Piła: Zmarła 2-latka. Została pobita?

Dorota Bonzel
Nieprzytomna 2-latka trafiła do szpitala w Pile we wtorek rano
Nieprzytomna 2-latka trafiła do szpitala w Pile we wtorek rano Ewa Auer
We wtorek w pilskim szpitalu zmarła 2-letnia dziewczynka. Jej obrażenia wskazują, że mogła zostać pobita.

We wtorek do szpitala w Pile trafiło dziecko z obrażeniami głowy. Dwulatka zmarła podczas operacji. Policja zatrzymała do wyjaśnień matkę dziewczynki oraz jej męża. Wszystko bowiem wskazuje na to, że dziewczynka została pobita. Nie wiadomo jednak, kto i kiedy miałby to zrobić.

Lilka źle się czuła już w weekend, na co zwrócili uwagę jej dziadkowie, rodzice biologicznego ojca. Mała była apatyczna, brakowało jej energii, nie chciała jeść ani pić. W sobotę i w niedzielę dziadkowie zawieźli ją do szpitala, na oddział ratunkowy, ale dziecko nie zostało zatrzymane na badania. W poniedziałek dwulatka była u lekarki rodzinnej, ta również nie stwierdziła nic niepokojącego. W końcu we wtorek jej stan się tak pogorszył, że obecny mąż matki wezwał karetkę.

Obrażenia dziecka zaniepokoiły lekarzy oddziału intensywnej terapii, o czym poinformowali oni prokuraturę. Dwulatka wymagała natychmiastowej operacji. Jeszcze tego samego dnia na 48 godzin zatrzymano 24-letnią Angelikę B., matkę dwulatki oraz 24-letniego Szymona B., obecnego męża kobiety.

Tymczasem okazało się, że to nie pierwszy raz, kiedy dziecko trafiło do szpitala. Od listopada 2016 roku Lilka była diagnozowana w kierunku zaburzeń krzepnięcia krwi. - Matka mówiła wtedy, że dziecko wpadło na szafkę - mówi Magdalena Roman, szefowa prokuratury w Pile.

W styczniu dwulatka została skierowana do szpitala, znów miała na ciele siniaki. - Lekarze nie mieli powodów, żeby podejrzewać, że było inaczej. Dziecko zostało skierowane do szpitala w Poznaniu, na oddział hematologii, w celu dalszych badań - dodaje prokurator.

Tam jednak specjaliści wykluczyli problemy z krzepnięciem krwi i zwrócili się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pile, żeby ten przyjrzał się rodzinie B. Została też poinformowana prokuratura. - Nie było podstaw do tego, żeby komukolwiek postawić zarzut stosowania wobec dziecka przemocy - zapewnia prokurator Magdalena Roman.

Śledczy są przekonani, że obrażenia, które miała dwulatka, nie powstały na skutek nieszczęśliwego wypadku. - Nie wykluczam postawienia zarzutu zabójstwa. Należy bowiem przyjąć, że jeżeli osoba dorosła zadaje uderzenie dwuletniemu dziecku, to musi liczyć się z tym, że spowoduje jego śmierć - zapowiada prokurator.

Źródło: Piła: W szpitalu zmarła 2-letnia dziewczynka, prawdopodobnie z powodu pobicia - naszemiasto.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
ktos
tu smieciu tak z dzieckiem zrobic jestes zwyklym smieciem
r
radca
Kim jest i co robił w tym czasie ojciec biologiczny trójki dzieci. Pewnie Sąd Rodzinny nakazał mu płacić alimenty i jednocześnie zabronił kontaktów, jak to w zwyczaju Polskiego wymiaru sprawiedliwości bywa?
I drugie pytanie, co w obecnej sytuacji robi pilski MOPS? Pewnie w papierach wszystko się zgadza, są podpisy? Ciekawe czy był wywiad w środowisku gdzie teraz przebywają dzieci? A może już wyjechały do GB?
J
Joanna kezymizniak
Jestem babcia nawet sobie nie wyobrazam co bym cwelowi jebanemu zrobila nacpany pedal napewno byl a matka to powinna zdechnac
s
sprawiedliwy
Mam nadzieję że rodzice już nie żyją a jeżeli tak nie jest to wina sąsiadów.
j
ja
Smutne jest to, że pół roku temu dziecko trafiło do szpitala, a opieka społeczna uwierzyłam w bajeczkę o chorobie związanej z krzepliwością. Jak tamci pracownicy spojrzą teraz w lustro? mogli uratować dzieciaczka, brak słów. 500plus, wszyscy wiedzą,ale nie powiedzć :-(
D
Dziadek
Przez 5 min. zbierałem myśli i brak słów. Jak czytam i słyszę o takich zwyrodnialcach to jestem za przywróceniem kary śmierci. Sam jestem dziadkiem 2 letniej wnuczki i w głowie się to nie mieści. Może tam Ciebie coś dobrego spotka Aniołku.
G
Gość

oby trafili na dobrego prokuratora to im pokaze gdzie ich miejsce...........

m
matka
Potwór, inaczej nie można nazwać takiego gnoja.
Bić dziecko tylko dlatego, że płacze albo marudzi???
Śpij Aniołku, już nikt Cię skrzywdzi
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie