Pierwsze spotkanie w sprawie spornej linii energetycznej

Elżbieta SobańskaZaktualizowano 
Mieszkańcy Kamionek obawiają się negatywnych skutków oddziaływania linii wysokiego napięcia w pobliżu ich domów
Mieszkańcy Kamionek obawiają się negatywnych skutków oddziaływania linii wysokiego napięcia w pobliżu ich domów W. Wylegalski
W czwartek po raz pierwszy zebrał się powołany przez wojewodę wielkopolskiego zespół roboczy, który pracuje nad rozwiązaniem konfliktu między Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi a mieszkańcami gminy Kórnik.

Reprezentują ich przedstawiciele stowarzyszenia "Lasem 1000", którzy domagają się, by trasa napowietrznej linii ominęła osiedle w Kamionkach, gdyż obawiają się szkodliwych skutków jej oddziaływania.

Za zamkniętymi drzwiami spotkali się członkowie stowarzyszenia, reprezentanci PSE, burmistrz Kórnika oraz przedstawiciele Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Rezultat rozmów zespołu jest nie mniej tajemniczy.

- Omówione zostały zasady pracy grupy roboczej i zaprezentowane wstępne zagadnienia, czyli sprawy, które najbardziej bolą mieszkańców - mówi Aida Januszkiewicz-Piotrowska z WUW, która jest przewodniczącą zespołu i negocjatorem. - Zostaną one przedstawione na następnym spotkaniu, które odbędzie się za trzy tygodnie.

Bez kolejnych źródeł zasilania Poznaniowi grożą przerwy w dostawie energii

Tymczasem budowa linii wysokiego napięcia na terenie gminy Kórnik dobiega końca. Ma być gotowa w lipcu. Na razie jednak trudno jest znaleźć kompromisowe rozwiązanie jej przebiegu, gdyż kolejne warianty, w tym przesunięcie linii w głąb lasu, zostały oprotestowane. Słupy już stoją, dlatego jednym z elementów prac zespołu może być kwestia ewentualnych odszkodowań.

- Spodziewałem się, że ten temat zostanie poruszony na spotkaniu, ale roszczenia najmniej interesują mieszkańców - tłumaczy Jerzy Lechnerowski, burmistrz Kórnika. - Jednym z rozwiązań może być możliwość, by w ciągu kilku lat linia została schowana pod ziemią.

Ten pomysł pojawia się nie po raz pierwszy. Do tej pory nie przekonywał on inwestora, bo jak twierdzą przedstawiciele PSE, poprowadzenie linii kablowej o długości 10 kilometrów nie jest opłacalne. Koszt takiej linii wyniesie ponad 500 mln zł, czyli jest 20 razy większy niż rozpięcie przewodów na słupach.

- Wybudowanie linii jest konieczne, bo Poznań nie dysponuje wieloma alternatywnymi źródłami zasilania - przekonuje Dariusz Chomka, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych. - Brak innych linii rekompensuje częściowo prąd z elektrociepłowni Karolin, ale nie na długo, w związku planowanym remontem.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kamionki.net

kamionki.net - tam dowiesz się prawdy o proteście :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3