Pierze, prasuje, gotuje, sprząta. Kto? Mężczyzna

Redakcja
Tak może wyglądać małżeństwo przyszłości, ale na razie to tylko improwizacja aktorów Teatru Nowego: Marty Szumieł i Grzegorza Gołaszewskiego
Tak może wyglądać małżeństwo przyszłości, ale na razie to tylko improwizacja aktorów Teatru Nowego: Marty Szumieł i Grzegorza Gołaszewskiego Janusz Romaniszyn
Czy nie jest tak, że mąż, który od czasu do czasu pozmywa naczynia, albo coś ugotuje już zadowala żonę, a ona może pochwalić się koleżankom, że ma "związek partnerski"? Doszło do tego, że mężczyźni już sami lubią się tym chwalić, bo tak wypada, trzeba być postępowym. Jak jest naprawdę, sprawdzali Karolina Koziołek i Mateusz Pilarczyk.

Kobieta wraca z pracy. Zaczyna przygotowywać obiad. Jednocześnie nastawia pralkę. Mężczyzna wraca z pracy. Kobieta nakłada obiad. Mężczyzna spożywa w milczeniu posiłek. Odchodzi. Kobieta zmywa po obiedzie. Później czas na sprzątanie i dzieci. Gdy się położą, zacznie prasować. W tym czasie mężczyzna odpoczywa. Po pracy. Chyba że w domu popsuł się jakiś sprzęt. Wtedy dziarsko ujmuje w dłoń śrubokręt i zaczyna walkę z opornym przedmiotem.

Jeszcze piętnaście lat temu tak wyglądało popołudnie statystycznej polskiej rodziny. Kiedyś nie było mowy, aby przeciętny mężczyzna zajął się domowymi obowiązkami. Nawet zawodowi kucharze czekali, aż w domu żona podstawi im pod nos talerz z zupą - taki panował stereotyp. Współczesny mężczyzna potrafi, a co ważniejsze, nie wstydzi się zmywać, odkurzać, gotować. Znane są mu tajniki prania i prasowania. Nawet zaceruje skarpetki. Pytanie tylko, czy mu się chce?

Kawa do łóżka i zmywanie

- Do moich zadań należy przygotowanie śniadania dla całej rodziny - mówi Piotr, pięćdziesięcioletni artysta malarz. - Ojciec mnie tego nauczył - dodaje. W rodzinie Piotra kobietom żyje się nadzwyczaj dobrze. - Mama w zasadzie codziennie dostawała kawę do łóżka. Oboje rodzice pracowali, ale tato zawsze wstawał wcześniej i nie pamiętam, żeby traktował to jako ciężki obowiązek - wspomina. Przyzwyczajenie do wykonywania przynajmniej części domowych obowiązków wyniósł z młodości. - Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale pewnie mój stosunek do ojca ma tu niebagatelne znaczenie. Po nim przejąłem męskie zadania w domu, także smykałkę do gotowania i to ja gotuję. Właściwie to wszystkie domowe obowiązki spoczywają na mnie.

Sytuacja godna pozazdroszczenia, ale możliwa chyba tylko w sytuacji, kiedy mężczyzna wykonuje tzw. wolny zawód i sam rozdysponowuje czas pomiędzy domem a pracą. Przykład Piotra i jego ojca jest raczej wyjątkiem potwierdzającym regułę, według której pokolenie urodzone jeszcze przed wojną zachowywało zdecydowanie konserwatywny podział domowych ról. Czy u młodszych jest lepiej?
- W domu zajmuję się zmywaniem. Wkładam i wykładam naczynia ze zmywarki. Po praniu zawsze rozwieszam ubrania, a jak wyschną, to układam je do szaf - wylicza swoje domowe obowiązki Witek, który od siedmiu lat żyje w szczęśliwym małżeństwie. Oboje z żoną pracują w branży finansowej i mieszkają w Poznaniu. Stać ich na wynajęcie pani, która raz w tygodniu przyjdzie posprzątać całe mieszkanie, więc Witkowi odpada wiele domowych obowiązków. Ma za to jeden dość nietypowy: - To ja wpuszczam panią od sprzątania, a po wykonanej pracy przyjeżdżam i reguluję z nią rachunki. Oprócz tego Witek zajmuje się bardziej standardowymi, męskimi zadaniami. - Strzygę trawnik i raz do roku muszę zająć się pomalowaniem płotu. Odpowiadam też za nasze rodzinne finanse.

Nowoczesna Północ

Kilku zapytanych przez nas panów nie wykazywało jednak chęci do wywiązywania się z jakichkolwiek domowych obowiązków. - Codzienne sprzątanie, gotowanie i w ogóle zajmowanie się domem to kobiece zadania - mówili.

- Badania porównawcze wykazują, że im większe zurbanizowanie terenu, tym częściej mężczyźni pomagają swoim współmałżonkom, na wsiach częstszy wciąż pozostaje patriarchalny podział ról. W tym zakresie Polska nie różni się szczególnie od innych europejskich państw - tłumaczy dr hab. Aldona Żurek z Zakładu Socjologii Rodziny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Okazuje się, że w Europie istnieje jeszcze inny podział, który wynika głównie z uwarunkowań kulturowych oraz polityki społecznej państw. - W obrębie naszego kontynentu linie podziału przebiegają także gdzie indziej, oddzielają Północ od Południa.

- Zupełnie inaczej życie małżeńskie wygląda w Skandynawii, a inaczej w krajach basenu Morza Śródziemnego. Na Północy kobiety i mężczyźni wykonują w podobnym stopniu różne obowiązki domowe, różnice nie są aż tak widoczne jak na południu Europy, gdzie podział ról na kobiece i męskie jest wciąż dość wyraźny - kontynuuje dr Żurek. Podział ról, a co za tym idzie domowych obowiązków, w Polsce jest też uzależniony od roli Kościoła katolickiego. Według poznańskiej socjolożki, Kościół chce promować kobiety w inny sposób niż robią to feministki. Feministki chciałyby zniwelowania różnic pomiędzy kobietą a mężczyzną w zakresie ról społecznych i rodzinnych, Kościół te różnice podkreśla, czyniąc z nich wartość.
Dr Agnieszka Doda-Wyszyńska z Instytutu Kulturoznawstwa UAM uważa, że jednak często młodzi mężczyźni wymagają matkowania. - Pod tym względem jest gorzej niż kiedyś - twierdzi. - Wielu mężczyzn jest mało samodzielnych, albo mieszkają z rodzicami, albo przynajmniej chodzą do nich regularnie na obiady. - Wydaje się więc, że z jednej strony młodzi mężczyźni są bardziej skłonni pomagać swoim żonom, ale w zamian za to wymagają od nich matczynej opieki. Może i w tym wypadku działa zasada "coś za coś" - kontynuuje dr Doda-Wyszyńska.

Partnerstwo dla przyjemności

Zofia - 30-letnia bizneswoman. Na pytanie, czy jej partner ma jakieś domowe obowiązki, bez chwili zastanowienia odpowiada: Maciej nie ma. - Czasami wyniesie śmieci. Ale jak trzeba, to potrafi zrobić wiele w domu - opowiada Zosia. Czy wynika to z lenistwa Macieja? Raczej nie. Maciej i Zosia tworzą nowy model związku, w którym podział obowiązków domowych nie jest potrzebny. Oboje spełniają się zawodowo. Dom jest dla nich miejscem odpoczynku i wspólnych spotkań po całym dniu pracy, która kończy się często dopiero wieczorem. Żal im czasu na codzienne obowiązki. Ich status materialny pozwala wynająć osobę, która przejmie obowiązki domowe. Jest to jednak układ dla wielu mężczyzn idealny, który nieczęsto może się urzeczywistnić. Ugotowanie obiadu czy zakupy stają się wówczas przyjemnością, którą dzieli się z ukochaną osobą.

Czy obecny podział ról w polskiej rodzinie jest wypadkową naszej tradycji i statusu majątkowego? Okazuję się, że nie. Duży wpływ na to, że dzisiaj nikogo nie dziwi fakt, że świeżo upieczony ojciec przechodzi na urlop ojcowski miała rewolucja kulturowa lat sześćdziesiątych i ruch hippisowski. Do Polski zdobycze tej rewolucji przyszły ze zdwojoną siłą dopiero po roku 90. Nagle w zachodnich filmach i gazetach zobaczyliśmy, jak może wyglądać partnerskie małżeństwo. Okazało się, że nie dla wszystkich oczywiste jest, że to kobieta musi prać, sprzątać, gotować. Równie dobrze wszystkie te obowiązki z powodzeniem może wypełniać mężczyzna, co udowodnił Robin Williams w roli pani Doubtfire w filmie o tym tytule.

W latach siedemdziesiątych hippisi wbrew pozornemu odrzuceniu obowiązujących norm społecznych i tak musieli decydować, kto pozmywa naczynia. Nie żyli wyłącznie w komunach, bo było to niełatwe, właśnie ze względu na podział obowiązków. Ile zostało w codziennym życiu z dawnej ideologii? - Myślę, że to nie ma większego wpływu na moje obecne domowe życie. Zawsze było tak, że to ja dominowałem, jeśli chodzi o prace domowe - tłumaczy poznański hippis Marek Grześ. - Moja partnerka to okropna bałaganiara, więc ja sprzątam. Zawsze lubiłem sam organizować przestrzeń wokół siebie i tak jest do tej pory.
Podobnie uważa Grzegorz Gołaszewski młody aktor Teatru Nowego. - Moją misją w domu jest gotowanie i bardzo to lubię. Wydaje się, że mężczyźni jeśli już chcą pomagać w domu, to głównie realizują to w kuchni, gotując. Może pierwotna męska rola jako zdobywcy pożywienia ma tu niebagatelne znaczenie. Kobiety realizują w rodzinie raczej funkcje emocjonalne i konsumpcyjne, a mężczyźni instrumentalne. Mówiąc prościej - mężczyźni muszą zapewnić kobiecie to, co mogłyby konsumować. Dodatkowo z obserwacji wynika, że mężczyźni w domu wolą zajmować się tym, co związane jest z kreowaniem, nie przepadają natomiast za sprzątaniem. U Gołaszewskich panuje zdecydowanie relacja partnerska, Grzegorz pomaga w sprzątaniu, choć tego nie lubi, natomiast Marta - w remoncie mieszkania i traktuje to jako coś oczywistego.

Zmiana obyczajów

Pan Jan, maszynista z wieloletnim stażem małżeńskim, opowiada, że to żona głównie zajmuje się domem, ale w jego długim życiu zrodziło się już kilka przeciwstawnych rodzinnych tradycji. To on zmywa naczynia zawsze po wieczerzy wigilijnej - To chyba pozostałość po czasie, kiedy nasze dzieci były małe, żona cały dzień wigilijny gotowała i jasne było, że to ja będę musiał pozmywać po wszystkim. Kiedy dzieci podrosły, ten zwyczaj pozostał, choć nasze latorośle są już dorosłe. Kolejne zwyczaje dotyczą spraw kulinarnych: Jan ma monopol w domu na robienie frytek i placków ziemniaczanych. - Na ziemniakach znam się jak nikt inny. Żona potrafi tylko je ugotować - mówi pan Jan. To on także w domu zajmuje się praniem. - Jakieś dziesięć lat temu córka nauczyła mnie obsługiwać pralkę, duma rozpiera mnie do tej pory, a żona na tym korzysta.

Dr hab. Aldona Żurek z Instytutu Socjologii UAM wyjaśnia, że poziom zaangażowania mężczyzn w prace domowe jest ciągle znikomy. Wiele się mówi o partnerskich relacjach i równym podziale obowiązków, ale to nadal kobieta bierze całą odpowiedzialność za sprawnie działający dom i wychowanie dzieci. Wkład mężczyzn można nazwać jedynie pomocą - pomagają w przygotowaniach przedświątecznych, pomagają w sprzątaniu, czasami coś ugotują - ale to ciągle za mało. Tak według badań socjolog prof. Anny Titkow twierdzą kobiety. Pytanie, czy to kobiety nie doceniają starań swoich mężów, czy mężczyźni faktycznie robią jednak tak mało?

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek

Prasuję, bo jestem singlem :) Kupiłem sobie żelazko parowe braun, które poleciła mi pani w sklepie i prasowanie nie jest mi straszne. Z resztą obowiązków też całkiem nieźle sobie radzę :)

e
edward

on :"zawsze zmywa naczynia po wieczerzy wigilijnej" no ja pier*dole niech sie tylko nie przemęczy !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3