Pasażer - zbędny element

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Bogna Kisiel archiwum
Udostępnij:
Kolejne podwyżki cen biletów przekładają się na spadek liczby pasażerów. Prezydent zwala winę na remonty, choć trwały one przed podwyżkami i nie skutkowało to utratą klientów.

CZYTAJ KOMENTOWANY ARTYKUŁ:
PODWYŻKA DOBIJE KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ

Przekonuje, że nie można przekładać liczby sprzedanych biletów na liczbę pasażerów. Czy sugeruje, że wielu z nas jeździ na gapę?

Fakty są takie, że liczba pasażerów systematycznie spada od kilku lat. Szczególnie szybko leci w dół po każdej podwyżce. Zgadzam się, że rosną koszty funkcjonowania komunikacji. Im mniej nas będzie jeździć MPK, tym będą wyższe.

I powstaje błędne koło: podwyżka-mniej pasażerów-niższe wpływy ze sprzedaży biletów, które należy zrekompensować kolejną podwyżką. Ta droga prowadzi donikąd. Ceny biletów powinny być na tyle atrakcyjne, by ludzie zostawili auta w garażu, a ściganie gapowiczów skuteczne.

No chyba, że prezydent uważa, że pasażer jest zbędnym elementem komunikacji, to dobijanie miejskiego transportu podwyżkami jest zasadne.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jacenty
Dlaczego - "podejrzany"? Lepiej mi się kojarzy.
Jak to by było, gdyby komunikacja była BEZPŁATNA?
Dodaj ogłoszenie