Piekarz Piotr Koperski nagrodzony. "Wolę konkurować jakością, a nie ceną"

Agnieszka Smogulecka
Piotr Koperski otrzymał Szablę Kilińskiego, najwyższe wyróżnienie dla rzemieślnika
Piotr Koperski otrzymał Szablę Kilińskiego, najwyższe wyróżnienie dla rzemieślnika Związek Rzemiosła Polskiego
Rozmowa z Piotrem Koperskim, Podstarszym Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu.

Szabla Kilińskiego przyznawana jest m.in. za wybitne zasługi dla rozwoju rzemiosła, propagowanie jego osiągnięć, zaangażowanie w pracy. Czy, pomimo wielu wcześniejszych wyróżnień, cieszy?
Piotr Koperski: Cieszy. To najwyższe wyróżnienie dla rzemieślnika, nadawane przez Związek Rzemiosła Polskiego. Doceniono 30 lat prowadzenia przeze mnie firmy i mój wkład w kształcenie młodych. Jestem przewodniczącym komisji egzaminacyjnej w zawodzie cukiernik i wiceprzewodniczącym w zawodzie piekarz. Przez te wszystkie lata wyszkoliłem w sumie 231 uczniów, najwięcej cukierników, ale też piekarzy, czy pracowników handlu. Obecnie mam ośmiu uczniów.

Także osób najbliższych?
Piotr Koperski: Rzeczywiście, synowie kontynuują tradycję. Starszy, Przemysław, jest wicemistrzem świata. Polski duet piekarski (Przemysław Koperski i Wiesław Kucia), którego byłem trenerem, został doceniony w 2009 roku w Dusseldorfie. Młodszy syn, Marcin, obecnie uczy się w Technikum Przemysłu Spożywczego w Poznaniu, w szkole, którą ukończyło wiele najbliższych mi osób. W pierwszej klasie wziął udział w konkursie szkolnym na mazurek wielkanocny i zajął drugie miejsce. A moją prawą ręką w firmie jest żona Monika.

Jest zainteresowanie takimi zawodami jak cukiernik, piekarz?
Piotr Koperski: Z przykrością zauważam, że coraz mniejsze. Są chętni do nauki zawodu cukiernika, ale brakuje tych, którzy chcieliby być piekarzami. Ci, którzy są, zwykle mieszkają we wsiach, wielu z nich pochodzi z ubogich rodzin. Oprócz uzyskania zawodu, podczas nauki mogą wspierać rodziny przynosząc do domów wypieki. Nie ma też chętnych do nauki zawodu rzeźnika. Nikt nie chce stać w wilgoci, zimnie, patrzeć na krew.

Ale piekarze nie pracują w zimnie...
Piotr Koperski: To jednak ciężka praca, zazwyczaj nocna, bo ludzie chcą mieć rano świeże wypieki. Młodzi się obawiają, że nie dadzą rady.
Więc jak zachęcać młodych do zawodu?
Piotr Koperski: Przygotowaliśmy film prezentujący pracę rzemieślników i – jako starszyzna cechowa – odwiedzamy gimnazja i opowiadamy o swoich doświadczeniach. Najczęściej słyszymy, że młodzież wybiera się do liceum ogólnokształcącego. Tłumaczymy wtedy, że są i inne szkoły. Przypominamy, że ukończenie technikum daje zawód, a nie zamyka drogi do dalszej nauki na studiach. Przypominamy, że potrzebni są również fachowcy po szkołach zawodowych.

Z czasem uczniowie mogą stać się konkurencją. Nie boi się Pan tego?
Piotr Koperski: Nie. Zawsze cieszę się, gdy jakiś uczeń otwiera zakład. To świadczy o tym, że go dobrze wyszkoliłem. Zresztą, wolę konkurować jakością, a nie ceną. To klient ocenia czyje wyroby są lepsze i je kupuje. Taka konkurencja jest zdrowa.

Ale kolejek w piekarniach nie ma, są za to w marketach…
Piotr Koperski: Markety kupują bardzo wielkie ilości surowego ciasta, zamrożonego i ukształtowanego, z którego później – najczęściej na zapleczu tuż przy wejściu – pieczony jest chleb. Kusi zapachem i ceną, bo ceny pieczywa w marketach są zwykle niższe niż w piekarniach, gdzie używamy najlepszych produktów. A teraz ludzie liczą się z każdym groszem, często kupują tańszy chleb, choć nawet nie wiedzą, co w nim jest. A wystarczy kupić chleb z piekarni i marketu, oba pozostawić na 2-3 dni i zobaczyć, co się z nim stanie. Gwarantuję, że mój chleb nadal będzie smaczny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie