Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Piłka nożna: Ciekawy hiszpański finał w Lidze Europy

Jacek Pałuba
Dwie hiszpańskie drużyny - Atletico Madryt oraz Athletic Bilbao - zagrają w środowym finale UEFA Ligi Europy, który odbędzie się na stadionie w Bukareszcie (początek o godzinie 20.45). To dwunasty przypadek w historii, że w finale tych rozgrywek (do 2007 roku Puchar UEFA), spotykają się zespoły z tego samego kraju.

Atletico Madryt, które triumfowało w tych rozgrywkach w 2010 roku, do finału dotarło po 11 zwycięstwach z rzędu w LE. Ostatnią porażkę w tych rozgrywkach zespół Atletico poniósł 20 października z Udinese 0:2, jeszcze w fazie grupowej. Postrachem obrońców rywali jest duet napastników, którzy latem przyszli do Atletico: Hiszpan Adrian Lopez i Kolumbijczyk Radamel Falcao.

Ten drugi w poprzednim sezonie do triumfu w LE poprowadził FC Porto. Zdobywając 17 goli ustanowił rekord tych rozgrywek. W obecnym sezonie z dorobkiem 10 trafień prowadzi w klasyfikacji strzelców wspólnie z Holendrem Klaasem-Janem Huntelaarem z Schalke. Wcześniej żaden piłkarz nie był królem strzelców dwa lata z rzędu. Drugi w klasyfikacji najlepszych strzelców jest Lopez z ośmioma bramkami na koncie.

- Szanse obydwu drużyn są wyrównane. Nie rozmawiałem z trenerem Marcelo Bielsą, ale bardzo go podziwiam. Ten finał to ważne wydarzenie dla każdego z nas. Atletico to zespół pucharowy i udział w finale jest czymś wspaniałym dla kibiców - powiedział Diego Simeone, który prowadzi zespół z Madrytu od grudnia. Obaj szkoleniowcy znają się doskonale, bowiem Bielsa prowadził reprezentację Argentyny (1998-2002), kiedy występował w niej Simeone.

Natomiast Athletic Bilbao zadziwił piłkarską Europę eliminując z rozgrywek m.in. Manchester United. Ofensywa zespołu oparta jest na Fernando Llorente (7 goli). W pomocy bryluje z kolei 19-letni Iker Muniain.

- W finale postaramy się zagrać naturalnie, bez żadnych zahamowań, ponieważ to powinno przybliżyć nas do zwycięstwa. W trakcie każdego meczu, niezależnie od stawki, nie zauważyłem problemów, z którymi mój zespół sam by sobie nie poradził - powiedział trener Athletic Marcelo Bielsa.

Środowy finał to pierwsze spotkanie w rozgrywkach UEFA pomiędzy tymi zespołami. Natomiast w tym sezonie w hiszpańskiej ekstraklasie, w październiku Athletic wygrał u siebie 3:0 po dwóch bramkach Llorente. Z kolei w marcu dwa gole Falco pozwoliły się zrewanżować Atletico i wygrało na estadio Vicente Calderon 2:1.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski