MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piłka nożna: Derby główek w grząskim ogródku

Radosław Patroniak
Ostatni mecz Tura z Wartą w Poznaniu lepiej wspominają turkowianie, którzy pokonali lokalnego rywala 3:0
Ostatni mecz Tura z Wartą w Poznaniu lepiej wspominają turkowianie, którzy pokonali lokalnego rywala 3:0 A. Szozda
Już jutro najważniejsze derby piłkarskie w Wielkopolsce (po wycofaniu się Amiki i Groclinu w ekstraklasie został nam tylko Lech), Warta Poznań kontra Tur Turek. Obie drużyny nie należą do potentatów, ale mają ambicje utrzymać się w I lidze i wygrać z lokalnym rywalem.

Lepiej wiosenne rozgrywki rozpoczęli warciarze (zwycięstwo i remis), ale w ostatnich dniach w klubie z Drogi Dębińskiej tematem numer jeden są finanse. W środę nadzieję na wyjście z krytycznej sytuacji dali Zielonym poznańscy radni. - Euforii może nie ma, ale uśmiech na twarzach piłkarzy już się pojawił. Zaczynamy dostrzegać światełko w tunelu - tłumaczy dyrektor sportowy Warty, Zbigniew Śmiglak.

Podopieczni Bogusława Baniaka w sobotę zagrają o całą pulę. - Nie to, że nie doceniamy Tura, ale my już przed rundą założyliśmy, że u siebie chcemy wygrać wszystkie mecze. Musimy jak najszybciej zająć bezpieczne miejsce, by ogrywać juniorów i nie martwić się o ligowy byt - dodaje Śmiglak.

Na derbowy mecz przyjedzie na pewno sporo kibiców z Turku (zorganizowana grupa ma liczyć 40 osób). Gospodarze spodziewają się więc rekordowej frekwencji, tym bardziej że do akcji wspierania Warty włączyła się Studencka Rada Miasta Poznania. Bilety po symbolicznej złotówce mają przyciągnąć na trybuny dwustu żaków.

Widowisko może zepsuć grząska murawa. - Rzeczywiście przyszła odwilż i trudno spodziewać się dywanu, ale piasek i walec zrobią swoje. Boisko nie będzie odbiegać od pierwszoligowych standardów - przekonuje dyrektor.

W Turku nie mają jednak złudzeń, że przyjdzie im uczestniczyć w meczu walki, a nie w popisach wirtuozów futbolu. - Na kiepskiej murawie będzie gra przypadków i główek. Musimy uważać na stałe fragmenty, bo nie są one naszą mocną stroną, a warciarze mają kim straszyć w polu karnym - podkreśla bramkarz turkowian Sławomir Janicki.

Jego zdaniem problemem Tura może być też brak Benjamina Imeha i Bartosza Grabowskiego (obaj pauzują za kartki). - "Benka" będzie trudno zastąpić. Pewnie trener przesunie do ataku Dariusza Stachowiaka, albo zdecyduje się grać jednym napastnikiem i wystawi na szpicy Rafała Bałeckiego - tłumaczy wychowanek TPS Winogrady.

Dla niego dobry początek Warty w rundzie rewanżowej to niespodzianka. - Nie płacą zawodnikom od trzech miesięcy, a mimo to zaczęli z wysokiego pułapu - dziwi się Janicki i dodaje, że dla gości planem minimum będzie wywiezienie jednego punktu.

Konta poznańskich piłkarzy nie są zasilane gotówką, ale dopiero od miesiąca. - Mamy do wypłaty jedną zaległą pensję i obietnicę miasta, że Warta nie zginie. To na razie wystarczy - kończy Śmiglak.

Program spotkań w I lidze piłkarskiej: Warta Poznań - Tur Turek (sobota, godz. 15), Znicz Pruszków - Wisła Płock, Dolcan Ząbki - Górnik Łęczna, Flota Świnoujście - Widzew Łódź, Zagłębie Lubin - Stal Stalowa Wola, Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała, Motor Lublin - GKS Jastrzębie, Odra Opole - GKS Katowice, pauzuje GKP Gorzów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski