Piotr Henicz o wielkopolskim Rio i goryczy porażki po występach piłkarzy ręcznych

Radosław Patroniak
Piotr Henicz nie jest niewolnikiem pracy w biurze i w wolnych chwilach stara się rozwijać sportowe pasje
Piotr Henicz nie jest niewolnikiem pracy w biurze i w wolnych chwilach stara się rozwijać sportowe pasje Fot. Archiwum Piotra Henicza
Rozpoczął się ostatni, najważniejszy tydzień głosowania w naszym plebiscycie. Każdy punkt może teraz już decydować o kolejności w złotej dziesiątce.

Od wielu lat ogłoszenie wyników plebiscytu nie dla wszystkich laureatów jest niespodzianką. Właściciele części nagród i wyróżnień znani są już od kilku tygodni. W grudniu zakończyły się już bowiem nasze konkursy „Sportowiec Amator”, „Nadzieje Olimpijskie Wielkopolski” oraz „Piłkarz Amator”. Drugi z nich odbył się po raz pierwszy, a trzeci z nich ma najdłuższą, bo już 7-letnię tradycję.
Sportowcem amatorem został futbolista amerykański z zespołu Patriotów Poznań, Tomasz Gajewski. Nadzieją Olimpijską Wielkopolski wybrano 14-letnią zawodniczkę Klubu Karate Tiger Wągrowiec, Nikolę Mentecką. Wreszcie tytuł piłkarza amatora wywalczył obrońca Piasta Kobylnica, Nobert Darzecki. Ten ostatni nie tylko pojawi się jako laureat na Wielkim Balu Sportowca, ale w nagrodę pojedzie na słynną włoską wyspę Elba, o co zadba jej fundator, Biuro Podróży Itaka.

Jego wiceprezes, Piotr Henicz, to nie tylko wierny kibic Lecha (wiele razy bronił honoru Kolejorza i był dumny z jego wyników na stołecznych salonach), ale także kibic całego polskiego sportu, a także zapalony biegacz i tenisista.Zapytaliśmy go więc o to jak ocenił start biało-czerwonych na najważniejszej ubiegłorocznej imprezie, czyli igrzyskach w Rio.

– Na pewno były one sukcesem Wielkopolski. Miło było patrzeć i obserwować zmagania nie tylko zawodników z naszych klubów, jak choćby „srebrnej” kajakarki Marty Walczykiewicz czy „brązowej” zapaśniczki Moniki Michalik, ale także wyczyny i popisy Anity Włodarczyk. Niesamowita młociarka reprezentuje warszawski klub, ale przecież większość życia spędziła w Rawiczu i Poznaniu, gdzie trenowała pod okiem Czesława Cybulskiego –tłumaczył Henicz. Jego zdaniem dorobek medalowy mógłby być jednak większy, gdyby zawodu nie sprawili niektórzy faworyci.

– Mieliśmy znacznie więcej rozczarowań wśród pewniaków do medali niż miłych niespodzianek wśród tych, którzy nie byli typowani do podium.Gdyby nie wspomniane niepowodzenia, to nasz worek z medalami byłby dużo większy – zauważył wiceprezes Itaki.

Regularnie od lat stara się on wspierać naszych sportowców na światowych imprezach. – Tym razem najbardziej przeżyłem i zapamiętałem gorycz porażki naszych piłkarzy ręcznych na ME w Krakowie. Miała być walka o złoto w finale, a skończyło się na pogromie z Chorwacją. Na trwających MŚ we Francji biało-czerwoni wypadli jednak jeszcze gorzej – dodał Henicz, który w minionym roku wystartował w półmaratonie w Lizbonie oraz Biegu Polonii Amerykańskiej i Konstytucji 3 Maja w Nowym Jorku.

Zaproszenia na galę i 59. Wielki Bal Sportowca (w piątek, 3 lutego w poznańskim hotelu IBB Andersia z wykwintnym menu i nieograniczonym wyborem trunków), w cenie 320 zł od osoby, można jeszcze rezerwować pod nr. tel. 502 499 909. Miejsc jednak jest już coraz mniej.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie