Nieznana kobieta ukradła ze sklepu Senso w Pile cztery bransoletki warte w sumie 100 złotych. Policja jej szuka, ale właścicielka sklepu sama postanowiła ukarać złodziejkę. Na Facebooku oraz w sklepie zamieściła zdjęcia, na których widać jak nieuczciwa klientka kradnie towar. Chcę ją zawstydzić i ostrzec też innych właścicieli sklepów - tłumaczy.

Kobieta, która ze sklepu przy ulicy Bydgoskiej w Pile ukradła biżuterię nie mogła się tego spodziewać. Jej zdjęcia krążą teraz w internecie z ostrzeżeniem, że to złodziejka. W ten sposób właścicielka chce ostrzec innych sklepikarzy. Do kradzieży doszło w czwartek 5 maja. O godzinie 10. pracownica otworzyła sklep, a kilka minut później weszły dwie klientki.

- Jedna z kobiet zaczęła najpierw oglądać zegarki, a potem przeszła do wisiorków. Ściągała rzeczy, zadawała pytania. W końcu zdecydowała się na jeden z nich i zapłaciła - opowiada ekspedientka.

W tym czasie druga „klientka” kręciła się po sklepie i, jak się okazało, kradła bransoletki. - Pilnowałam jej. Kiedy sięgała do torebki po telefon albo wodę, to uważnie patrzyłam czy nie wkłada tam jakiegoś przedmiotu. Ale nic nie zauważyłam.

Kobiety wyszły razem, ale po kilku minutach wróciły. Klientka, która kupiła wisiorek, postanowiła wymienić go na inny. Sprzedawczyni nie robiła problemów. - Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że na stojaku brakuje biżuterii. Może nie zwróciłabym na to uwagi, ale była tam bardzo charakterystyczna bransoletka, której brak mocno rzucał się w oczy. Od razu zadzwoniłam do właścicielki - opowiada sprzedawczyni.

Agnieszka Jarzyńska zareagowała natychmiast. Przyjechała do sklepu i razem ze swoją pracownicą obejrzała monitoring. Kiedy potwierdziło się, że jedna z klientek była złodziejką, wezwała policję i udostępniła funkcjonariuszom nagranie z kamer zainstalowanych w sklepie. Ale kobieta postanowiła też sama ukarać nieuczciwą klientkę. Na stronie sklepu na Facebooku umieściła zdjęcia, na których widać jak ta kradnie biżuterię. Są też zdjęcia czterech skradzionych przedmiotów. Wizerunek złodziejki jest też w sklepie oraz na drzwiach wejściowych, z dopiskiem: „Tej pani nie obsługujemy”.


- Zrobiłam to licząc, że może ktoś rozpozna tę kobietę. Może już w innym sklepie też coś ukradła i będzie można postawić jej więcej zarzutów - tłumaczy Agnieszka Jarzyńska.

Kobieta chciała w ten sposób ostrzec też innych właścicieli sklepów.

- Zobaczą twarz i będą czujni - mówi. I dodaje: - Drobni złodzieje są zmorą małych sklepików, których nie stać na zainstalowanie monitoringu. Często rozmawiam z paniami z małego ryneczku i opowiadają, jak przychodzi tam matka z dziećmi i kradnie, ale nic nie można jej zrobić.

Ale przede wszystkim właścicielka sklepu Senso chciała zawstydzić złodziejkę.

- Ludzie ciężko pracują, żeby móc sobie coś kupić. Przychodzą klientki, które odliczają każdy grosz. Mamy promocje i rabaty, żeby każdy mógł zrobić u nas zakupy. A taka osoba przychodzi i bezczelnie zabiera rzeczy bez płacenia - denerwuje się pani Agnieszka. - Teraz jej twarz krąży w internecie, może ktoś ze znajomych ją pozna i będzie wstyd.

Policja nadal szuka złodziejki. Ale Andrzej Latosiński z KPP w Pile ostrzega, że również właścicielka może mieć problemy. - Publikacja wizerunku przez osobę prywatną jest naruszeniem dóbr osobistych. Kobieta ze zdjęcia może wystąpić do sądu z powództwem cywilnym - informuje.

Ale Agnieszka Jarzyńska się tego nie boi. - W sklepie na osiedlu Górnym też są zdjęcia złodziei. - kończy.

STREFA BIZNESU NA FACEBOOKU. POLUB NAS!