Pierwsza wygrana poznańskich siatkarek w tym w sezonie w I lidze. Enea Energetyk przezwyciężył stres na parkiecie w Stęzycy

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Emilia Oktaba (w środku) wspólnie z koleżankami miała w sobotę dużo więcej powodów do radości niż po pierwszym meczu z Solną Wieliczka
Emilia Oktaba (w środku) wspólnie z koleżankami miała w sobotę dużo więcej powodów do radości niż po pierwszym meczu z Solną Wieliczka Andrzej Banaś
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Po falstarcie siatkarek Enei Energetyka przed tygodniem w Wieliczce w starciu z beniaminkiem ze Stężycy znów poznaniankom groziła kompromitująca porażka. Na szczęście po dwóch przegranych setach podopieczne Marcina Patyka wzięły się w garść i zwyciężyły ostatecznie 3:2 (23:25, 20:25, 25:21, 25:8, 15:10).

– Pierwsze dwa sety zaczynałyśmy od błędów, co pozwoliło przeciwniczkom nakręcić się i rozegrać, a u nas wkradła się „nerwówka” i gonitwa za punktami. Na szczęście w trzecim secie udało nam się zbudować bezpieczną przewagę, co umożliwiło swobodę i powrót do „swojej gry”. Na pewno dużym plusem jest fakt, że po dwóch przegranych setach dałyśmy radę się podnieść i wrócić na dobre tory – zauważyła Emilia Oktaba, środkowa poznańskiej drużyny.

XVI Agrobex Memoriał Arkadiusza Gołasia dla ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Zwycięzcy Ligi Mistrzów w finale lepsi od włoskiego giganta

Podczas XVI Agrobex Memoriału Arkadiusza Gołasia na parkiecie można było zobaczyć zawodników światowej klasy.Zobacz zdjęcia -->

XVI Agrobex Memoriał Arkadiusza Gołasia dla ZAKSY Kędzierzyn...

Jej zdaniem ona i koleżanki muszą pracować nad precyzją zagrań, bo w meczach o punkty każda niedokładność dużo kosztuje. Zwróciła też uwagę na jeszcze jeden aspekt trudnych początków przebudowanego zespołu.

– Myślę, że te trudności i niepewna gra spowodowane są u nas głównie stresem. Mamy sporo nowych i młodych zawodniczek, które tak naprawdę dopiero zaczynają zbierać doświadczenie ligowe i są w trakcie „budowania” pewności siebie na boisku. Dlatego nawiązując jeszcze do sobotniego meczu, to uważam, że to bardzo cenne doświadczenie, polegające na wyciągnięciu wyniku z 0:2 na 3:2 – dodał Oktaba.

Jej zdaniem porównywanie meczów sparingowych do ligowych nie ma większego sensu.

– Mecze sparingowe, a mecze ligowe to zupełnie dwie różne rzeczy. Podczas sparingów jest większa swoboda gry, a mecz ligowy to już walka o punkty w tabeli. Dlatego też nie ma co porównywać spotkań i patrzeć na to jak wygląda tabela po dwóch kolejkach – przekonywała 26-letnia zawodniczka.

Zobacz też: TOP 10 najładniejszych siatkarek w Polsce

Tymczasem siatkarki Energi MKS Kalisz rozpoczęły sezon w Tauron Lidze, udając się na wyjazdowe starcie z wicemistrzem Polski, Developresem Rzeszów. Mimo ambitnej postawy podopieczne Jacka Pasińskiego przegrały 0:3 (20:25, 22:25, 21:25).

Inauguracyjny set przez długi czas był wyrównany. Ekipa z Kalisza dawał się mocno we znaki rzeszowiankom, które zagrały bez podstawowej atakującej Bruny Honorio. Kaliszanki świetnie spisywały się w defensywie i dopiero na finiszu musiały uznać wyższość wicemistrzyń Polski, wśród których prym wiodła Amerykanka Kara Bajema.

Drugiego seta kaliszanki rozpoczęły od prowadzenia, ale odpowiedź Developresu była błyskawiczna. Kaliszanki doprowadziły do remisu 20:20. Za chwilę po autowym ataku Bajemy przyjezdne wyszły na prowadzenie. Wówczas na boisku pojawił się kapitan rzeszowianek, Jelena Blagojević i z marszu popisała się udanym atakiem. Serbska przyjmująca poderwała swój zespół, który po chwili wygrywał 23:21 i nie zaprzepaścił już szansy na kolejnego seta.

Podobny przebieg miała partia numer trzy, gdzie kaliszanki bardzo długo dotrzymywały kroku wicemistrzyniom Polski, które dopiero na finiszu postawiły kropkę nad „i”.

Z kolei w I lidze siatkarzy Avia Świdnik wygrała z Krispolem Września 3:0 (27:25, 25:15, 25:19). Podopieczni Witolda Chwastyniaka przed pierwszym gwizdkiem mogli się pochwalić kompletem dwóch zwycięstw oraz 3. lokatę w tabeli. Wrześnianie w sobotę nie mieli zamiaru tanio sprzedać skóry. Na inaugurację wygrali z Gwardią 3:2, a kilka dni później ulegli Norwidowi 1:3.

– To będzie nasz trzeci wyjazdowy mecz. W dwóch poprzednich pokazaliśmy, że mamy charakter walczaków. Do Świdnika jedziemy walczyć o komplet punktów – podkreślił Adrian Kopij, przyjmujący pomarańczowych. Niestety na parkiecie jego słowa nie znalazły potwierdzenia, bo poza pierwszym setem Avia nie miała kłopotów, by udowodnić swoją wyższość nad Krispolem.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie