sportowy24
    Piłkarze po meczu Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań

    Piłkarze po meczu Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań

    Łukasz Zub

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań

    Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań ©Lucyna Nenow/Dziennik Zachodni

    Przedstawiamy wypowiedzi zawodników obu zespołów po meczu 1/2 finału Pucharu Polski pomiędzy Zagłębiem Sosnowiec, a Lechem Poznań. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 dającym awans drużynie z Poznania.
    Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań

    Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań ©Lucyna Nenow/Dziennik Zachodni



    Maciej Gajos (Lech Poznań): Nie ukrywam, że początek nie był najlepszy. Wiedzieliśmy, że Zagłębie potrzebuje goli i myślę, że chciało za wszelką cenę szybko zdobyć bramkę. Zagłębie czuje się dobrze w grze z kontry po przechwytach, gdzie jest dużo miejsca na naszej połowie i staraliśmy się im to uniemożliwić. Długo utrzymywał się wynik 0:0 później ta bramka, która ostatecznie dała nam awans.

    Czekaliśmy na taki moment, bo wiedzieliśmy, że taka sytuacja się nadarzy, bo w pierwszej połowie kotłowało się pod polem karnym i już w pierwszej połowie mogliśmy zdobyć bramkę i było by już luźniej. Trzeba szanować przeciwnika, bo przez przypadek do półfinału się nie dochodzi, to był też rewanż, grali u siebie i taka taktyka przyniosła rezultat.

    Łukasz Matusiak (Zagłębie Sosnowiec): Przeciwnik był w naszym zasięgu, brakło tej pierwszej bramki, ale uważam, że na własne życzenie straciliśmy tą bramkę, sędzia mógł gwizdnąć faul i było by po sprawie. Nie gwizdnął, jeden zły pad i Lech nam strzela bramkę. My stwarzaliśmy te sytuacje, ale nic nie wpadało, dopiero w końcówce.

    Z przekonaniem weszliśmy w ten mecz i było widać, że graliśmy bez tej bojaźni co towarzyszyła nam w lidze, bez takiego strachu i paraliżu. Po prostu graliśmy w piłkę i konstruowaliśmy akcje, było tych akcji sporo, ale znów zabrakło tego wykończenia. Będziemy nad tym pracować i myślę, że w lidze teraz się odbijemy.

    Karol Linetty (Lech Poznań): Cieszy mnie to, że jestem zdrowy, że wróciłem i mogę pomagać teraz kolegom, a nie trzymać za nich kciuki i oglądać w telewizji. Cieszy ten powrót, ważny, bardzo ważny ten awans do finału i już powoli zaczynamy myśleć o Łęcznej.

    Najbliższy mecz jest zawsze najważniejszy i skupiamy się na tym, by w każdym spotkaniu zdobywać te trzy punkty. Na pewno będziemy mieć gdzieś z tyłu głowy ten finał, ale na razie musimy skupić się na lidze i szybko odrabiać te punkty.

    Adrian Paluchowski (Zagłębie Sosnowiec): Pokazaliśmy się w dzisiejszym meczu z dobrej strony, jak i w całej przygodzie z Pucharem. Potrafiliśmy rywalizować z najlepszymi, nawet z Mistrzem Polski. Myślę, że w dwumeczu byliśmy gorsi o tą jedną bramkę, ale nasza postawa była naprawdę dobra.

    Puchar rządzi się swoimi prawami i jak się gra z zespołem z wyższej klasy rozgrywkowej w głowie siedzi inna motywacja, żeby się pokazać z jak najlepszej strony. Pokazaliśmy na tle takich rywali jak Górnik, Cracovia i Lech Poznań, że potrafimy grać w piłkę i rywalizować z najlepszymi. Nie byliśmy w półfinale przypadkiem.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Najnowsze tweety