Pazdan i Błaszczykowski wracają do treningów, Grosicki wciąż...

    Pazdan i Błaszczykowski wracają do treningów, Grosicki wciąż niepewny występu z Irlandią Północną

    Rafał Musiol, Remigiusz Półtorak, La Baule

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Sławomir Peszko (z lewej) zapowiada, że jeśli Kamil Grosicki nie dojdzie do zdrowia, będę musiał przejąć jego zadania. Thiago Cionek deklaruje, że zagra

    Sławomir Peszko (z lewej) zapowiada, że jeśli Kamil Grosicki nie dojdzie do zdrowia, będę musiał przejąć jego zadania. Thiago Cionek deklaruje, że zagra na każdej pozycji, na której będzie potrzebny ©Bartek Syta / Polskapress

    Na kilkadziesiąt godzin przed inauguracyjnym meczem w polskiej reprezentacji dopisują humory. Kamil Grosicki walczy z czasem. Z Irlandią może nie zagrać
    Sławomir Peszko (z lewej) zapowiada, że jeśli Kamil Grosicki nie dojdzie do zdrowia, będę musiał przejąć jego zadania. Thiago Cionek deklaruje, że zagra

    Sławomir Peszko (z lewej) zapowiada, że jeśli Kamil Grosicki nie dojdzie do zdrowia, będę musiał przejąć jego zadania. Thiago Cionek deklaruje, że zagra na każdej pozycji, na której będzie potrzebny ©Bartek Syta / Polskapress



    Chcesz autograf? - takie pytanie zadał Sławomir Peszko Sebastianowi Mili podczas środowej konferencji prasowej w bazie treningowej polskiej reprezentacji w La Baule.


    Pretekstem do tej zaczepki był fakt, że Mila tym razem występuje w roli dziennikarza, więc usiadł po drugiej stronie medialnej barykady niż Peszko, drugi trener reprezentacji Bogdan Zając oraz Thiago Cionek.

    Generalnie wygląda na to, że humory kadrowiczom dopisują. W ten trend wpisał się również asystent selekcjonera.

    - Sytuacja ze zdrowiem Kamila Grosickiego poprawia się z godziny na godzinę. Lekarze robią co mogą. Na ile procent oceniam szansę jego gry przeciwko Irlandczykom? Z tego co wiem, to procenty podaje się głównie na butelkach z alkoholem - oznajmił Bogdan Zając.

    W dalsze szczegóły życia kadrowiczów drugi trener reprezentacji nie chciał już wchodzić, uciekając w banały. Nie inaczej było przy okazji pytania o faworytów mistrzostw.

    - Każda grupa ma swojego faworyta, w każdej znajdziemy takiego, który może wygrać te mistrzostwa. U nas, wiadomo, mistrzowie świata... - stwierdził Zając, którego mimowolnie skontrował Peszko: - Może Francuzi, jeśli wytrzymają presję. Ale ja wietrzę nadzieję w orzełku...

    Polacy pierwszy mecz rozegrają w niedzielę o godzinie 18 w Nicei. Ich rywalami będą Irlandczycy z Północy.

    - Codziennie o nich rozmawiamy na odprawach. Nasz bank informacji działa znakomicie i na bieżąco, gdyby była taka potrzeba podaliby nam zapewne nawet numer rejestracyjny ich autobusu - przypuszczał Peszko.

    Numer autobusu rywali nie jest kadrowiczom niezbędny, ale scenariusz na spotkanie trenerzy mają już gotowy. Niespodzianki raczej nie będzie, bo jak wyliczył Bogdan Zając:- Będą takie momenty, że będziemy my w posiadaniu piłki, że przeciwnik będzie ją posiadał, będzie atakowała jedna strona, i będą takie, że druga. Każdy mecz ma swoją dramaturgię, są na przykład takie spotkania, że gole padają zaraz na początku. Bardzo ważna będzie więc sfera mentalna. Bardzo duże znaczenie dla obu zespołów mogą mieć stałe fragmenty gry.

    W podobnym duchu komentował kontuzje, jakie dotykają także grupowych rywali: - Dostosujemy się do tego, co będzie na boisku. Musimy realizować własne zadania, mniej ważne jest to, czy gra piłkarz X czy Y. Wtedy już jest walka i trzeba robić swoje.

    W przypadku polskiej reprezentacji dobre wieści dotyczą Michała Pazdana i Jakuba Błaszczykowskiego. Bogdan Zając poinformował, że u obu piłkarzy dawał o sobie znać dyskomfort związany z przeciążeniami, ale już wracają do pełnego obciążenia treningowego. A kiedy zapadną ostateczne decyzje?

    - W odpowiednim czasie. Czy to będzie dzień przed mecze, półtora czy dwa, ma mniejsze znaczenie - ujawnił asystent Adama Nawałki.

    Im bliżej pierwszego meczu tym większa będzie jednak presja ciążąca na zespole.

    - Myślę, że to nie presja, tylko wielkie wsparcie, jakie czujemy od kibiców. W niedzielę pewnie przed telewizorem zasiądzie cała Polska - komentował Peszko, uznawany za trenera za zawodnika „zadaniowego”. - Chodzi o to, że Kamil może nie dojść do pełni zdrowia i będę musiał przejąć jego zadania. Taka sytuacja już była, gdy Kamil złamał rękę i zagrałem z tą drugą Irlandią, co wyszło na dobre zespołowi i mnie też. W praktyce oznacza to, że albo będę musiał zablokować którąś stronę albo wyprowadzać kontrataki, a może nawet strzelić jakąś bramkę?



    Swoją szansę może dostać też Cionek. - Po to bardzo mocno trenuję i grałem w kilku sparingach. A na jakiej pozycji mogę zagrać? Miałem już różne próby, na bokach i na środku obrony, zagram tam, gdzie będę potrzebny i dam z siebie wszystko. Trzeba być elastycznym, przecież czasami nawet w czasie meczu zmienia się system gry - mówił obrońca Palermo.

    Dziennikarze wrócili też do ostatniego meczu towarzyskiego z Litwą.

    - Fajnie byłoby wygrać 3:0 i mieć świetne nastroje, jechać w euforii do Francji. Chcieliśmy, żeby było lepiej, ale nie przeżywamy tego jakoś wyjątkowo. Mieliśmy odprawę, omówiliśmy wszystko i tyle - komentował Peszko. - Teraz będzie inaczej, na przykład wraca Robert Lewandowski, zmienia się stawka spotkania. Nie ma co porównywać.

    Lewandowskiego niewątpliwie czeka w niedzielę wyjątkowo twarda fizyczna walka z rywalami. - Nie będzie pod jakąś specjalną ochroną. Każdy zawodnik musi sobie radzić z ostrą grą, Robert jest inteligenty, wie, co ma robić, nie musimy dla niego szukać jakichś wskazówek -stwierdził trener Zając. - Zresztą wierzę, że sędziowie nie dopuszczą do nadmiernie ostrej gry.

    Konferencja została spięta klamrą przez Peszkę, który znów zażartował w kierunku Mili.- Oj, Seba, znów nie zadałeś żadnego pytania...

    Po godzinie 18 kadrowicze rozpoczęli kolejny trening. Tym razem można było go oglądać jedynie przez kwadrans. To też sygnał, że żarty żartami, ale właśnie rozpoczyna się już gra całkiem na poważnie.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33