Pierwsze pięciolecie Uniwersytetu Otwartego UAM

Materiał informacyjny Uniwersytet im.A.Mickiewicza w Poznaniu
Udostępnij:
Nauka języka obcego? Zajęcia z psychologii? A może kurs jednego z najpopularniejszych języków programowania? To tylko kilka ze stałych propozycji z oferty programowej Uniwersytetu Otwartego, inicjatywy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, która ma na celu umożliwić wzięcie udziału przez praktycznie każdego chętnego w kursach, szkoleniach, warsztatach i wykładach prowadzonych na akademickim poziomie

Większość z nas myśli o ciągłym rozwoju, podnoszeniu swoich kompetencji. Związane jest to nie tylko z osobistymi ambicjami, ale też z wymaganiami rynku pracy. Wiele osób marzy o zmianie pracy, a przy rekrutacji na nowe stanowisko najczęściej trzeba okazać stosowne podstawy.

Dzisiaj bowiem nowoczesne społeczeństwo, to społeczeństwo, które sprostać musi wyzwaniom szybko zmieniającego się świata. Wiedza, którą odebraliśmy w naszych szkołach, za 10-15 lat może być już nieaktualna. Konieczne staje się kształcenie ustawiczne, ciągłe doszkalanie i poszerzanie swojej wiedzy i umiejętności. A z tym nie jest dobrze. Według badania Eurostatu z 2018 roku tylko 5,5% Polaków uczestniczyło w kształceniu i szkoleniu w ciągu czterech tygodni poprzedzających badanie. Średnio w Europie było to 11,1%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy było to odpowiednio 25% i 50%.

Nic więc dziwnego, że budowa oferty i promowanie uczenia się przez całe życie znalazła się w strategii Uniwersytetu im. Adama Mikiewicza już w 2009 roku, gdzie przedstawiając misję odwołano się do słów jednego z założyciel uczelni, „że wolnym może być tylko naród światły”. Skonkretyzowanie planów utworzenia otwartych studiów, szkoleń i kursów nastąpiło w listopadzie 2015 roku, kiedy to prof. Bronisław Marciniak, ówczesny rektor UAM, powołał pełnomocnika ds. wprowadzenia takiej inicjatywy. Został nim, pełniący tę funkcję do dziś, historyk i wykładowca Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, prof. Witold Mazurczak. 18 lipca 2016 roku rektor wydał zarządzenie oficjalnie tworzące Uniwersytet Otwarty. Pierwszy trymestr, bo rok akademicki dzieli się tu nie na standardowe dwie, a na trzy części, uruchomiono w październiku 2016 roku. W zajęciach wzięło wtedy udział 208 słuchaczy.

Główną ideą jest to, że wykładowcami w UO mogą być tylko pracownicy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest to z jednej strony pewne ograniczenie – do tematyki, którą zajmuje się dany naukowiec w swojej pracy, ale z drugiej rozwiązanie zapewniające najwyższą jakość dydaktyki. Pracownicy mają dzięki temu także możliwość zaoferowania najciekawszych przykładów ze swojej pracy dydaktycznej nie tylko studentom, a szerokiej publiczności, osobom w różnym wieku, z różnym wykształceniem. O uruchomieniu danych zajęć decyduje bowiem jedynie liczba chętnych.

Na jesień tego roku UO obchodzi zatem pięciolecie działalności. W tym czasie działalność bardzo się rozrosła. _­– Początkowo nie byliśmy pewni, czy nasz pomysł kolokwialnie mówiąc wypali. Nie wiedzieliśmy, czy znajdzie się odpowiednia liczba prowadzących, a także uczestników. Dzisiaj wiemy, że był to strzał w dziesiątkę – _tłumaczy kulisy powstania prof. Witold Mazurczak. Dzisiaj można stwierdzić, że Uniwersytet Otwarty trwale wpisał się w edukacyjny wizerunek Poznania. W projekcie uczestniczyło już blisko 500 wykładowców z UAM, a na kursy zapisało się prawie 20 tysięcy chętnych osób.

Nad całością czuwa niewielki sztab i rada programowa. W zespole, oprócz prof. Mazurczaka, jest dr Krzysztof Duda zajmujący się promocją i dr Alicja Żuchelkowska, czuwająca nad sekretariatem i komunikująca wszystkie strony. W skład rady programowej wchodzą natomiast nauczyciele akademiccy z największym w uniwersytecie stażem, na czele z prorektorem prof. Zbyszko Melosikiem, czuwającym nad współpracą uniwersytetu z tzw. otoczeniem społeczno-gospodarczym.

Co robić w czasie pandemii?

Jednym z największych wyzwań był początek 2020 roku, gdy wybuchła pandemią COVID-19. Trwały już bowiem rozpoczęte niedługo wcześniej zajęcia. – Trzeba było wtedy przerwać zajęcia, podobnie jak na całej uczelni, kontynuować je w trybie zdalnym i dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Nie przerwaliśmy jednak działalności – w kolejnym trymestrze spróbowaliśmy przedstawić ofertę zajęć wyłącznie zdalnych. – wspomina ten okres prof. Mazurczak. Okazało się, że była to świetna decyzja.

W tym i kolejnych trymestrach uruchomiono rekordowe liczby kursów, a wzięła w nich udział największa dotychczas liczba osób. Do teraz Uniwersytet Otwarty korzysta z nowej ścieżki rozwoju, prowadząc obecnie rekrutację na zajęcia w większości właśnie prowadzone przez Internet, ale także wracając powoli do standardowej, kontaktowej formy.

Zajęcia w trybie zdalnym umożliwiają wzięcie udziału w zajęciach prowadzonych przez pracowników UAM przez właściwie każdego, już nie tylko w Poznaniu i okolicach, ale i całej Wielkopolsce, Polsce, z dowolnego miejsca na świecie – zachwala nowe rozwiązanie prof. Mazurczak. W aktualnej rekrutacji spośród prawie 80 propozycji zajęć, jedynie kilka prowadzonych będzie w formie kontaktowej.

Jakie plany na kolejne lata?

Pełnomocnik rektora, prof. Mazurczak, zapytany o to, jakie plany na kolejne lata, odpowiada: – Jeszcze więcej kursów, jeszcze więcej słuchaczy. Może za kolejne 5 lat staniemy się największą tego typu placówką w Polsce? Pod względem liczby uruchamianych kursów większym od poznańskiego uniwersytetu jest jedynie ten stołeczny.

Rekrutacja na trymestr jesienny trwać będzie do 11 października. O zakwalifikowaniu decyduje kolejność zgłoszeń, natomiast same zajęcia rozpoczną się od 22 października. Zapisu dokonać można poprzez stronę internetową uo.amu.edu.pl. Decyduje kolejność zgłoszeń.Wszyscy uczestnicy zajęć otrzymują stosowne zaświadczenia o ukończeniu kursu, a ponadto dobrowolnie przystąpić mogą do egzaminu końcowego.

Dodaj ogłoszenie