze rowery, jadąc autem tez trudno to ogarnąć. To juz naprawdę przesada. Oto przykłady, 3 razy dzieki refleksowi i zeskoczeniu z chodnika uniknęłam uderzenia rowerem, podkreslam byłam na chodniku na pasie dla pieszych, na ulicy polwiejskiej , deptak podobno! rowerzysta jechał tak szybko ze nie chce myslec o skutkach gdyby nie osoba ktora mnie w ostatniej chwili odsunęła z "toru wyscigu"- jadąc autem rowerzyści dosłownie z impetem wlatują na pasy na ulicę. Piszę o rowerzystach ktorzy przesadzają z predkością i nie mają kultury jazdy, niestety tych poprawnych jest moze 20 procent. A co do Parków to postawcie prosze straż ktora wystawi w ciagu kilku dni porządne mandaty ktore uderza po kieszeniach i moze niektorym to da do myslenia. Skoro są przepisy to naprawdę fajnie aby ich przstrzegać bedzie bezpiecznie i miło
J
Jerzy
Chcecie JEŹDZIĆ? To do jeżdżenia jest JEZDNIA, a chodniki do chodzenia. Narobili tych dróg rowerowych za ciężkie pieniądze, a to frajerstwo i tak dyma po chodnikach. Dość tego! Won z chodników!
G
Gość
terapia: długie spacery w gustownym wdzianku.
W bonusie - zaszyte rękawy uniemożliwiające "klakierowi" pobranie kasy
i bicie braw "lekarzowi xD".
x
xD
Jesteś idealnym kandydatem na leczenie, albo właśnie klakierem za kasę ;)
G
Gość
Definicja: "Lewactwo" - mesjanistyczny, idealistyczny, "naukowo nawiedzony",
skrajnie fanatyczny, nie dopuszczający jakichkolwiek alternatyw,
totalitarny, "dialektyczny", pokrętny sposób myślenia (mądrość etapu)
w imię abstrakcyjnego, utopijnego, materialistycznego raju na ziemi,
- po potrąceniu sutej prowizji dla uprzejmego usługodawcy.
Lewak bez uszczęśliwiania innych na siłę żyć nie potrafi.
To taka jego materialistyczna religia.
Fanatyczne realizowanie jakiś "lewackich wizji" zawsze kończyło się totalną klęską,
a mimo to jakoś dziwnie ten "dorobek" tępego lewactwa nie zniechęca.
W tej rowerowej inwazji realizowanej na lewacką totalitarną modłę brakuje hasła
"Cały Poznań sadza d*** na siodełku"?
x
xD
Może Poznaniacy nie lubią populistycznych komentarzy, nagonki na wybory, dzielenia społeczeństwa, doszukiwania się jakiegoś wyimaginowanego "lewactwa" w miejskim wątku o ścieżce rowerowej w parku (bicie chochoła). Bo merytoryki w tych komentarzach kompletnie brak, za to jakichś politycznych mizernych gierek już więcej.
a
antek
profesjonalni pisdzielcy pojawią się po wakacjach
G
Gość
ma sprawiać wrażenie, że poznaniacy nie mają nóg tylko rowerowe kółka.
Na móniu.
x
xD
Informacyjnie - jakby ktoś nie zauważył, to 90% komentarzy w takich wątkach na tym portalu to opłacani klakierzy :) "byle do wyborów", "apel do wyborców", "tęczowy to, tęczowy sramto", "lewacka ho.łota", itd.
f
filippo
Jeżdżę tamtędy rowerem 2x dziennie: do i z pracy. Po obu stronach parku są ścieżki rowerowe - po południowej gruntowa, ale całkiem komfortowo się tamtędy jeździ.
Należy bezwzględnie wyłapywać tych, którzy jeżdżą przez środek parku. Przez takich pajacy tylko antagonizuje się ludzi i za chwilę każdy człowiek na rowerze będzie postrzegany jak przestępca.
Dopóki jest świadomość bezkarności, dopóty żadne znaki i zakazy nic nie pomogą. Niestety, jako społeczeństwo mamy we krwi nieposzanowanie dla przepisów i kombinawanie na skróty.
G
Gość
KATEGORYCZNY ZAKAZ JAZDY ROWERAMI PO PARKACH!!!
Ten "nie dotarty" oficer-pedalista
"Uważa, że problem rozwiąże wybudowanie drogi rowerowej
wzdłuż południowej krawędzi parku, tj. wzdłuż ul. Litewskiej.
- Obecnie prowadzi tam droga rowerowa po nieutwardzonej nawierzchni."
Naiwny oficerze-dzieciaku.
Za ciężkie pieniądze utwardzona ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Litewskiej
pozostanie pusta tak jak pusta jest w chwili obecnej.
Tak jak piesi wydeptują ścieżki "na skróty" przez trawniki
tak pedaliści rozjeżdżają przechodniów na chodnikach
pędząc na złamanie karku właśnie "na skróty",
bo im tak wygodnie po bezceremonialnie zawłaszczanych chodnikach.
Za mało jest nowych utwardzonych ścieżek po których hula wiatr
i raz w roku jakiś zabłąkany pedalista?
Cała nadzieja w najlepszym przyjacielu przechodnia
do awansowania na oficera do obrony pieszych.
To niepozorny piesek rasy obronnej bez kagańca jakich wiele,
który według solennych zapewnień właściciela "jeszcze nigdy nikogo nie ugryzł"
wystraszony na chodniku przez szalejącego na rowerku pedalistę
w naturalnym odruchu obronnym doskoczy do jajek i wytarmosi oficera rowerowego.
Dla lepszego losu dzieci i starców na chodnikach i w parkach.
P
Pieszy
Nie stawiać "stójkowych" na Śniadeckich i innych bocznych ulicach albo przy Chemicum zatrzymujących samochody a nie zwracających uwagi na rowerowych. Tylko łapać i karać za jazdę przez przejścia dla pieszych,chodniki przystanki tramwajowe no i alejki parkowe z prędkościami peletonu TdF.
a
antek
problem z rowerzystami rozpoczął się lata temu od tworzenia "pseudo ścieżek rowerowych", których głównym celem było wyrzucenie rowerzystów z jezdni, tudzież załapanie się na różne fundusze i poprawianie jakiś wskaźników. Przyczyniło się to szerzenia przekonania, że jezdnie nie są dla rowerzystów i uczyniło jazdę rowerem jezdnią (tam gdzie nie ma ścieżek) bardziej niebezpieczną, ponieważ powiększyło liczbę kierowców zachowujących się niebezpiecznie wobec rowerzystów (nie zachowujących bezpiecznej odległości, zajeżdżających drogę - "bo przecież rowerzysty nie powinno być na jezdni"). Dalszą konsekwencją było "uciekanie" rowerzystów na chodniki, najpierw tych bardziej "bojaźliwych", a później reszty "bo wszyscy jeżdżą". Z czasem spora część rowerzystów zaczęła uważać jazdę po chodniku za "rzecz normalną" i jeździć po nich z "normalną" prędkością.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie