Piłkarska druga liga: Calisia Kalisz wciąż niepokonana

Daniel Kawczyński
Calisia od czterech kolejek pozostaje niepokonana i jest na dobrej drodze do pozostania w drugiej lidze. Tym razem bezbramkowo zremisowała z Ruchem Zdzieszowice, ale na dobrą sprawę powinna to spotkanie wygrać, gdyby arbiter Paweł Kukla podyktował ewidentny rzut karny.

W 82. minucie Samuelson Odunka zagrał do dobrze ustawionego w polu bramkowym Łukasza Wiącka, który upadł zahaczony przez jednego z obrońców. Gwizdek sędziego milczał, choć jedenastka była bezdyskusyjna.

- Powtórki wideo mówiły same za siebie. Szkoda tej sytuacji - komentował Grzegorz Dziubek, szkoleniowiec Calisii, który przed meczem miał prawo narzekać na ból głowy. Z powodu kartek nie mogli wystąpić Mateusz Roszak i Patryk Klofik, z kolei Piotra Nawrockiego wyeliminowała z gry kontuzja. Na ławce rezerwowych zasiadł nie grzeszący ostatnio formą Błażej Ciesielski.

Sobotni pojedynek stał na bardzo niskim poziomie. Przez większą część kibice byli świadkami nędznej kopaniny i niedokładności po obu stronach.

- Duży wpływ miał fatalny stan murawy. Piłka co chwilę skakała i ciężko było cokolwiek ugrać w takich warunkach - narzekał Dziubek.

Więcej emocji dostarczył jedynie pierwszy kwadrans drugiej połowy, w którym Calisia miała szansę pokusić się o trzy punkty. Pierwszy szarżował Samuelson Odunka. Nigeryjczyk jak tyczki minął trzech obrońców i stanąłby sam na sam z bramkarzem, gdyby nie udany powrót Michała Bachora. Za moment minimalnie obok słupka główkował Rafael Safarjan. W 56. minucie wspaniałą dwójkową akcję przeprowadzili Odunka i Georgi Nedjałkow, ale uderzenie Bułgara poleciało tuż obok słupka. W 80. minucie szczęścia szukał jeszcze Kamil Jackiewicz. Skutek był identyczny co u poprzedników.

- Remis to sprawiedliwy wynik. Graliśmy przeciwko trudnemu przeciwnikowi, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Najważniejsze, że nie schodziliśmy z murawy pokonani. Spisujemy się nieźle. Oby tak dalej - mówi Dziubek.

40-letni grający trener miał w tym sezonie nie pojawiać się na murawie jako piłkarz. Obietnicę złamał w 85. minucie , kiedy to zmienił... swojego asystenta Macieja Sowińskiego.
- Maciek był zmęczony. Musiałem mu pomóc - wyjaśniał Dziubek.

Calisia Kalisz - Ruch Zdzieszowiece 0:0
Calisia:
Primel - Wiącek, Safarjan, Wergiłow, Wandzel, Kotwica, Nedjałkow, Kowalczuk żk (39. Ciesielski), Stojczew (73. Jackiewicz), Sowiński (85. Dziubek), Odunka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie