reklama

Piłka ręczna: Wielkopolska huśtawka nastrojów

J. Pałuba, R. BinczakZaktualizowano 
Bramkarz Mariusz Peda był jednym z jaśniejszych punktów Grunwaldu w tej rundzie
Bramkarz Mariusz Peda był jednym z jaśniejszych punktów Grunwaldu w tej rundzie M. Zakrzewski
Piłkarze ręczni Grunwaldu Allegro Poznań muszą bronić się przed degradacją z I ligi. Z kolei Ostrovia może nawet walczyć o drugą lokatę, czyli ewentualny baraż o ekstraklasę. To najkrótsze podsumowanie pierwszej rundy rozgrywek w I lidze.

Przed rozpoczęciem obecnego sezonu w Poznaniu raczej nikt nie spodziewał się tak słabej postawy drużyny. Ekipa prowadzona przez trenera Ireneusza Zawala wygrała tylko jeden mecz i miesiąc temu klub podziękował temu szkoleniowcowi. Pracę z zespołem rozpoczął natomiast jeden z byłych graczy wojskowego klubu Rafał Walczak. Grunwald wygrał ostatni mecz w tym roku, ale to wcale nie poprawiło przedostatniej lokaty w tabeli (tylko 4 zdobyte punkty). Druga runda rozgrywek, która rozpocznie się już 9 stycznia, będzie dla wojskowych bardzo trudna.

- Obecna sytuacja drużyny w ligowej tabeli, to skutek decyzji, jakie podjął zarząd sekcji wiosną tego roku. Zdecydowaliśmy wtedy, że trzeba odmłodzić skład zespołu. Musieliśmy też realnie spojrzeć na koszty zatrudnienia naszych zawodników. Zakładaliśmy, że rzeczywiście może być bardzo trudno walczyć o czołówkę tabeli i to niestety się sprawdziło. Ale nasze priorytety się nie zmieniły. Chcemy nadal wprowadzać graczy młodego pokolenia i myślę, że w perspektywie to się będzie opłacało.

Zmieniliśmy trenera, bo takie zmiany z reguły przynoszą korzyści. Jestem przekonany, że teraz podczas przygotowań do drugiej rundy zdołamy przekonać zawodników do jeszcze cięższej pracy, a to przyniesie dobry rezultat w rundzie rewanżowej i zachowamy pierwszoligowy byt. Jednocześnie liczę także na wsparcie potencjalnych sponsorów, jak i samych kibiców - powiedział Wojciech Krupa, szef sekcji piłki ręcznej Grunwaldu Allegro. Wypada jedynie wierzyć, że w Nowym Roku wszystko ułoży się po myśli wojskowych.

Po pierwszej rundzie rozgrywek piłkarze ręczni Ostrovii z dorobkiem 14 punktów zajmują czwarte miejsce w pierwszej lidze. - Przed sezonem lokatę tę brałbym w ciemno. Dziś mamy jednak pewien niedosyt, gdyż zdobycz punktowa mogła być jeszcze lepsza - mówi Mieczysław Mazurek, prezes KPR Ostrovia.

Praktycznie od początku sezonu ostrowski zespół nie zagrał w pełnym składzie. Szczególnie w pierwszych pojedynkach z AZS UW Warszawa czy Jurandem Ciechanów widoczny był brak rozgrywających - Łukasza Jaszki i Patryka Stańka. Z konieczności musiał na ich pozycji grać Piotr Kierzek, który przecież jest nominalnym obrotowym. Poza tym, na mecz do Zielonej Góry nie pojechał Przemysław Zawidzki, a to czołowy strzelec drużyny. Efekt. Przegrany mecz z miejscowym AZS-em.

- Nie było meczu, bym miał do swojej dyspozycji zdrowych wszystkich piłkarzy - mówi Paweł Rusek, były już trener Ostrovii. - Uważam, że nie mamy powodów, by się wstydzić. Jesteśmy w czołówce ligi z szansami, by powalczyć o drugie miejsce, które gwarantuje baraże o ekstraklasę - zauważył dotychczasowy szkoleniowiec ostrowskiej siódemki.

Rzeczywiście, szczypiorniści z Ostrowa mogli spokojnie wygrać jeszcze ze dwa mecze. Do wygrania był pojedynek w Zielonej Górze oraz na własnym parkiecie z Sokołem Kościerzyna. - Te dwa punkty dawałyby nam fotel wicelidera - dodaje prezes Ostrovii.

Przez najbliższe dni działacze klubu muszą znaleźć nowego trenera, gdyż z posady zrezygnował Paweł Rusek. Prowadzą rozmowy z kilkoma kandydatami, ale wydaje się, że wybór padnie na Eugeniusza Lijewskiego. - Szukamy także nowych sponsorów, a nie ukrywam oczywiście, że liczymy na wsparcie władz miasta - mówi Mieczysław Mazurek.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3